Aston Villa Polska

Simon says: Znów musimy porozmawiać o Jacku.

Aktualności Carabao Cup Plotki Publicystyka Transfery
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

Siedem lat temu na naszych łamach pojawił się artykuł Andrzeja pt. Kochanie, musimy porozmawiać o Jacku. Lata minęły, Villa się zmieniła, Jack się (nie) zmienił i znów musimy o nim pomówić. Dlaczego? Pojawiła się informacja, że Jack Grealish definitywnie opuści Manchester City tego lata i będzie do wzięcia za darmo. Źródła podają, że Anglik jest gotowy mocno zejść ze swojej tygodniówki by dołączyć do swojego ukochanego klubu z Villa Park. Czy jesteśmy gotowi na powrót Jacka? Jakie są plusy i minusy powrotu Grealisha na Villa Park? Zapraszam na felieton i do dyskusji.

Aston Villa Polska

Geneza protagonisty

Jack Grealish dołączył do klubu jeszcze jako dziecko. Gdy miał 18 lat był częścią drużyny, która wygrała Next Gen Series 2013. Strzelił nawet wówczas bramkę w dogrywce półfinału ze Sportingiem Lizbona. Podczas gdy najlepszymi zawodnikami Młodych Lwów byli Samir Carruthers czy Graham Burke, to właśnie Grealish w największym stopniu wykorzystał swój potencjał.

W sezonie 2013/14 dołączył na wypożyczenie do Notts County grające wówczas w League One. W 37 meczach zdobył 5 bramek i 7 asyst. Dobre występy dały mu szanse na grę z numerem 40. w pierwszej drużynie Paula Lamberta w sezonie 14/15, kiedy to zagrał w 17 meczach i zanotował pierwszą asystę. W kolejnym, beznadziejnym, sezonie strzelił pierwszą bramkę w pamiętnym meczu przeciwko Leicester.

Wszystkie 32 bramki Grealisha.

Villa spadła, a Jack stał się podstawowym zawodnikiem. 21-latek zagrał w 31 meczach strzelając 5 bramek i dodając pięć asyst. W kolejnym sezonie przejął koszulkę z numerem 10. i zagrał o cztery mecze mniej. Generalnie, cierpiał wówczas na ostre traktowanie ze strony przeciwników, co skutkowało częstymi kontuzjami i opuszczeniem wielu spotkań. W ostatnim sezonie Villi w Championship zagrał w 36 spotkaniach, w których strzelił 6 bramek i dograł tyle samo asyst.

W sezonie 19/20 Villa powróciła do gry w Premier League z Jackiem Grealishem jako kapitanem. Powrót był ciężki, ale ostatecznie udało się utrzymać, a bramka Grealisha w ostatniej kolejce z West Hamem dała nam utrzymanie. 25-letni Anglik był najczęściej faulowanym zawodnikiem w całej lidze, a mimo to udało mu sie rozegrać 36 spotkań i strzelić 8 bramek i dodać 6 asyst.

Zaczęły się pojawiać plotki o odejściu do Arsenalu. Grealish jednak podpisał nowy kontrakt i został na kolejny sezon, kiedy to Villa już bezpiecznie się utrzymała, a Jack został nawet powołany do reprezentacji Anglii, w której rozegrał dotąd 39 spotkań. Wracając do sezonu 20/21 to był on wyśmienity dla kapitana Villi, bo zanotował 12 asysty i 6 bramek w 26 spotkaniach.

Grealish odszedł latem 2021 roku do Manchesteru City za rekordowe 100 milionów funtów. Wciąż notował tam niezłe liczby, choć już nie tak dobre jak w sezonie 20/21. Najlepszy w jego wykonaniu był sezon 22/23, kiedy to zanotował we wszystkich rozgrywkach 13 asyst, a jego klub wygrał Ligę Mistrzów.

Grealish osiągnął w futbolu wszystko. Wygrał Premier League, Champions League i baraże Championship.
źródło: Manchester City

Od tego czasu zaczął notować zjazd. W sezonie 23/24 zagrał tylko w 20 ligowych meczach, w których zanotował…7 żółtych kartek. W kolejnym sezonie również wystąpił w 20 meczach, ale łącznie zebrał jedynie nieco ponad 700 minut. Przestał pasować do drużyny Manchesteru City, i Pep Guardiola zdecydował się go wysłać na wypożyczenie do Evertonu.

W obecnym sezonie Jack Grealish zanotował ponownie 20 spotkań. Strzelił dwie bramki i dołożył sześć asyst. Wynik jak z początkowych lat w Manchesterze City. Niestety w styczniu doznał kontuzji stopy i od tego czasu pozostaje poza grą.


Plusy✅ powrotu Jacka na Villa Park

Czekaliśmy na powrót Gartha Barrego i się niestety nie doczekaliśmy. Powrót drugiego z najlepszych kapitanów XXI wieku byłby piekną historią. Nie potrzebowałby czasu by się wkomponować do drużyny, bo świetnie się zna z McGinnem, a grał takżę w Watkinsem, Cashem, Mingsem, Martinezem, Abrahamem czy Luizem. Jego umiejętnośći i kreatywność z najlepszych czasów nie ustępowała temu co obecnie przezentuje Morgan Rogers. Super duo Jackie-Morgie?

Jackie to piłkarz spełniony, ale wciąż spragniony gry. Pokazuje to sezon w Evertonie, gdzie od początku grał pierwsze skrzypce. W drugiej i trzeciej kolejce sezonu zanotował po dwie asysty. Kolejne dwie dorzucił na początku stycznia przeciwko Brentford. Do tego, gdy tylko był zdrowy to grał wszystko. Jedynie w pierwszech kolejce wszedł z ławki i pod koniec roku, kiedy wracał po chorobie. Poza tym, zawsze był w pierwszym składzie.

Czego nam brakuje w tym sezonie? Charakteru! Kiedy brakowało McGinna, to drużyna kiepsko sobie radziła, bo nie miał kto przejąć sterów na środku boiska. Morgan Rogers próbował, ale wynikało z tego więcej frustracji niż pożytku. A czego jak czego, ale charakteru do walki Grealishowi odebrać nie można.

Kwestie finansowe, też się zgodzą, jeśli awansujemy do Champions League. Grealish z uwagi na swój ukochany klub, gotów jest podobno zejść znacząco ze swojej tygodniówki. Generalnie, świetny interes: sprzedać za 100 milionów, by ściągnąć po pięciu latach za darmo. Świetnie by to wizerunkowo wyglądało.

Minusy❌ powrotu Jacka na Villa Park

Tak, jak napisałem we wstępie, to że źródła podają, że Jack jest skłonny ograniczyć wynagrodzenie, nie oznacza, że na pewno tak jest. Nawet jeśli tak, to nie wykluczone, że mogą nas przebić Chelsea, Manchester United czy zespoły z Zatoki Perskiej. Pytanie, czy Jack jest łasy na pieniądze? Załóżmy, chwilowo, że nie jest i chce do Villi.

Kolejna kwestia czy klub będzię chciał Jacka. Zawodnik ma 30 lat i obecnie jest kontuzjowany. Niewiadomo, też czy Unai widzi Grealisha w drużynie. Czy Anglik wpasuje się w jego system gry? Czy wytrzyma godzinne odprawy meczowe Baska? Można mieć wątpliwości.

Grealish ma mocny charakter i niewykluczone, że niedługo po powrocie podpadnie czymś Unaiowi. I co wtedy? Będziemy płacić wysokie wynagrodzenie zawodnikowi, który zostanie zesłany do klubu kokosa?

Jack ma już 30 lat i wydaje się, że najlepsze lata, mimo niezłych występów w Evertonie, ma dawno za sobą. Wspomniałem trzy mecze, w których zanotował po dwie asysty. Poza tym dołożył tylko dwie bramki, więc wydaje się, że ma momenty fenomenale, ale i przeciętne. Być może wynika to z nierównej formy całego Evertonu, a może ze stylu życia Jacka, który oględnie mówiąc nie należy do zbyt zdrowego. Na pewno nie jest wzorem dla młodych piłkarzy. Ile jeszcze tak pociągnie na wysokim poziomie? Rok, dwa?

Duet Jackie-Morgie. Czy potrzebujemy Jacka gdy mamy Morgana Rogersa? Obaj wydają się grać w podobny sposób. Potrafią utrzymać się przy piłce, lubią schodzić głęboko po piłkę, trzymają się środka boiska i popisują się niekonwencjonalnym zagraniem. Czy by się dogadali na boisku?

Podsumowując, z jednej strony kolejny powrót sentymentalny, jednego z najlepszych piłkarzy Villi XXI w. byłby wspaniałym przedsięwzięciem, z drugiej pojawiają się różne wątpliwości.

Chcecie Jacka z powrotem czy nie?

2 razy skomentowano “Simon says: Znów musimy porozmawiać o Jacku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *