Powtórzę za Filipem z jego wstępu do zapowiedzi ostatniego meczu przed przerwą – to nie był idealny mecz. Ale okazał się, że nie musiał być. Wystarczyło umieścić piłkę w siatce więcej razy niż zdołali to uczynić piłkarze gospodarzy i do meczu rewanżowego przystępujemy z naprawdę zacną zaliczką. Zapraszam na oceny, opowiem Wam o blaskach i cieniach tego wieczoru.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji
Emi Martinez – 7
Choć Bologna (szczególnie w pierwszej odsłonie meczu) była bardzo aktywna w okolicy naszego pola karnego), Martinez musiał interweniować tylko 4 razy. Był pewnym punktem zespołu, przy bramce – bez szans.
Matty Cash – 5
Nie pamiętam już, czy “beef” Szymona z jednym z naszych czytelników polega na tym, że Cash dostaje zbyt wysokie, czy zbyt niskie oceny. Zaryzykuję więc i ocenię reprezentanta Polski zgodnie z własnym sumieniem – miał problemy olbrzymie problemy z upilnowaniem Jonathana Rowe’a, który przy wsparciu Casha wyrósł na jedną z gwiazd spotkania.
Ezri Konsa – 8
Konsa notuje swoje pierwsze trafienie w sezonie. I jakże ważne było to trafienie – dodało naszym piłkarzom energii i wiary w bardzo trudnym momencie. Kiedy komentatorzy zwrócili uwagę, że to jego drugi gol w europejskich rozgrywkach, od razu przypomniałem sobie pierwszy – również w ćwierćfinale, z tym że – z PSG. Konsa dowiózł ten mecz na wysokim poziomie.
Pau Torres – 7
Spokojny i opanowany, dobrze radził sobie z wyprowadzaniem piłki pod pressingiem.
Lucas Digne – 7
Solidny występ, wniósł to, czego od niego oczekiwaliśmy – doświadczenie i stabilność w defensywie. Biorąc pod uwagę jego słabszą dyspozycję w ostatnich tygodniach, i dobry występ zarówno z West Hamem, jak i Bologną po przerwie – jego forma na ostatnim sprincie sezonu może cieszyć.
Amadou Onana – 7.5
Bardzo spokojny, dobry występ Belga. Był aktywny i pracowity, dobrze zabezpieczając środek pola.
Youri Tielemans – 7

Powrót do wyjściowego składu i od razu asysta. Klasa w rozegraniu. Choć nie było widać u niego przerwy w grze, to jednak mam wrażenie, że trochę go oszczędzaliśmy.
John McGinn – 6
Dziś mniej widoczny – grał na nie do końca swojej ulubionej pozycji z prawej strony boiska. Kiedy przeżywaliśmy trudne chwile, rzucił hasło do ataku i próbował zagrozić rywalom strzałem z dystansu przed przerwą.
Morgan Rogers – 5
Nie był to jego mecz, szczególnie pierwsza połowa. W drugiej było lepiej, ale i tak zabrakło błysku, decyzyjności i zrozumienia z Watkinsem. Być może ustawienie 4-4-2, którym próbowaliśmy momentami grać, nie służyło Rogersowi. Z Rogersem doszło też do małej kontrowersji, ponieważ zasygnalizowano dla niego żółtą kartkę w pierwszej połowie (po symulce w polu karnym), jednak sędzia ostatecznie po nią nie sięgnął. Sytuacja wróciła, kiedy w drugiej połowie arbiter ukarał Rogersa kartonikiem za przepychanki i przez chwilę na trybunach słychać było konsternację.
Emi Buendia – 6.5
Mógł irytować, ale był aktywny, wywalczył kartkę dla rywala i asystował przy golu Watkinsa.
Ollie Watkins – 8
W ostatnim odcinku podcastu żartowaliśmy, że teraz Ollie złapie wiatr w żagle, strzeli parę bramek i później w statystykach wszystko się będzie zgadzać – nikt nie będzie pamiętał, że miał słabszy sezon. Nie mam nic przeciwko takiemu scenariuszowi. Dwa bardzo ważne gole Anglika dają nam solidną zaliczkę przed rewanżem.

Rezerwowi:
Lamare Bogarde (od 80′) – bez oceny
Ian Maatsen (od 67′) – bez oceny
Leon Bailey (od 88′) – bez oceny
Ocena Unaia Emery’ego – 6.5
Bardzo zła pierwsza połowa, kiedy pozwalaliśmy Włochom na zbyt wiele i otwarcie prosiliśmy się o kłopoty… które zresztą przyszły, kiedy Cash nie upilnował Rowe’a i tylko nieobcięte paznokcie Castro zmusiły sędziów VAR do cofnięcia bramki. Jednak musimy docenić odpowiedzialne, dojrzałe podejście całego zespołu – to już nie są debiutanci w europejskich rozgrywkach, a zespół, który konsekwentnie w nich rywalizuje. Czy Unai Emery ponownie zatryumfuje w Lidze Europy, dając The Villans pierwsze od 30 lat trofeum? Na początek trzeba domknąć włoską robotę na Villa Park za tydzień.