Aston Villa podzieliła się punktami z Crystal Palace po twardym i wymagającym starciu na Selhurst Park. Defensywa dowodzona przez Ezriego Konsę stanęła na wysokości zadania, jednak brak skuteczności w ataku pozostawił niedosyt. Oto jak oceniliśmy podopiecznych Unaia Emery’ego.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji
Emiliano Martinez – 7
Argentyńczyk był czujny od samego początku. Już w pierwszym kwadransie popisał się znakomitą paradą, broniąc groźny strzał Johnsona, który mógł ułożyć ten mecz zupełnie inaczej. Zmieniony w przerwie, prawdopodobnie z powodu urazu.
Matty Cash – 7.5
Solidny występ reprezentanta Polski. Grał „swoje” – był pewny w defensywie i regularnie podłączał się do akcji ofensywnych. Na pochwałę zasługuje jego przytomność umysłu, gdy bez wahania wznowił grę z autu, posyłając mocną piłkę w kierunku Olliego Watkinsa, szukając zaskoczenia w szeregach „Orłów”.
Ezri Konsa – 8 MOTM ✪
Prawdziwy lider formacji obronnej. W pamięci zapadnie zwłaszcza jego interwencja, gdy na pełnej szybkości „wyczyścił” prostopadłe podanie Matety do Johnsona. Po zejściu McGinna przejął opaskę kapitańską i wywiązał się z tej roli wzorowo, wspólnie z Lindelöfem skutecznie pilnując groźnego Matetę.
Viktor Lindelof – 7
Bardzo obiecujący występ Szweda. Wyglądał niezwykle pewnie przy rozgrywaniu piłki, co dawało Villi spokój w tyłach. Stworzył z Konsą sensowny, dobrze uzupełniający się duet, który rzadko pozwalał rywalom na groźne sytuacje w polu karnym.
Lucas Digne – 6.5

Miał momentami spore problemy z siłą fizyczną Matety i dynamizmem Johnsona, ale nadrabiał to w ofensywie i poświęceniem. To on zapoczątkował najpiękniejszą akcję meczu, którą kontynuowali Rogers i McGinn – szkoda, że nie zakończyła się ona bramką, bo byłaby to prawdziwa ozdoba spotkania. Popisał się także „epickim” blokiem, ratując zespół przed utratą gola.
Boubacar Kamara – 7
Zawsze chce mieć piłkę przy nodze i pomaga Villi dyktować warunki gry, operując jako „szóstka”. W starciu z Palace kilkakrotnie skutecznie przerwał ataki rywali, dając kolegom sygnał do wyjścia z kontrą.
Youri Tielemans – 7
Dbał o płynność gry Villi i szukał ciekawych podań do przodu, kiedy tylko nadarzyła się okazja. Belg potwierdził, że jest w tym sezonie jednym z najmocniejszych punktów drużyny i kluczowym elementem układanki Emery’ego. Jego styl gry ewoluował w ostatnich tygodniach i Tielemans bardzo często zaskakuje rywali mierzonymi prostopadłymi podaniami.
John McGinn – 7
Zgodnie z zapowiedziami po meczu z Nottingham Forest, kapitan operował głębiej na połowie rywala. Ciężko harował przez cały czas swojego pobytu na boisku, łącząc formacje i napędzając ataki.
Jadon Sancho – 5.5
Ustawiony w nietypowej dla siebie roli na prawym skrzydle. Nie można mu odmówić pracowitości, ale widać, że nie jest jeszcze w swojej optymalnej formie. Starał się szarpać, jednak brakowało mu błysku. Zmieniony w 65. minucie przez Buendię.
Morgan Rogers – 6

To nie był jego wieczór. Choć jak zwykle zostawił mnóstwo zdrowia na boisku, obrońcy Crystal Palace „nakleili mu plaster” i skutecznie uniemożliwiali mu rozwinięcie skrzydeł. Każda jego próba była natychmiast neutralizowana przez gości.
Oliver Watkins – 5.5
Frustrujący występ snajpera Villi. W pierwszej połowie był bardzo aktywny, ale zmarnował dwie niemal identyczne, dogodne sytuacje. W drugiej części meczu nieco przygasł, a gdy w 93. minucie miał na nodze „piłkę meczową”, kapitalną interwencją jego strzał na rzut rożny sparował Guehi.
Rezerwowi:
Marco Bizot (od 46′) – 7
Zmienił Martineza po przerwie. Holender wyglądał pewnie przy interwencjach na linii, choć widać było, że operowanie nogami i rozgrywanie piłki wychodzi mu nieco gorzej niż Argentyńczykowi.
Emi Buendia (od 65′) – 5
Wszedł za Sancho, gdy Emery próbował odpowiedzieć na taktyczne szachy Glasnera. Miał swoją szansę w 80. minucie, ale najpierw fatalnie przyjął piłkę, a potem uderzył wysoko nad poprzeczką. W końcówce, mimo dobrej sytuacji wypracowanej przez Rogersa, nie zdołał oszukać obrońcy gości.
Donny Malen (od 73′) – bez oceny
Zaskoczył wszystkich swoją pracą w defensywie. Pojawił się „znikąd” we własnym polu karnym, blokując groźny strzał rywala.
Ian Maatsem (od 73′) – bez oceny
Miał szansę po rzucie rożnym, ale jego sytuacyjne uderzenie nie znalazło drogi do siatki.
Lamare Bogarde (od 82′) – bez oceny
Brał udział w jednej szybkiej akcji kombinacyjnej zakończonej niecelnym strzałem Rogersa. Poza tym mało widoczny.
Ocena Unaia Emery’ego – 6

Źrodło: avfc.co.uk
Glasner postawił Emetry’emu trudne warunki na Selhurst Park. Emery dobrze poukładał wyjściową jedenastkę, trafiając zwłaszcza z obsadą linii obrony – postawienie na Lindelöfa obok Konsy oraz powrót Digne’a okazały się trafnymi decyzjami. Hiszpan musiał szybko reagować w przerwie po urazie Martineza, a w drugiej połowie aktywnie szukał sposobu na otwarcie wyniku, próbując „sprawdzić karty” Olivera Glasnera poprzez wprowadzenie Buendii i Maatsena. Tym razem rezerwowi nie odmienili losów spotkania.
Choć ostatecznie nie udało się zgarnąć kompletu punktów, Emery może być zadowolony z kolejnego czystego konta i utrzymania bezpiecznego, 11-punktowego dystansu nad grupą pościgową w walce o Ligę Mistrzów.
Szkoda tego meczu. Na plus zdecydowanie występ Lindelofa, który zaliczył 100% celnych podań, a było ich ponad 80, co jest najlepszym wynikiem od czasów Aymerica Laporte. Zatem dałbym mu 8 co najmniej. Rogersowi też bym podwyższył, bo robił co mógł, a był kopany strasznie.