… | Oceny pomeczowe Aston Villa 0:1 Brentford

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Ulegamy na własnym stadionie Brentford 0:1, mimo że goście przez ponad połowę meczu grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Kevina Schade. Decydującego gola tuż przed przerwą zdobył Dango Ouattara. Choć do składu Villi powrócili nowi-starzy rekruci – Tammy Abraham i Douglas Luiz – a temu pierwszemu VAR kontrowersyjnie anulował bramkę wyrównującą, podopieczni Unaia Emery’ego nie zdołali przełamać defensywy “Pszczół”. To druga z rzędu domowa porażka Villi w lidze i, niestety, sygnał, że plaga kontuzji zbiera swoje żniwo punktowe.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji

Emiliano Martinez – 6,5

Argentyńczyk został pokonany przez Ouattarę strzałem z ostrego kąta pod koniec pierwszej połowy.[1] Poza tą sytuacją nie miał wielu okazji do wykazania się.

Matty Cash – 7

Skutecznie powstrzymywał Schade na skrzydle, frustrując go do tego stopnia, że zawodnik Brentford sfaulował go, otrzymując czerwoną kartkę. Cash był bliski wyrównania w 66. minucie, ale jego strzał obronił Kelleher.

Ezri Konsa – 6,5

Bardzo solidny występ. Konsa wygrał sześć z siedmiu pojedynków i pomylił się tylko raz na 82 wykonane podania. Miał też swoją szansę pod bramką rywala, ale uderzał niecelnie.

Pau Torres – 5

Ocena obniżona za błąd przy bramce dla Brentford – to jego niefortunne wybicie piłki trafiło pod nogi Ouattary, co umożliwiło rywalowi oddanie skutecznego strzału.

Ian Maatsen 6

Powrócił do wyjściowego składu. Miał dobrą okazję po rzucie rożnym bitym przez Douglasa Luiza, ale posłał piłkę nad poprzeczką.

Lamare Bogarde 5

Wystąpił w roli defensywnego pomocnika obok Douglasa Luiza. Nie wyróżnił się niczym szczególnym i został zmieniony już w przerwie przez Leona Baileya po kilku nieudanych zagraniach w pierwszej połowie.

Douglas Luiz 6,5

Zaczął mecz od razu w podstawowej jedenastce po transferze. Po powolnym początku zaczął pokazywać jakość, wykreował najwięcej szans w całym meczu i dobrze współpracował z Buendią.

Jadon Sancho 5,5

Źródło: avfc.co.uk

W pierwszej połowie miał duże trudności z włączeniem się do akcji ofensywnych. Ożywił się nieco w drugiej części, gdy Brentford grało w osłabieniu.

Emiliano Buendia (do 74′) 5,5

Dobrze współpracował z kolegami i sprytnie szukał wolnych stref, by pokazać się do podań. W drugiej połowie został jednak niemal całkowicie odcięty od gry przez obrońców gości.

Morgan Rogers – 5,5

Miał kilka dobrych momentów, m.in. świetne prostopadłe podanie do Abrahama w 15. minucie oraz kilka udanych dryblingów, ale zabrakło konkretów. Zawodnicy Brentford umiejętnie go neutralizowali, co doprowadziło Rogersa do takiej frustracji, że w końcówce zarobił żółtą kartkę.

Tammy Abraham 6,5

Źródło: avfc.co.uk

W swoim drugim debiucie w barwach Villi zaprezentował się z dobrej strony. Miał pierwszą okazję w meczu po podaniu Rogersa, a na początku drugiej połowy zdobył gola, który ostatecznie nie został uznany przez VAR.


Rezerwowi:

Leon Bailey (od 46′) – 6

Wszedł po przerwie i wniósł nieco ożywienia, ale zmarnował doskonałą okazję do wyrównania w 90.[1] minucie, strzelając nad bramką w sytuacji, w której powinien zachować się lepiej.

Harvey Elliott (od 78′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 5,5

Źródło: Birmingham Live

Porażka z dziesięcioosobowym Brentford to bolesny wynik dla Aston Villi, która mimo przewagi optycznej i liczebnej nie potrafiła znaleźć drogi do siatki. Kontrowersje wokół decyzji VAR i nieobecność kontuzjowanego Olliego Watkinsa to tylko część problemów – zabrakło przede wszystkim skuteczności w kluczowych momentach. Unai Emery nie za bardzo miał argumenty na ławce, aby odmienić oblicze meczu, ale uczciwie przyznajmy – jest to po części wynik jego bierności w oknie transferowym w obliczu kolejnych kontuzji w zespole. Brawo za odważne wprowadzenie Luiza i Abrahama od pierwszej minuty, a także udzielenie kredytu zaufania Baileyowi, który momentami przypominał swoją wersję z sezonu 2023/24, ale to wciąż za mało. Nie w meczu, o taką stawkę na takim etapie sezonu.

Pozostajemy na trzecim miejscu w tabeli, ale tracimy dystans do Arsenalu, jednocześnie wyciągając pomocną dłoń do zespołów znajdujących się pod nami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *