Zgadnij-Piasek, czyli poznajemy bliżej Evanna Guessand

Aktualności Transfery
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Aston Villa kontynuuje wzmacnianie składu przed nadchodzącym sezonem Premier League, a najnowszym nabytkiem klubu został Evann Guessand. Dla wielu kibiców to nazwisko może brzmieć jeszcze dość anonimowo, ale dla tych, którzy śledzą rozwój młodych talentów w Europie, jego transfer to ruch godny uwagi.

Evan Guessand | Sylwetka

Guessand dołączył do Aston Villi z OGC Nice, gdzie od kilku sezonów pokazywał swój potencjał, najpierw jako obiecujący wychowanek, a następnie jako gracz zdolny do rywalizacji na poziomie Ligue 1. Ma 23 lata, mierzy 1,85 metra i, wbrew temu, co powiedziałem w podcaście, jest wszechstronnym napastnikiem, który może grać zarówno jako klasyczna „dziewiątka”, jak i cofnięty napastnik. Jego profil piłkarski idealnie wpasowuje się w to, czego szuka Unai Emery – technika, pressing, inteligencja taktyczna. Nie zmienia to faktu, że skojarzenia z Morganem Rogersem nasuwają się samoistnie.

Co ciekawe, choć Guessand nie jest typem zawodnika, który strzela gole hurtowo, jego gra bez piłki i umiejętność tworzenia przestrzeni dla kolegów z drużyny czynią go bardzo cennym ogniwem, w czym przypomina nieco Olliego Watkinsa – irytującego pracusia. W poprzednim sezonie Ligue 1 może nie imponował liczbami – dwanaście bramek, dziewięć asyst – ale ci, którzy oglądali jego mecze, dostrzegali coś więcej: zaangażowanie, mądre ustawianie się i odwagę w grze.

Villa liczy na to, że w Premier League Guessand rozwinie skrzydła i stanie się kimś więcej niż tylko zmiennikiem. Transfer ten to również sygnał, że klub inwestuje w zawodników z potencjałem na rozwój. W drużynie, która stawia na intensywną grę, młodość i dynamikę, Guessand może wpasować się znakomicie.

Evan Guessand | Mocne strony

Umiejętność strzelania, podawania i dośrodkowywania obiema nogami sprawia, że Guessand z łatwością przemieszcza się między kilkoma pozycjami w linii ataku. Trener OGC Nice Franck Haise rozpoczął poprzedni sezon, ustawiając reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej jako samotnego środkowego napastnika w preferowanej przez siebie formacji 3-4-3, jednak w miarę upływu rozgrywek przesuwał go na różne pozycje.

Guessand uważa, że jego ofensywny zmysł to zasługa ojca, Hervé, który również był napastnikiem, choć sam określa siebie jako „mniej klasyczną dziewiątkę”.

W rozgrywkach ligowych najczęściej występował na prawym skrzydle, gdzie zdobył osiem bramek i zaliczył sześć asyst w 16 spotkaniach. Z kolei w reprezentacji narodowej dzielił czas pomiędzy lewym skrzydłem a środkiem ataku w swoich dziewięciu seniorskich występach.

Świetna kontrola piłki i wysoka jakość techniczna to dwa kluczowe atuty, które wyróżniają Guessanda i pasują do jego stylu gry. Dobrze czuje się, schodząc głębiej po piłkę w zatłoczonych strefach, potrafi unikać rywali i zdobywać cenne metry dla swojego zespołu. Drybling to jedna z jego najmocniejszych stron, ale napastnik wyróżnia się także inteligentną grą kombinacyjną – potrafi wybrać odpowiedni moment na podanie lub rozegranie akcji z partnerem. Przy wzroście 185 cm stanowi również zagrożenie w powietrzu, co potwierdzają efektowne bramki głową zdobywane zarówno dla Nice, jak i Nantes, w którym spędził sezon 2022/23 na wypożyczeniu.

Haise w pełni ufał Guessandowi w Nicei, dając mu najwięcej minut spośród wszystkich zawodników z pola w minionym sezonie – i nie było to wyłącznie zasługą jego gry ofensywnej. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był ogromnym atutem także wtedy, gdy jego drużyna nie miała piłki. Skutecznie odbierał piłkę w każdej strefie boiska, notował kluczowe przechwyty i wykazywał dużą chęć do podążania za rywalami. Imponował również swoim proaktywnym pressingiem – potrafił wyczuć, kiedy należy agresywnie zaatakować przeciwnika, a kiedy utrzymać pozycję.

Warto obserwować, jak poradzi sobie w nowych warunkach. Premier League to zupełnie inna rzeczywistość niż Ligue 1 – szybsza, bardziej fizyczna i bezlitosna dla tych, którzy nie potrafią szybko się zaadaptować. Jednak Villa widzi w nim coś wyjątkowego i wierzy, że pod skrzydłami Emery’ego jego talent rozbłyśnie pełnym blaskiem. Dla kibiców Aston Villi to kolejny powód, by z optymizmem patrzeć na nadchodzący sezon. Może Guessand nie będzie od razu gwiazdą pierwszego planu, ale niewykluczone, że już niedługo jego nazwisko będzie skandowane na Villa Park z taką samą dumą, jak nazwiska największych ulubieńców trybun. Oby tylko numer na koszulce – 29 – noszony wcześniej przez takich piłkarzy jak Tshibola, Kessler-Heyden, czy Rush Hepburn-Murphy nie okazał się dla Iworyjczyka zbyt ciężki ;).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *