(włoska) robota zrobiona | Oceny pomeczowe | Bologna 1:3 Aston Villa

Aktualności Liga Europy UEFA Mecze
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Powtórzę za Filipem z jego wstępu do zapowiedzi ostatniego meczu przed przerwą – to nie był idealny mecz. Ale okazał się, że nie musiał być. Wystarczyło umieścić piłkę w siatce więcej razy niż zdołali to uczynić piłkarze gospodarzy i do meczu rewanżowego przystępujemy z naprawdę zacną zaliczką. Zapraszam na oceny, opowiem Wam o blaskach i cieniach tego wieczoru.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji

Emi Martinez – 7

Choć Bologna (szczególnie w pierwszej odsłonie meczu) była bardzo aktywna w okolicy naszego pola karnego), Martinez musiał interweniować tylko 4 razy. Był pewnym punktem zespołu, przy bramce – bez szans.

Matty Cash – 5

Nie pamiętam już, czy “beef” Szymona z jednym z naszych czytelników polega na tym, że Cash dostaje zbyt wysokie, czy zbyt niskie oceny. Zaryzykuję więc i ocenię reprezentanta Polski zgodnie z własnym sumieniem – miał problemy olbrzymie problemy z upilnowaniem Jonathana Rowe’a, który przy wsparciu Casha wyrósł na jedną z gwiazd spotkania.

Ezri Konsa – 8

Konsa notuje swoje pierwsze trafienie w sezonie. I jakże ważne było to trafienie – dodało naszym piłkarzom energii i wiary w bardzo trudnym momencie. Kiedy komentatorzy zwrócili uwagę, że to jego drugi gol w europejskich rozgrywkach, od razu przypomniałem sobie pierwszy – również w ćwierćfinale, z tym że – z PSG. Konsa dowiózł ten mecz na wysokim poziomie.

Pau Torres – 7

Spokojny i opanowany, dobrze radził sobie z wyprowadzaniem piłki pod pressingiem.

Lucas Digne 7

Solidny występ, wniósł to, czego od niego oczekiwaliśmy – doświadczenie i stabilność w defensywie. Biorąc pod uwagę jego słabszą dyspozycję w ostatnich tygodniach, i dobry występ zarówno z West Hamem, jak i Bologną po przerwie – jego forma na ostatnim sprincie sezonu może cieszyć.

Amadou Onana 7.5

Bardzo spokojny, dobry występ Belga. Był aktywny i pracowity, dobrze zabezpieczając środek pola.

Youri Tielemans 7

źródło: starsporttv

Powrót do wyjściowego składu i od razu asysta. Klasa w rozegraniu. Choć nie było widać u niego przerwy w grze, to jednak mam wrażenie, że trochę go oszczędzaliśmy.

John McGinn 6

Dziś mniej widoczny – grał na nie do końca swojej ulubionej pozycji z prawej strony boiska. Kiedy przeżywaliśmy trudne chwile, rzucił hasło do ataku i próbował zagrozić rywalom strzałem z dystansu przed przerwą.

Morgan Rogers – 5

Nie był to jego mecz, szczególnie pierwsza połowa. W drugiej było lepiej, ale i tak zabrakło błysku, decyzyjności i zrozumienia z Watkinsem. Być może ustawienie 4-4-2, którym próbowaliśmy momentami grać, nie służyło Rogersowi. Z Rogersem doszło też do małej kontrowersji, ponieważ zasygnalizowano dla niego żółtą kartkę w pierwszej połowie (po symulce w polu karnym), jednak sędzia ostatecznie po nią nie sięgnął. Sytuacja wróciła, kiedy w drugiej połowie arbiter ukarał Rogersa kartonikiem za przepychanki i przez chwilę na trybunach słychać było konsternację.

Emi Buendia 6.5

Mógł irytować, ale był aktywny, wywalczył kartkę dla rywala i asystował przy golu Watkinsa.

Ollie Watkins 8

W ostatnim odcinku podcastu żartowaliśmy, że teraz Ollie złapie wiatr w żagle, strzeli parę bramek i później w statystykach wszystko się będzie zgadzać – nikt nie będzie pamiętał, że miał słabszy sezon. Nie mam nic przeciwko takiemu scenariuszowi. Dwa bardzo ważne gole Anglika dają nam solidną zaliczkę przed rewanżem.

Źródło: avfc.co.uk

Rezerwowi:

Lamare Bogarde (od 80′) – bez oceny

Ian Maatsen (od 67′) – bez oceny

Leon Bailey (od 88′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 6.5


Bardzo zła pierwsza połowa, kiedy pozwalaliśmy Włochom na zbyt wiele i otwarcie prosiliśmy się o kłopoty… które zresztą przyszły, kiedy Cash nie upilnował Rowe’a i tylko nieobcięte paznokcie Castro zmusiły sędziów VAR do cofnięcia bramki. Jednak musimy docenić odpowiedzialne, dojrzałe podejście całego zespołu – to już nie są debiutanci w europejskich rozgrywkach, a zespół, który konsekwentnie w nich rywalizuje. Czy Unai Emery ponownie zatryumfuje w Lidze Europy, dając The Villans pierwsze od 30 lat trofeum? Na początek trzeba domknąć włoską robotę na Villa Park za tydzień.

Koniec sezonu zapowiada się ekscytująco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *