WYGRYWAMY LIGĘ EUROPY | Oceny pomeczowe | SC Freiburg 0:3 Aston Villa

Aktualności Liga Europy UEFA Mecze
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Youri Tielemans, Emiliano Buendia i Morgan Rogers strzelali bramki, Villa tryumfowała, w Birmingham zorganizowano paradę… Nam pozostało jedynie ocenić bohaterów tego wydarzenia po powrocie do domu. Zapraszamy na oceny

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji

Emi Martinez – 8

Po meczu Emi przyznał, że był gotowy poświęcić życie, broniąc bramki The Villans – ile znaczył dla niego ten sukces, widzieliśmy zaraz po meczu, kiedy na dźwięk gwizdka arbitra, Argentyńczyk zalał się łzami. Wracając do samego spotkania – które Emi rozegrał z kontuzją palca – był w nim niezwykle skupiony, czujny, gotowy zarówno do reagowania na próby Freiburga, jak i polowania na szybkie wznowienie gry poprzez posyłanie piłki do piłkarzy z ataku.

Matty Cash – 7.5

Bardzo dobry mecz reprezentanta Polski, choć… z małą uwagą – jego interwencja z pierwszej połowy została przez arbitra spotkania ukarana (słusznie) żółtą kartką, ale nie da się ukryć, że zagranie Matiego było ryzykowne – szczególnie, mając na uwadze fakt, że sędzia nie żałował kartek. O ile trudniejszy byłby to wieczór, gdybyśmy mieli kończyć mecz w 10-tkę…?

Ezri Konsa – 8.5

Rewelacja. Zagrał dokładnie tak, jak tego po nim oczekiwaliśmy. Spokój, doświadczenie, pełna koncentracja i kontrola. Bezbłędnie.

Pau Torres – 8.5

Na przestrzeni sezonu zdarzało nam się narzekać na brak długich podań od Hiszpana. W tym spotkaniu – podobnie jak Konsa – Pau dostarczył nam piłkę na wysokim poziomie, do jakiego zdążył nas przyzwyczaić.

Lucas Digne 7

Pokazał swoje doświadczenie i zamknął naszą lewą flankę przed atakami Freiburga. Nie był to za to jego najbardziej produktywny wieczór, jeśli chodzi o grę do przodu.

Victor Lindelof 8

Po doskonałych występach przeciwko Forest i Liverpoolowi Szwed zachował miejsce w środku pola, mimo powrotu Amadou Onana do kadry meczowej. Lindelof od czasu do czasu schodził do linii obrony, przejmując rolę trzeciego środkowego obrońcy gdy Villa miała posiadanie piłki, ale jego głównym zadaniem było czyszczenie wszelkiego zagrożenia przed i za sobą. Wywiązywał się z niego znakomicie. Gdy w 66. minucie został zmieniony przez Onanę, otrzymał gromkie brawa od kibiców Villi.

Youri Tielemans 9

Książę William powiedział, że siedzący przed nim na meczu Ahmed Elmohamady poderwał się i zaczął świętować bramkę jeszcze zanim piłka trafiła na nogę Belga. Dlaczego? Bo podobno Aston Villa bardzo wiele uwagi poświęciła na rozpracowanie tego stałego fragmentu i w meczu wszystko szło dokładnie jak w ośrodku treningowym. Wszystko szło też dokładnie jak w ośrodku treningowym przez cały mecz Tielemansa – Belg był absolutnym szefem w środku pola, a bramka była jedynie ukoronowaniem jego doskonałego występu.

John McGinn 8

John McGinn – NIEirytujący pracuś. Przez całe spotkanie harował jak wół dla zespołu, napędzając nasze akcje ofensywne i zapewniając przewagę w środku pola. Nieustępliwy jak pitbul w pressingu, zasłużenie wzniósł w górę trofeum w swoim 328 występie w barwach Aston Villi.

Emi Buendia – 9.5

Man of The Match w półfinale, Man of The Match w finale. Argentyńczyk ponownie pokazał swoją wojowniczą duszę i nieustępliwą naturę. Był wszędzie, brał udział w każdej akcji, a do tego strzelił przepiękną bramkę. Wspaniały powrót do zespołu po kontuzji i trudnym czasie. Bramka i asysta – obie absolutne ciasteczka.

źródło: AVFC.CO.UK

Morgan Rogers 9

Kiedy mecz się dopiero zaczynał, widać było, że Morgan bardzo chce szybko odcisnąć na nim swoje piętno. Trochę zbyt szybko, przez co podejmował nietrafione decyzje. W miarę jak mecz postępował, Rogers grał coraz spokojniej i bardziej zespołowo, na czym Aston Villa zdecydowanie zyskała, a sam Anglik skończył mecz z golem i asystą. Został wybrany zawodnikiem turnieju.

Ollie Watkins 7.5

Źródło: AVFC.CO.UK

Podczas pomeczowej parady przytaknął kolegom, kiedy śmiali się, że to przez niego w 5 pierwszych meczach nie zdobyliśmy ani jednej bramki. W finale bardzo chciał dać coś ekstra od siebie, niestety jego próby nie zostały nagrodzone. Praca, którą wykonał dla zespołu nie mogła jednak ujść naszej uwadze.


Rezerwowi:

Amadou Onana (od 66′) – 7

Zmienił Lindelofa i doskonale go zastąpił.

Jadon Sancho (od 82) – bez oceny

Ian Maatsen (od 82′) – bez oceny

Tyrone Mings (od 88′) – bez oceny

Douglas Luiz (od 88′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 10

Zrobił to znowu… Nawet nie będę się rozwodził nad osiągnięciami Baska w tych rozgrywkach. Pan Unai Emery jest po prostu specjalistą – doskonale poprowadził nas przez sezon, pozwalając zespołowi na słabsze momenty, nie pękając, a wręcz przeciwnie – cementując więzi w drużynie i osiągając założone cele. Tak samo było z tym meczem – ani na chwilę nie straciliśmy kontroli i od samego początku spotkania realizowaliśmy cel, którym była wygrana.

Mamy to!!! Mamy pierwsze od 1982 r. trofeum europejskie. 20 maja 2026 na zawsze zapisał się w annałach Aston Villi, a my mogliśmy być świadkami tego wydarzenia. UTV!

1 raz skomentowano “WYGRYWAMY LIGĘ EUROPY | Oceny pomeczowe | SC Freiburg 0:3 Aston Villa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *