Ugotowane Kurczaki | Oceny pomeczowe | Spurs 1:2 Villa

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Wyczekiwane zwycięstwo w Premier League pozwoli nam w spokoju obserwować dłuuuugą przerwę reprezentacyjną. Villa mecz zaczęła beznadziejnie, ale dzięki Suzukiemu zostaliśmy w grze i potem z minuty na minutę było lepiej i lepiej. Manzambi okazał się być przekotem, o którym marzyliśmy, a Jackson pokazał, czasem marnuje sytuacje, ale potrafi je również wykorzystywać. Zapraszamy na oceny.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.

Zion Suzuki – 8

Można się przyczepić do dystrybucji piłki przez Ziona, natomiast zagrał fenomenalnie na linii, bo już w pierwszej połowie obronił cztery bardzo groźne strzały. W drugiej wciąż grał pewnie, choć Spurs już tak często nie atakowali. Ostatecznie wpuścił dwie bramki, ale jego winy w nich nie znajduję.

Aaron Wan-Bissaka – 5 (do 45′)

Wan-Bissaka już w 10 minucie przy okazji akcji Tottenhamu wyglądał jakby już wszystko z siebie dał i nie miał więcej siły. Rzeczywiście coś musiało być nie tak, bo zszedł już w przerwie.

Victor Lindelof – 8

Bardzo dobry występ Lindelofa, choć często obronie ratował cztery litery Zion Suzuki.

Tyrone Mings – 7.5

Dostałby ocenę równą Lindelofowi, ale zawiódł w 97. minucie meczu. Oprócz tej ostatniej akcji, to w powietrzu był absolutnym królem. Niestety większe problemy miał z rozgrywaniem piłki.

Ruggeri – 8.5

Bardzo mi się podobał w drugiej połowie. W pierwszej mierzył się z Savio i nie miał łatwego życia. Na jego szczęście w drugiej Brazylijczyk powędrował na drugie skrzydło i był zmartwieniem Casha. Ruggeri bardzo dobrze czytał grę i często wyprzedzał piłkarzy Tottenhamu i przecinał ich akcje. Do tego chętnie uczestniczył w atakach Villi. Nawet w 80 minucie nie bał się iść za akcją.

Boubacar Kamara – 7.5 (do 84′)

Boubacar miał lepsze i gorsze momenty w pierwszej połowie. Jednak na koniec to on mógł się cieszyć z (niezamierzonej) asysty. W drugiej kontrolował środek pola czego efektem jest 4.4% posiadania piłki.

Manzambi – 9⭐

Źródło: avfc.co.uk

Nowy lepszy Tielemans? Takie miałem wrażenie po pierwszej połowie, a w drugiej się w tym utwierdziłem. Oddał pierwszy celny strzał Villi w momencie kiedy statystki pokazywały, że mamy zaledwie 14 % posiadania piłki. Potem grał coraz odważniej. Próbował jeszcze dwukrotnie w pierwszej części. Raz posłał piłkę nad bramką, a za drugim znalazł się w idealnym miejscu i zdobył bramkę na 0:1. W drugiej połowie grał wciąż przebojowo i zanotował asystę do Jacksona.

Joao Gomes – 7

Zanotował pięć odbiorów, ale i cztery faule. W pierwszej połowie zagubiony, ale w drugiej dawał więcej w ofensywie. Pełną klasę ukazał przed bramką na 0:3 kiedy przedryblował kilku przeciwników i oddał piłkę do McGinna.

John McGinn – 7.5 (do 84′)

Kapitan w ciężkich momentach pierwszej połowy potrafił przytrzymać piłkę. Potem gdy koledzy wzięli na siebie więcej odpowiedzialności, to Szkot mógł więcej dawać w ofensywie i ostatecznie zakończyło się to asystą.

Emi Buedia – 8

Źródło: avfc.co.uk

Początkowo miał problemy z utrzymaniem się przy piłce, ale rósł z każdą minutą. Wyglądał jak postać z gry RPG, która z czasem leveluje i wreszcie oddał strzał meczu (jeśli nie kolejki? miesiąca? sezonu?). Na tym nie poprzestał i dalej się starał dla drużyny i nawet doszedł do kolejnych sytuacji, które sam sobie stwarzał.

Nicolas Jackson (do 88′) – 8

Źródło: avfc.co.uk

#NieTęskniezaWatkinsem Jackson doszedł do kilku sytuacji i gdyby nie strzały w bramkarza to miałby hat-trika. Najważniejsze, że choć jedną okazję wykorzystał. Dobrze współpracował z Manzambim.


Rezerwowi:

Matty Cash (od 46′) – 4,5

Fatalny występ Casha. Nierozważny faul tuż przed naszym polem karnym. Brak reakcji przy bramce na 1:3 (pewnie bał się samobója). Jedyna żółta kartka w meczu (nie licząc Emerego). Do przodu też nic nie grał, a właściwie to nie był przy piłce (0.4%).

Ross Barkley (od 84′) – bez oceny

Kilkukrotnie brał udział w akcjach ofensywnych, ale bardzo je spowalniał.

Ibrahim Mbaye (od 84′) – bez oceny

Ambitnie wchodził w pojedynki tylko po to by stracić piłkę.

Tammy Abraham (od 88′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 7

Początek meczu był fatalny, ale Unai miał plan. Najpierw pobić ich fizycznie (Mings znokautował Van de Vena, a potem Jackson Kinskiego), a dopiero potem organizacyjnie. Żarty na bok. Z każdą minutą rośliśmy, choć gdyby Suzuki wpuścił by któryś ze strzałów w pierwszej połowie to moglibyśmy się nie podnieść. Było jednak inaczej i to my wbiliśmy im bramkę do szatni, a Tottenham nie umie się po takich ciosach podnieść (w przeciwieństwie do Van de Vena) i potem już ich punktowaliśmy. Maszyna Unaia wreszcie zaczęła działać.

Czas na mega długą przerwę na kadrę! Za 20 dni gramy z Brentford!

1 raz skomentowano “Ugotowane Kurczaki | Oceny pomeczowe | Spurs 1:2 Villa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *