Villa 1:3 Villa | Oceny pomeczowe

Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

Koniec złudzeń, koniec marzeń, koniec myślenia o czymkolwiek. Szkoda – komentował Dariusz Szpakowski bramkę Szwedów, która pozbawiła Polskę szans na wyjście z grupy na Euro 2020. Czyż nie pasuje jak ulał w kontekście wczorajszego spotkania? Wszak ten mecz pokazał, że nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków z pierwszej ligowej kolejki. Oczywiście, sezon jeszcze długi, ale twierdza Villa Park padła. Coraz częściej jesteśmy rozszyfrowywani. Od trzech potyczek nie wygraliśmy.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji, można się z nią nie zgadzać, a polemika w komentarzach będzie mile widziana.


Emi Martinez 7

Bohater. Gdyby nie jego interwencje, to skończyłoby się co najmniej 5:1 ( ͡° ͜ʖ ͡°). Szkoda tylko że na początku wszystkie jego długie podania były niedokładne.

Matty Cash 6.5

Cash wrócił do formy. Przez długie okresy tylko jego wyjścia potrafiły zaskoczyć obronę Newcastle. Niestety podjął kilka złych decyzji i kilkukrotnie dostał piłkę nie w tempo.

Enzri Konsa 2

Jeden z gorszych występów Konsy w tym sezonie. Gorszy był chyba tylko w pierwszej kolejce również z Newcastle. Dał się wyprzedzić Gordonowi w 20. minucie, kiedy napastnik Srok wyszedł sam na sam z Martinezem, na szczęście wówczas uratował nas Argentyńczyk. Dziesięć minut później znów pozwolił Gordonowi się rozpędzić i ponownie dał się nawinąć na ten sam zakos. Po tej akcji Newcastle miało rzut rożny i mimo że piłka lądowała metr od Konsy, to pierwszy do niej zdążył Schär. Przy drugiej bramce znów nie zaangażował się w defensywę. Przy trzeciej ponownie nie zrobił nic, by przeciąć podanie Almirona. FATALNY!

Clement Lenglet 4

Lenglet delikatnie lepszy od Konsy. Też popełniał błędy, tyle że jego akurat nie doprowadziły do utraty bramek.

Alex Moreno 3

Moreno wkurzył duchy opiekuńcze Villa Park.
Źródło: avfc.co.uk

Zazwyczaj piszemy o nim, że słabo do tyłu i świetnie do przodu. Dzisiaj było niestety źle w każdą stronę. Jego wyjścia do przodu zazwyczaj kończyły się stratami. A to niedokładnie podał, a to przeciwnicy odbierali mu piłki. Sam zamknął nasze wszelkie szanse na uniknięcie porażki, strzelając samobójczą bramkę. Genius Loci czyli duch opiekuńczy Villa Park nie wytrzymał tej żenady i nadział go nabiałem na słupek.

Douglas Luiz – 3.5

Dwa razy przy straconych bramkach krył Fabiana Schära. W obu przypadkach został wykiwany niczym junior. Brakowało jego odważniejszych zagrań i decyzji. Raz świetnym lobem dograł do wbiegającego Kamary. To zdecydowanie za mało.

Boubacar Kamara – 5

Dyskretnie powalczył. Raz świetnie poszedł w pole bramkowe Dubravki, dostał loba od Luiza, ale niestety zawiodły go umiejętności piłkarskie. W drugiej połowie obudził wewnętrznego Zidana i przedryblował trzech rywali. Szkoda tylko, że nie presował przeciwników tak jak oni nas.

Yuri Tielemans – 5

Jedna dobra piłka do Watkinsa. Dwa dryblingi. Momentami pokazuje, że jest zawodnikiem światowego topu. Niestety wczoraj tych momentów było jak na lekarstwo.

John McGinn 6.5

Uwielbiam jak McGinn się zastawia. Nie da się mu wówczas odebrać piłki bez faulu.
źródło: avfc.co.uk

Gdyby nie Szkot, to w ogóle nie mielibyśmy piłki w tym spotkaniu. Jako jedyny potrafił ją przytrzymać, zastawić się i rozprowadzić akcję. Był wszędzie. Jedyny z naszych piłkarzy poziomem waleczności dorównujący gościom.

Moussa Diaby 4

Z Francuzem na boisku gramy de facto jednego mniej. Nie bierze udziału w presingu. Nie pokazuje się do akcji.

Ollie Watkins – 7✪

Watkins wreszcie z golem. Szkoda że tylko jednym.
źródło: avfc.co.uk

Po pięciu meczach wreszcie się przełamał. Szkoda, że nie uznano mu drugiej bramki, bo spalony był minimalny, a na nią na pewno zasłużył. Walecznością i zaangażowaniem ustępował tylko McGinnowi. Trochę jak Lewandowski w naszej kadrze, walczy i biega po całym boisku, a potem go brakuje w polu karnym.


Rezerwowi:

Jacob Ramsey (63′) – 6

Czekamy na lepsze występy Ramseya. Wszedł przy wyniku 0:3 i miał około 40 minut, żeby wpłynąć na obraz gry.

Nicolo Zaniolo (63′) – 2

Co za dzban. Dzbaniolo? Trzykrotnie machał rękami. Raz – bo przeciwnik odebrał mu piłkę (bezczelny). Innym razem – bo źle podał. A za trzecim – źle przyjął piłkę w polu karnym. Przy czym określenia źle przyjął to eufemizm, bo po prostu się od niego odbiła. Kellyman by przyniósł więcej pożytku z przodu. Nawet 40-letni Agbonlahor byłby groźniejszy.

Leon Bailey (63′) 7

Dlaczego Jamajczyk nie grał od początku? Czy Emery nie widzi w jak słabej dyspozycji jest Diaby? Zresztą wydaje mi się, że para Diaby-Bailey dobrze współpracuje, więc dlaczego prawie nigdy nie grają razem? Tyle pytań – tak mało odpowiedzi.

Bailey pokazał, że potrafi grać jeden na jeden, a do tego potrafi być piekelnie szybki i równie kreatywny. Siał ferment w obronie Newcastle. Niestety nie miał zbyt wiele wsparcia, a i jego współpraca z Cashem do wzorowych nie należy.

Gdyby Bailey wszedł w 46′ minucie to byśmy tego meczu nie przegrali, a gdyby grał od początku to byśmy wygrali.
źródło: avfc.co.uk

Ocena Unaia Emery’ego – 2

Nikt się nie spodziewał, że Newcastle zagra drapieżnie i co chwilę będzie zamęczać nas piłkami za linię obrony. Do tego przy stałych fragmentach gry mają wysokich Botmana, Burna i Schära. Kto by pomyślał, że Newcastle ponownie użyje tej samej taktyki co w pierwszej kolejce? No chyba każdy – poza Unaiem Emerym. Dlaczego tak się stało?

Są dwie możliwości

  • Unai Emery ma pamięć złotej rybki i po meczu mu się umysł kasuje.
  • W League of Legend co środę wychodzą nowe patche. Jeśli jednego dnia wygrywasz grę za grą, bo twoja postać jest wyjątkowo grywalna, a w środę rano dalej chcesz wygrywać tą samą postacią to możesz się grubo rozczarować. Niektóre statystyki są osłabiane a inne wzmacniane. Dlatego nie można grać wiecznie tego samego. Unai w Lola ewidentnie nie gra i cały czas stawia na te same rozwiązania, które dwa patche temu świetnie działały.

Sprzeniewierzyliśmy prawie roczną serię bez porażki na Villa Park. Teraz czas na Szewałd na wyjeździe. Czy Unai dokona update i zaproponuje coś nowego?

1 raz skomentowano “Villa 1:3 Villa | Oceny pomeczowe

  1. Ostro. Podoba mi się. Zwłaszcza ocena z Unaia. Z kryzysem słabo sobie radzi, a problemem jest mental. Janek fajny chłop, ale nie ma w drużynie lidera, który tupnie, krzyknie i pogoni do roboty bandę rozlazłych primadonn, które ostatnio więcej machają rękami jak nogami.

Dodaj komentarz