Remis na Turf Moor | Oceny pomeczowe | Burnley 2:2 Aston Villa

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Zaczęło się od najgorszego możliwego scenariusza – graliśmy z niską intensywnością, co szybko wykorzystało Burnley. Później było już lepiej, ale zabrakło pary, aby zgarnąć pełną pulę w tym spotkaniu. Do tego olbrzymia kontrowersja związana z niepodyktowaniem rzutu karnego po ewidentnym stemplu Kyle’a Walkera na achillesie Buendii…

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji

Emi Martinez – 6.5

Burnley nie niepokoiło Argentyńczyka groźnymi strzałami, a mimo to nasz golkiper musiał skapitulować już w ósmej minucie. Obciążamy jego konto tą bramką nawet nie za interwencję przy strzale Jaidona Anthony’ego, co przy uderzeniu, które do niego doprowadziło. Martinez sparował piłkę prosto przed siebie, gdzie czekał na nią napastnik Burnley. Na plus świetne wypatrzenie i asysta przy trafieniu Watkinsa.

Matty Cash – 4

Co Mati sobie myślał, wdając się w niepotrzebny drybling tuż przed naszą bramką? Tego nie wiem, ale zdecydowanie było to kluczowe wydarzenie, które doprowadziło do wyrównania The Clarets.

Ezri Konsa – 5.5

Gra Konsy, podobnie jak całej naszej formacji defensywnej, charakteryzowała się biernością i niespiesznością. Za to jego interwencja przy rajdzie Anthony’ego z 72. minuty – palce lizać.

Tyrone Mings – 4

Mings niestety wystąpił w tym meczu głównie w roli obserwatora, zarówno w defensywie, jak i w rozegraniu. W drugiej połowie chętniej podpinał się pod akcje ofensywne, ale niewiele z tego wynikało. Zły występ zawodnika, który zanotował dziś

Ian Maatsen 3.5

Po Holendrze chyba najbardziej z naszej defensywnej czwórki widać było trudy czwartkowego spotkania Ligi Europy. Co jest tym dziwniejsze, że Maatsen w tym meczu nie wystąpił. Holender nie radził sobie z Tchaouną, kiepsko odnajdywał się w grze kombinacyjnej, a w dodatku to on złamał linię spalonego przy pierwszym golu. Czekałem na Digne w tym meczu, jak na majowe słońce.

Victor Lindelöf 5

Unai Emery postanowił zaufać Szwedowi po jego doskonałym występie w Lidze Europy i Victor zachował swoje miejsce w środku pola w wyjściowej jedenastce. Niestety na tle The Clarets wyglądał gorzej niż w spotkaniu przeciwko Nottingham, jego gra była przede wszystkim pozbawiona (zdrowej) agresji.

Youri Tielemans 5.5

Próbował i próbował, ale niemiecki bramkarz Burnley radził sobie z jego strzałami z dystansu. Nie był to najlepszy mecz Belga, od którego możemy chyba oczekiwać więcej. Zaliczył też kilka niegroźnych strat, których nie możemy dłużej przypisywać przerwie w grze z powodu kontuzji.

John McGinn 6.5

Jeden z nielicznych piłkarzy The Villans, który w spotkaniu na Turf Moor próbował odtworzyć energię z meczu przeciwko Nottingham Forest. Widać po nim było jednak, że miał tamto spotkanie w nogach, więc z dokładnością i intensywnością jego gry bywało różnie. Szczególnie rzuciło mi się to w oczy, kiedy nienaciskany przez rywali “przeciągnął” proste podanie do Morgana Rogersa. Asysta przy bramce na 1:1.

Ross Barkley – 6.5

Nie da się powiedzieć, że wszystko mu wychodziło w tym spotkaniu, ale w kluczowym momencie odnalazł się w polu karnym po dograniu McGinna z rzutu rożnego i zdobył bramkę kontaktową.

Morgan Rogers 4

Co się dzieje ostatnio z tym chłopakiem? Nie jest to raczej przypadek braku pewności siebie, bo Rogers próbuje, ale futbolówka jakby nie chciała go słuchać. A skoro przy zmysłach jesteśmy – Anglik zdawał się w paru sytuacjach nie widzieć kolegów i podejmował błędne decyzje o przeprowadzeniu akcji indywidualnie.

Ollie Watkins 7

Źródło: avfc.co.uk

Podobał mi się Ollie w tym meczu. Być może dlatego, że najpierw mocno zaimponował mi cofając się po piłkę i czysto odbierając ją w pierwszej połowie, a później, nie wykazując najmniejszych oznak zmęczenia, twardo walczył z obrońcami Burnley, co zaowocowało drugą bramką Aston Villi w tym meczu.


Rezerwowi:

Lucas Digne (od 74′) – 6

Pomimo czwartkowego meczu w nogach, Digne był lepszą opcją na lewej flance od Maatsena. Niestety niezbyt dobrze rozumiał się z Rogersem.

Emi Buendia (od 74′) – 6.5

Czemu po sytuacji, w której Kyle Walker wyrwał mu w getrach dziurę korkiem na wysokości ścięgna Achillesa nie było rzutu karnego, to wiedzą tylko sędziowie tego spotkania. Buendia wniósł mnóstwo ożywienia w naszym środku pola i jestem przekonany, że z Argentyńczykiem w składzie od pierwszej minuty nasze szanse na trzy punkty w tym spotkaniu byłyby znacznie większe.

Douglas Luiz (od 80′) – bez oceny

Luiz pojawił się na boisku w samej końcówce spotkania, ale zaliczył dobry występ: najpierw świetnie interweniował w naszym polu karnym przy akcji, która pachniała bramką na 3:2 dla gospodarzy, a parę chwil później przetestował golkipera Burnley kąśliwym strzałem, który niestety nie znalazł drogi do siatki.

Lamare Bogarde (od 80′) – bez oceny

Bogarde zaliczył poprawny występ.

Leon Bailey (od 85′) – bez oceny

To był kolejny bardzo krótki występ Jamajczyka po powrocie z Romy. Nie można odmówić mu zaangażowania.

Ocena Unaia Emery’ego – 5

Źródło: własne / AI

Po wybitnym spotkaniu przeciwko Nottingham Forest w Lidze Europy przyszedł czas na zły mecz w Premier League. Co był przyczyną? Zmęczenie? Rozprężenie? A może wręcz przeciwnie – nadmierna presja? A może Unai obiecał swoim piłkarzom wolne w niedzielę…? Winię Baska nie tyle za niewłaściwy plan na to spotkanie – bramki Burnley padły po błędach indywidualnych – co za zbyt długie zwlekanie ze zmianami. Myślę, że wcześniejsze pojawienie się Digne, Buendii i Luiza mogłoby znacznie zwiększyć nasze szanse na zdobycie kompletu punktów w meczu z Burnley.

Lekki kac po imprezie w Lidze Europy. 4 punkty przewagi nad 6-tym Burnley. W następnej kolejce – już w piątek – mecz z Liverpoolem, z którym punktujemy w tym sezonie identycznie. Co przyniesie nam końcówka sezonu? Może w końcu jakiś rzut karny…

2 razy skomentowano “Remis na Turf Moor | Oceny pomeczowe | Burnley 2:2 Aston Villa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *