Villa – Liverpool | 04.10.

Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 2 minut(y)

Mecz za kilka godzin, a zapowiedzi wciąż brak! Andrzej tak się zabiegał, że w końcu musiał zabiegać o to, by zapowiedź napisał ktoś inny. Czasu nie zostało wiele, więc i lektura będzie krótka, acz treściwa. Zapraszam na zapowiedź meczową w pigułce.

Villa – Liverpool | Fakty, fakty

  • W historii Premier League Aston Villa grała z Liverpoolem dokładnie 50 razy. 12 z tych meczów zakończyło się wygraną Villi, 28 razy wygrał Liverpool, a 10 razy padł remis
  • W obecnym sezonie obie drużyny mają komplet zwycięstw, natomiast spośród 5 ostatnich spotkań bezpośrednich między AV a Liverpoolem wszystkie wygrali The Reds, a The Villans zdołali strzelić tylko 3 gole
  • Aston Villa dokonała solidnego wzmocnienia przed 4. kolejką Premier League – do drużyny dołączył Ross Barkley, co – jak mówi Smith – ma z Villi zdjąć łatkę “drużyny jednego piłkarza”; więcej o transferze i realiach kadrowych Villi znajdziecie w zapowiedzi kolejki

Villa – Liverpool | Sytuacja kadrowa

Thiago miał być wzmocnieniem Liverpoolu – póki co, najpierw sam musi wziąć coś na wzmocnienie
Źródło: liverpoolfc.com

W Liverpoolu mają zmartwienie – widoczny na zdjęciu Thiago oraz Sadio Mane mają koronawirusa. W związku z tym nie mogą zagrać w meczu z Aston Villą. Poza tym odpadają Tsimikas, Oxlade-Chamberlain i Matip. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ Hendersona.

Dean Smith nie ma aż takich zmartwień. Niedysponowani są Heaton, Wesley, Engels (podobno ma być gotowy do gry w następnej kolejce) oraz Nyland. Nowość: za porozumieniem stron rozwiązano kontrakt z Jotą. Ogólnie rzecz ujmując, chyba nie jest dramatycznie.

Przewidywane składy.
Źródło: Guardian

Guardian przewiduje, że na prawej stronie zobaczymy Treza. Zastanawiam się, kiedy w pierwszej jedenastce w meczu ligowym pojawi się Traore… chyba już najwyższy czas?

P.S.: Jota w składzie Liverpoolu to oczywiście Diogo Jota. To tak dla formalności.

Villa – Liverpool | Warto wiedzieć

Aston Villa nie straciła jeszcze gola w tym sezonie Premier League. Co prawda za nami tylko dwa mecze, do tego z rywalami w raczej kiepskiej formie, ale na morale drużyny na pewno działa to pozytywnie. Jeśli i dziś uda się nie stracić bramki, to będzie to pierwszy raz od kampanii 1900/01 kiedy Villa w pierwszych trzech meczach sezonu zachowuje czyste konto.

Stracone bramki nie będą nas jednak bolały, jeśli wciąż uda się wygrać. Ostatni raz, kiedy The Villans wygrali pierwsze trzy spotkania sezonu miał miejsce… w 1962 roku.

Sędzia spotkania: Martin Atkinson.

Transmisja w Polsce na Canal+ Sport.

Jakieś typy?

UTV.

1 raz skomentowano “Villa – Liverpool | 04.10.

Dodaj komentarz