Ależ to był intensywny pojedynek! Początek wzbudził trochę niepokoju, ale po twardej walce i dobrej drugiej połowie udało się wygrać. Villa dopisuje 3 punkty i wskakuje na 4. miejsce w tabeli!

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.
Emiliano Martinez – 7,5
Popełnił błąd przy straconym golu. A może to nie błąd, bo sędzia powinien był użyć gwizdka? W kontrowersyjnych okolicznościach padła pierwsza bramka. Później Martinez wątpliwości nie zostawiał: to on rządził w swoim polu karnym. Zaliczył kilka ważnych i efektownych interwencji.
Matty Cash – 7,5
Cash na poziomie, do jakiego nas ostatnio przyzwyczaił: wszędzie go pełno, jest bardzo aktywny, dobrze spisuje się w obronie i jeszcze lepiej w ataku. Brawa za rozegranie za asystę drugiego stopnia przy bramce na 1:1, zwłaszcza za doskonałe wyjście na pozycję.
Ezri Konsa – 8
Jeśli dalej będzie interweniował tak, jak w dzisiejszym meczu, to niedługo trzeba będzie zastanowić się jaką cenę należy ustalić dla potencjalnych kupców, bo może się ich trochę zlecieć. Bardzo pewny i stanowczy w swoich interwencjach.
Pau Torres – 7
Potrafił sprytnie przenieść grę o strefę wyżej dzięki dobrym podaniom penetrującym. W defensywie okej, choć czasami miałem wrażenie, że nieco chaosu wdzierało się w jego ustawienie.
Lucas Digne (do 45′) – 7
Bardzo aktywny, w końcówce pierwszej połowy pomyślałem “no, jak Digne będzie się tak rozkręcał, to coś czuję, że zaliczy asystę w drugiej części meczu”. I wtedy Emery go zdjął. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło.
Boubacar Kamara – 7
Przecinał, co miał przeciąć, podał, co miał podać. Współczuję tego bloku z końcówki meczu, gdzie dostał “z całej pety” w, zdaje się, czułe miejsce.
John McGinn – 8
“We’ve got McGinn, SuperJohn McGinn” gromko rozlegało się z trybuny gości. I słusznie. Jaśko zasuwał dziś jak mały samochodzik, a do tego, mimo niskiego wzrostu, zastawiał się jakby był Dwaynem Johnsonem. Był tam, gdzie trzeba, utrzymywał się przy piłce i świetnie znajdował kolegów do rozegrania. Wisienką na torcie podanie do Casha, które otworzyło drogę do bramki na 1:1.
Youri Tielemans – 7
Youri zagrał po prostu solidne spotkanie, a dzięki jego obecności w środku pola był spokój. Jednocześnie nie przypominam sobie spektakularnych sytuacji ze znaczącym wpływem na grę. Nie ma się jednak co czepiać, był to w końcu jego pierwszy mecz w wyjściowym składzie od września.
Morgan Rogers – 8,5 ⭐

Ależ on dzisiaj lubił być przy piłce! Zastawiał się, dryblował, kombinował. Trochę drażniły mnie jego straty przy próbach podawania do kolegów, ale poza tym szło całkiem dobrze. A potem wpadła pierwsza brama i dostał dodatkowego wiatru w żagle. Drugi gol – miodzio, jak w FIFIE. Takiego Rogersa chciałbym widzieć regularnie.
Emiliano Buendia (do 45′) – 6
Podjął parę prób poderwania gry, natomiast miałem wrażenie że ogólnie był nieco pogubiony, czasem ustawiał się w dziwnych miejscach. Z drugiej strony, podobała mi się jego praca w asekuracji defensywy. Ot, poprawny występ, ale niewiele wnoszący.
Ollie Watkins – 6
“Gramy w 10 z Watkinsem z przodu” – taką myślą podzielić się jeden z Was w komentarzu do pierwszej. I trzeba przyznać, że bardzo trafnie to ujęte. Watkins co prawda oddał bardzo dobry strzał zza pola karnego, i przy tym podjął tę decyzję szybko i bez zawahania, co dało mi nadzieję, że zaraz się rozkręci. Ale rozkręcał się niczym film “Śmierć w Wenecji” i ostatecznie został zmieniony przez Sancho w 68. minucie.
Rezerwowi:
Donyell Malen (od 45′) – 8
Ciągnął grę do przodu jak tylko mógł. Zaliczył kilka dobrych podań rozkręcających akcje ofensywne, a przede wszystkim to, które stało się asystą przy golu na 1:1. Podobała mi się jego postawa, mam nadzieję widzieć go częściej.
Ian Maatsen (od 45′) – 7
Bardzo spodobało mi się, kiedy na pewniaka, odważnie i agresywnie uderzył zza pola karnego w 57. minucie. Spodziewałem się wtedy, że Maatsen będzie robił zamieszanie w ataku. Ostatecznie w zasadzie nie robił i w sumie zagrał po prostu poprawnie.
Jadon Sancho (od 68′) – 6
Nie wiem, może się zamyśliłem, może skupiłem na innych, ale… jakoś w ogóle nie zauważyłem, że był na boisku.
Ross Barkley (od 69′) – 7
Solidnie wykonywał swoją robotę, dobrze podłączał się do akcji ofensywnych, był aktywny. Solidny występ, ale bez fajerwerków.
Ocena Unaia Emery’ego – 8

Unai chyba dobrze nastawił drużynę mentalnie. W pierwszej połowie zawodnicy nie odsuwali nóg, walczyli twardo i z zaangażowaniem, a przeciwnik był w starciach fizycznych wymagający. Brawo dla Baska za reakcję w przerwie, znalezienie słabych punktów przeciwnika i poprawienie naszej gry. Villa zdominowała Leeds w drugiej połowie i jestem przekonany, że nie był to przypadek.