Pierwsze zwycięstwo sezonu | Oceny pomeczowe Aston Villa 1:0 Bologna

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

To mógł być znacznie przyjemniejszy i mniej nerwowy wieczór. Wydawało się, że wyszliśmy na mecz zmotywowani, pełni werwy i gotowi walczyć o każde źdźbło murawy boiska na Villa Park. Najwyraźniej… to Monchi był problemem ;).
Zapraszam na oceny!

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Marco Bizot – 6.5

Przez większą część meczu nie byłem w stanie zdecydować się, jaką notę wystawić Holendrowi. Miał momenty lepszej, a przede wszystkim pewniejszej gry, ale były też chwile, kiedy drżałem, patrząc na jego reakcje. Zadrżałem, kiedy po sytuacji, w której Holender bronił stylem stracha na wróble, doszło do groźnie wyglądającej kolizji z kolanem Bizota w roli głównej. Szymon wywoływał już do rozgrzewki osiemnastoletniego Sama Proctora… Na szczęście Marco się pozbierał i zaliczył jeszcze w doliczonym czasie ważną interwencję.

Matty Cash – 6.5

Niezły występ. Może nie idealny, ale naprawdę niezły. Potrafił pociągnąć do przodu, był dynamiczny i agresywny. Za swoją dynamikę i agresję zapłacił wprawdzie żółtą kartką, ale jestem pewien, że nikt nie miał mu jej za złe.

Ezri Konsa – 6.5

Pewny przez większą część meczu, dokładnie wiedział, kiedy nie wolno było odpuścić, a kiedy można było przewrócić się na murawę po kontakcie z napastnikami włoskiego klubu. Castro nie miał z nim łatwego życia, ale i tak mógł przynajmniej raz trafić do siatki Bizota.

Pau Torres – 6.5

W którymś podcaście snułem teorię – Mings na twarde pojedynki w Premier League, Pau na bardziej finezyjne rozegranie w rozgrywkach z klubami z kontynentu. Dziś zadziałało. Dodatkowy plus dla całej linii obrony za trzymanie świetnej linii i łapanie zawodników z Włoch na spalone.

Ian Maatsen 7

Holender najbardziej podobał mi się w naszej obronie, był najlepiej sklejony z linią pomocy i najchętniej oraz najskuteczniej podpinał się pod akcje ofensywne, jednocześnie nie rezygnując ze swoich zadań w obronie.

Boubacar Kamara 8.5 🌟

Bardzo podobał mi się występ Francuza. Moim zdaniem dokładnie tego powinniśmy od niego oczekiwać tydzień w tydzień w rozgrywkach krajowych i europejskich. Kamara w swoim dniu jest naprawdę niesamowitym zawodnikiem, gra, jakby było go dwóch. Odbiera, ubezpiecza, rozgrywa, jest wszędzie. Dziś taki był i bardzo mi się podobał.

John McGinn 8.5

Tak jak w przypadku Kamary, dokładnie takiego McGinna chcę oglądać za każdym razem, kiedy przywdziewa koszulkę Aston Villi. Szkot był energiczny, waleczny, skuteczny, nieustępliwy. Prawdziwy pitbull w środku pola, a swój bardzo dobry występ okrasił piękną bramką płaskim strzałem tuż przy słupku.

Evan Guessand 6.5

Pierwszy występ Iworyjczyka, w którym widać było, że łapie chemię z drużyną. Trudno powiedzieć, na ile była to zasługa Guessanda, a na ile dobrze grających Kamary i McGinna, ale w końcu pozyskany latem piłkarz nie wyglądał jak wolny elektron grający w swoją własną grę, jak ten jeden dziwny dzieciak na podwórku, który kopał sobie swoją piłkę, pomimo że inni grali mecz w tym samym czasie.

Emi Buendia – 5.5

Argentyńczyk zostawił mnóstwo serca, zdrowia i… frustracji na boisku. Miał swoje momenty i nawet nie powiedziałbym, że zawiodły go procesy decyzyjne. Te były bez zarzutu, grał też odpowiedzialnie i świetnie przyciskał pressingiem zawodników rywali. Zabrakło jakiejś iskry, jakichś 5% dokładności, które sprawiłyby, że Buendia zszedłby dziś z boiska z golem i asystą. A tak: wciąż bez dorobku w tym sezonie, za to z kolejnym bardzo przeciętnym występem.

Morgan Rogers 4.5

Najgorszy na boisku. Piszę to z żalem. Młody zawodnik roku sezonu 2024/25 jest cieniem samego siebie. Przytoczę tu słowa red. Szymona z redakcyjnego czatu: Trzeba było brać 80 baniek za Rogersa, a zostawić Ramseya. W obecnej formie – pełna zgoda. Tylko kto to wtedy wiedział, no kto?

Statystycy zapisali mu na koncie asystę, no ale nie oszukujmy się – Rogers po prostu skiksował przy próbie oddania strzału…

Donny Malen 5.5

Malen starał się być aktywny, ale mało mu z tego przychodziło. Nie oznacza to, że nie miał swoich szans, bo udało mu się wypracować pozycję strzelecką. Niestety najwyraźniej, podobnie jak swój odpowiednik w drużynie Bolonii, Holender nie założył dziś butów do strzelania.


Rezerwowi:

Rezerwowi:

Ollie Watkins (od 58′) – 4

Przestańcie dawać mu karne do strzelania. Halo, Arsenal, pamiętacie nas?

Jadon Sancho (od 58′) – 6

Nie można powiedzieć, że Sancho się nie stara. Kolejny mecz, w którym, wchodząc z ławki pokazuje, że to on powinien zaczynać, nie Buendia czy Rogers. Mam nadzieję, że w weekend zobaczymy go od pierwszej minuty.

Lucas Digne (od 74′) – 6

Nie do końca zrozumiałem tę zmianę, bo moim zdaniem nasza lewa flanka chodziła bez zarzutu. Czy była to próba odblokowania Watkinsa wrzutkami? Jeśli tak, nieskutecznie.

Ocena Unaia Emery’ego – 7

Źródło: avfc.co.uk

Gra się tak, jak przeciwnik pozwoli. A dziś Bologna pozwoliła nam na bardzo dużo. Nie wiem, na ile była to błyskotliwość Baska, a na ile dopasowanie naszego stylu gry do stylu Włochów, ale doskonale neutralizowaliśmy ich wysoki pressing, odpowiedzialnie graliśmy w obronie (przez większość meczu) i świetnie łapaliśmy ich na pozycjach spalonych. Za to pod bramką Skorupskiego… Kryminał. Czy ktoś zabronił naszym chłopakom strzelać? W każdym razie wygląda na to, że zwolnienie dyrektora sportowego oraz parę gorzkich słów w mediach o zaangażowaniu piłkarzy podziałało motywująco na zespół.

Pierwsze zwycięstwo odhaczone, czas na pierwsze trzy punkty na krajowym podwórku. Okazja ku temu będzie już w niedziele. UTV.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *