Piekielna głębia (składu) | Oceny pomeczowe Bournemouth 1:1 Aston Villa

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

A mogło być dobrze. Bournemouth zaskoczyło mnie (i chyba naszych piłkarzy) energią i walecznością, ale wydawało się, że boiskowe otrzaskanie, chłodna kalkulacja i doświadczenie managera zrobi różnicę. A tu psikus. W kluczowym momencie naszym piłkarzom przegrzało styki i z zaledwie 1 punktem wracamy z południa Angli..

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji

Emiliano Martinez – 6.5

Miałem problem z oceną dla Martineza. Miał i lepsze, i gorsze momenty. Z przewagą tych pierwszych, dlatego “prawie siódemka” dla mistrza świata. Nie można winić go za bramkę.

Matty Cash – 6

Dobrze radził sobie z Adlim na naszej prawej stronie i sporadycznie zapuszczał się w okolice pola karnego Bournemouth. Jego współpraca z Sancho/Baileyem nie jest może modelowa, ale warta odnotowania. Miał też swoją szansę pod bramką rywala, ale jego potężny strzał zablokował z poświęceniem rękawicy bramkarz rywali.

Ezri Konsa – 7

Miała być “szóstka”, ale przypomniałem sobie, jak wybił piłkę z linii bramkowej, zanim sędzia łaskawie pokazał, że jednak był spalony.

Tyrone Mings – 6

Widzę co zrobiłeś, Unai. Średnia wzrostu obrony Wisienek to 180 cm, dlatego Potężny Mings miał nam pomóc zneutralizować ich przy stałych fragmentach w okolicy naszego pola karnego oraz wywrzeć do spółki z Onaną presję na tychże nie za wysokich obrońcach Bournemouth przy ofensywnych stałych fragmentach. Skoro przy presji jesteśmy, Dr Mings w kluczowym momencie odpuścił doskoczenie do Rayana, który łatwo zdobył bramkę.

Lucas Digne 4 (do 86′)

Źródło: footbalfancast.com

Drugi z winowajców przy bramce gospodarzy. Bardzo niefrasobliwie krył Brazylijczyka, który szybko pokazał mu, co potrafi zrobić, kiedy zostawi mu się zbyt wiele miejsca. Update: obejrzałem jeszcze raz bramkę Bournemouth i to, co zrobił Digne, to czysty kryminał. W dalszej części spotkania Francuz był już znacznie bliżej Rayana, ale nie przekonał mnie do siebie w tym meczu.

Amadou Onana 6

W mojej opinii zdecydowanie lepsza opcja w środku pola niż Bogarde, daje więcej zarówno w defensywie, jak i rozegraniu. Podobało mi się, kiedy w pressingu zamiast gnać za piłką, po prostu wyciągnął swoje gigantyczne nogi i zagarnął piłkę, która wydawała się być już poza zasięgiem. Mimo wszystko, to wciąż za mało, jeśli chodzi o najdroższego piłkarza w historii klubu.

Douglas Luiz 6,5 (do 77′)

Bardzo szybko wmontował się w skład Unaia Emery’ego, wchodząc w buty Youriego Tielemansa. Belga nie zastąpi, ale radzi sobie i tworzy sensowne duo z Onaną.

Jadon Sancho 6,5 (do 77′)

Sancho z asystą. Najwyraźniej więcej czasu meczowego (i starty od pierwszej minuty) podbudowały jego pewność siebie. Wciąż zdarzy mu się głupio stracić piłkę, ale w końcu wnosi wartość na boisko. Godne odnotowania jest jego wsparcie dla Matiego.

Emiliano Buendia (do 66′) 6

Harował jak wół i wcale nie dziwiła mnie jego frustracja, chociaż jeśli właśnie za danie jej upustu zobaczył żółty kartonik w 35. minucie, to moim zdaniem sędzia przesadził. Szczególnie, że od tamtego momentu Buendia musiał grać ostrożniej przy odbiorach i w pressingu, na czym jego gra zdecydowanie straciła.

Morgan Rogers – 7

Źródło: avfc.co.uk

Nie tak dawno przeczytałem w komentarzu na FB, że Morgan może sobie człapać, jeśli od czasu do czasu zapunktuje. No, i zgadzam się. Rogers nie musi robić wiele, aby wygrywać mecze. Mam nadzieję tylko, że momenty gorszej gry nie wzbudzą w nim frustracji i chęci zmiany klubu na taki, w którym boisko jest bardziej zielone. Co do samego występu: świetny gol, ręce same składały się do oklasków.

Ollie Watkins 5,5 (do 86′)

A może to jest jakiś nowy typ napastnika? Box to box forward? Bo jeśli mamy oceniać Watkinsa za pracę, którą wykonał na boisku, to ok, faktycznie się narobił. Ale jeśli chodzi o efekty, to tym razem (znowu) było mizernie. Kilka razy pokulał piłkę w kierunku bramki, i to tyle.


Rezerwowi:

Leon Bailey (od 66′) – 5,5

Daje obietnicę powrotu przebojowego Baileya z sezonu 2023/24, ale wciąż bez zwrotu z inwestycji.

Ross Barkley (od 77′) – bez oceny

Ian Maatsen (od 77′) – bez oceny

Lamare Bogarde (od 87′) – bez oceny

Tammy Abraham (od 87′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 6

Nie będę krzyżował Baska za wypuszczenie zwycięstwa z rąk, bo robił, co mógł. Nie mógł za to przewidzieć, że w kluczowym momencie najpierw Digne się wyłączy, a później Mings zareaguje jak ten kolega z CS-a, co ma ping 200. Moim zdaniem Emery zbyt długo zwlekał z wpuszczeniem na boisko Abrahama i Maatsena, ale on sam wie najlepiej, co nim kierowało. Biorąc pod uwagę formę ligową Wisienek w ostatnich meczach, jeden punkt nie jest złym wynikiem, ale niestety nie satysfakcjonuje. Brak Kamary, Tielemansa i McGinna kosztuje nas punkty w kolejnym meczu.

Powtarzam to, co pisałem tydzień temu: pozostajemy na trzecim miejscu w tabeli, ale tracimy dystans do Arsenalu, jednocześnie wyciągając pomocną dłoń do zespołów znajdujących się pod nami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *