Mężczyzn podobno ocenia po tym jak kończą, nie jak zaczynają, no i nasi zaczęli zarówno sezon jak i mecz kiepsko, a potem było tylko lepiej. Pokonaliśmy Tottenham, który pod wodzą Thomasa Franka się odrodził i zajmuje obecnie 6. miejsce w tabeli. Nam do Spurs brakuje już tylko 2 punktów.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.
Emiliano Martinez – 7
Generalnie pewny występ. Przy bramce nie miał szans, a jego zawahanie przy wyjściu do dośrodkowania z rzutu rożnego obyło się bez konsekwencji, bo Odobert nie potrafił przyjąć piłki.
Matty Cash – 7.5
Kilka kluczowych zachowań w obronie. Udawało mu się przecinać podania czy to głową czy nogą, ale zawsze był tam gdzie być powinien. Do tego świetna piłka do Digne, która rozpoczęła akcję na 1:2.
Ezri Konsa – 7.5
Pewny występ w obronie. Bez zarzutów.
Pau Torres – 7
Rozpoczął kilka dobrych akcji. Szczególnie zaskakujące było jego zachowanie z samej końcówki kiedy biegał w na linii pola karnego, ale tego należącego do Tottenhamu. Na minus jego przegrane pojedynki biegowe w tym z Palhinhą.
Lucas Digne – 8
Jeden z lepszych występów w ostatnim czasie. Grał pewnie i z pełnym poświęceniem. Fenomenalne przyjęcie w akcji na 1:2. Przecierałem oczy ze zdumienia.
Boubacar Kamara – 7.5
Bez fajerwerek z przodu, ale w obronie wywiązywał się z powierzonych zadań.
John McGinn – 8⭐
Napisałem kiedyś, że forma Villi jest proporcjonalna do dyspozycji McGinna i w pełni to podtrzymuję. Zagrał dobry mecz, a Villa wygrała. I znów został wybrany zawodnikiem meczu.
Amadou Onana – 5.5
Wrócił i na dzień dobry zmylił Martineza po strzale Betancura. Potem jeszcze kilka niepotrzebnych strat i fauli. Miał szczęście, że jego zachowania nie doprowadziły do rzutu karnego.
Morgan Rogers – 7
Kojarzycie Dragon Balla? Oczywiście, że tak. Tam w każdej walce antagonista walczył najpierw na 10% i powoli szedł w górę. Podobnie jest z Rogersem. Sezon zaczął słabo, z każdym meczem grał o kilka procent lepiej i w końcu odpalił na 80%. Strzał marzenie! jak krzyczał kiedyś Szpakowski. Do tego kilka dobrych podań i kilka wspaniałych w zamiarze i kiepskich w wykonaniu. Optimum formy Rogersa typuje na najcięższy moment sezonu, czyli święta Bożego Narodzenia.
Donyell Malen – 6

Właściwie jedna dobra akcja. Prawie kopia gola z Burnley, z tym że nie trafił w bramkę.
Evan Guessand (do ’67) – 6.5
Waleczny Iworyjczyk. Podejrzewam, że na MŚ w USA, Meksyku i Kanadzie może zabłysnąć! W meczu z Tottenhamem raczej nie błyszczał.
Rezerwowi:
Emi Buendia (od 61′) – 7.5
Zawsze w niego wierzyłem. Dał świetną zmianę, dostał piłkę od Digne i się nie bał i strzelił gola.
Ollie Watkins (od 61’) – 6.5
No fajnie walczył. Szkoda, że momentami się wahał zamiast iść na przebój i strzelać.
Ross Barkley (od 82′) – bez oceny
Mógł się wcielić w rolę napastnika, ale nie dostał dokładnej piłki.
Ian Maatsen (od 82′) – bez oceny
Bardzo ładnie powalczył w końcówce, był absolutnie wszędzie.
Ocena Unaia Emery’ego – 7

Unai to ogarnął i choć wciąż możemy mieć zarzuty do stylu, to Villa momentami dominowała Tottenham, nad którym dopiero co wszyscy komentatorzy się zachwycali. Mamy 12 punktów i niedaleko do TOP 4!