Zabrakło… No właśnie, czego? | Aston Villa 0:0 Manchester United | Oceny pomeczowe

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Że z United nam się nie gra łatwo, wiedzieliśmy od dawna. Że z United będącym w słabej formie będzie nam szło pod górę… tego nie do końca się spodziewaliśmy. Pora na oceny pomeczowe.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji, można się z nią nie zgadzać, a polemika w komentarzach będzie mile widziana.


Emi Martinez 7,5

Po prostu robił swoje. Pewny punkt, dzięki któremu był spokój na tyłach. W 49. minucie popisał się dyspozycją, broniąc groźny strzał Rashforda.

Matty Cash 7

Momentami niewidoczny, ale w ważnych momentach pojawiał się tam, gdzie trzeba. Zaliczył fantastyczną interwencję przy kontrze United. Bardziej aktywny na połowie rywali niż Konsa, którego w ostatnich meczach mogliśmy obserwować na PO. Zaliczył też tyle zbiórek przed polem karnym, że w NBA plasowałby się w TOP5 pod tym względem.

Ezri Konsa (do 12′) b/o

Niestety Konsa szybko zszedł z boiska z urazem. Oby nie było to nic poważnego!

Pau Torres 6,5

Pau momentami dobrze grau. Dobra, dość heheszków. Występ okej, bez fajerwerków –’no, może z jednym, kiedy slalomem minął dwóch rywali, a później pięknie rozegrał piłkę. Trochę zmroził brak komunikacji z Tielemansem przy jednej z sytuacji, na szczęście obyło się bez konsekwencji.

Lucas Digne (do 85′) 7

Solidnie prezentował się na lewej stronie, dobrze funkcjonował przy wymianie pozycji. Trudno mieć o cokolwiek pretensje, choć mam wrażenie, że mógł wnieść nieco więcej w ofensywie.

Ross Barkley – 6,5

Całkiem solidnie zagrał Barkley, choć w paru momentach podejmował dziwne decyzje. Szczególnie w polu karnym, kiedy powinien był zagrać na jeden kontakt, a niepotrzebnie zaczął zastanawiać się co zrobić dalej z futbolówką i zmarnował potencjał całej akcji.

Youri Tielemans – 7,5 ✪

Tielemans wyrósł na pewny punkt drugiej linii. Był tam gdzie trzeba, zagrywał gdzie trzeba, widział co trzeba. Emery chyba w końcu znalazł dla niego idealną rolę. Jedyny minus to wspomniane już wcześniej nieporozumienie z Torresem.

Lider środka pola!
Źródło: premierleague.com

Morgan Rogers 6

Momentami zapominałem, że jest na boisku. Bez wpadek, ale nie zrobił różnicy.

Leon Bailey (do 63′) 7

Pobiegał, pokiwał, pograł. Zaprezentował się na pewno lepiej niż ostatnio, zaliczył kilka groźnych wejść w pole karne.

Jaden Philogene 7,5

Jaden pokazuje coraz częściej, że wcale nie odstaje od reszty ekipy. Bardzo podobać się mogła jego pewność siebie, zwłaszcza w sytuacji w której najpierw wkręcił Kobbiego Mainoo w ziemię tak, że mu kostki zatrzeszczały, a potem rozpędził się w wolnej przestrzeni i huknął z dystansu. Niestety, gola z tego nie było, ale i tak brawa za próby, determinację i zaangażowanie.

Ollie Watkins 6,5

Ollie zagrał solidny mecz. Z całą pewnością lepszy, niż ostatnimi czasy, czego dowodem niech będzie fakt, że Duran wszedł na boisko zmieniając innego piłkarza, a nie właśnie Watkinsa. Niemniej jednak czegoś mu w tej grze zabrakło.


Rezerwowi:

Diego Carlos (od 12′) 7

Poderwany w trybie pilnym z ławki rezerwowych Diego Carlos szybko wbił się w mecz. W zasadzie nie ma o co mieć do niego pretensji, wywiązywał się ze swoich zadań. Ot, normalny, solidny występ.

Jhon Duran (od 63′) – 6

Ten dzień musiał nadejść. Duran wszedł i… nie strzelił bramki. Może to dlatego, że tym razem nie zmienił Watkinsa. A może po prostu tak wyszło. To nie był zły mecz w wykonaniu Kolumbijczyka, ale jego wejście w zasadzie nie wpłynęło na sytuację na boisku.

Ian Maatsen (od 85′) bez oceny

Grał za krótko, by móc go ocenić.


Ocena Unaia Emery’ego – 6,5

Źródło: football365.com

Emery zdecydował się na pewne zmiany w składzie. Na początku meczu sądziłem, że to jedenastka skrojona pod starcie z Manchesterem United, solidnie przemyślana selekcja piłkarzy, która ma wykorzystać słabe punkty kiepskiego ostatnio United. Faktycznie momentami tak to wyglądało, ale ogólnie wydawać by się mogło, że Man Utd był do ugryzienia, a Unai do końca meczu nie wpadł na żaden przełomowy pomysł jak tu ich napocząć. Nie było źle, United to dla nas zawsze trudny rywal, ale też wydaje się, że można było wycisnąć z tego więcej przy paru odpowiednich instrukcjach dla naszych.

Ten Haga nie zwolniliśmy, ale też nie było wstydu. Po prostu normalny mecz dwóch zmęczonych europejskimi pucharami drużyn. Zdaje się jednak, że jak rywal pozwala na tyle, co United, to warto to lepiej wykorzystywać chcąc walczyć o top 4 w lidze. Czas na przerwę reprezentacyjną!

4 razy skomentowano “Zabrakło… No właśnie, czego? | Aston Villa 0:0 Manchester United | Oceny pomeczowe

  1. Zabrakło goli.

    Poza tym ciekawa odmiana, bo remis kiedyś cieszyłby, a teraz to strata 2 punktów. Z MU. No po prostu się w d… poprzewracało.
    Kontuzje zaczynają być irytujące. Nawet jak to tylko drobne urazy to trudno budować formę i zgranie jak ktoś ciągle wypada. Patrz Leon, który ostatnio niewiele wnosi albo wręcz jak w meczu z Bayernem

    1. Zabrakło, ale pardoksalnie niewiele brakowało – warto cofnąć się do okazji Jadena, kiedy piłka po plecach Dalota ślizgnęła się na rzut rożny. Piłka w tej akcji latała jak po sznurku od pierwszego kontaktu aż do strzału.
      Z urazami pełna zgoda, ba – powiem więcej – mówi się, że Bailey musi grać pomimo kontuzji, stąd jego kiepska forma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *