Mecz za meczem coraz bliżej LM w sezonie 2025/26 | Oceny pomeczowe Aston Villa 4:1 Newcastle

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

Aston Villa całkiem nieźle nakręca atmosferę na ostatnie spotkania w Premier League w tym sezonie. Wygrana nad PSG we wtorkowy wieczór niestety nie wystarczyła, aby awansować dalej w Lidze Mistrzów, ale zaledwie kilka dni później Damian Vidagany opublikował zagrzewający do walki list do kibiców. Piłkarze też wielokrotnie na przestrzeni kilku dni podkreślali, jak ważne jest dla nich spotkanie z Newcastle. I co? I mieliśmy spektakl i CHORĄ ENERGIĘ na Villa Park.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Emi Martinez 7.5

Nieszczęśliwie wpuścił bramkę Schara. Po pierwsze – gdyby sędzia postanowił sędziować nieco ostrzej – Schara nie byłoby już na boisku za cyniczny faul taktyczny na Watkinsie. Po drugie – piłka bita przez Schara głową z najbliższej odległości minęła Argentyńczyka pomiędzy nogami. Martinez popisał się kilkoma interwencjami i kilkoma wspaniałymi podaniami, których nie powstydziłby się nawet Youri Tielemans.

Matty Cash 7

Duet Livramento/Joelington nie był dla niego łatwym wyzwaniem. Piłkarze Srok byli aktywni i agresywni pod naszą bramką i niestety zmusili kilka razy reprezentanta Polski do popełnienia błędu. Wspomagali go Konsa i Kamara, dzięki czemu względnie udało nam się radzić z zagrożeniem na naszej prawej stronie.

Ezri Konsa 7.5

Aktywny i czujny w obronie, ale potrafił zagalopować się z piłką i stracić orientację, co wykorzystywali piłkarze Newcastle, naciskając środkowego obrońcę, który znajdował się nieco za daleko od bramki.

Tyrone Mings – 8

Za nawinięcie Isaaca zwodem pod koniec pierwszej połowy wypłaciłbym mu drugą tygodniówkę. Mings dyrygował poczynaniami bloku obronnego i wspomagał Maatsena na lewej stronie. Dominujący w powietrzu.

Ian Maatsen 9 ✪

Źródło: Google / Reuters

Holenderski dynamit w końcu odpala w bordowo-błękitnych barwach. Pod koniec sezonu rola Maatsena rośnie, dzięki czemu coraz wyraźniej widzimy go w roli następcy Digne. Niestety przy bramce Schara pressingował go głównie fotonami strzelanymi z gałek ocznych. Zrehabilitował się swoim pierwszym golem w Premier League! Pięknie poszedł i bez kompleksów pokonał Pope’a. Pokonał też kolegów: Watkinsa i Tielemansa w głosowaniu na Facebooku i dlatego został i Waszym i moim MOTM !

Boubacar Kamara (do 82′) 7.5

Był wszędzie. Był pod naszą bramką, wspierając Casha. Był w środku pola, wspierając Tielemansa. Był pod bramką rywali, wspierając Rogersa, McGina i Asensio, a nawet oddając strzał z dystansu, który po rykoszecie wyszedł na rzut rożny. Nie było go to tylko 30 cm bliżej Barnesa, blokując dośrodkowanie, po którym padła bramka dla Newcastle. W 60. minucie zagrał chyba swoją najlepszą piłkę w astonvillowej karierze i byłem pewien, że McGinn umieści piłkę w siatce

Youri Tielemans – 8,5

Tielemans jak zwykle popisywał się przeglądem pola i myśleniem godnym arcymistrza szachowego – na kilka ruchów do przodu. Zachwyca mnie lekkość i pozorne niechlujstwo, z jakimi gra Belg, nie tracąc w ogóle na precyzji, czujności i błyskotliwości – to jeden z najlepszych piłkarzy środka pola, jakich oglądałem na Villa Park. Dziś okrasił swój występ asystą i bramką, która ostatecznie nie była jego, a Dana Burna.

John McGinn (do 72′) 7.5

Jaśko dziś grał trochę wyżej, bo tuż za Watkinsem, gdzieś na wysokości, na której czyha Marco Asensio. McGinn był dziś wszędzie. Tu dołożył nogę, tam przepchnął się z piłkarzem Srok, gdzie indziej zastawił się pośladem i osłonił piłkę ciałem… Jego energia była warta jednego zawodnika więcej. Udowodnił to tuż po przerwie, kiedy dogonił uciekającą w ręce Nicka Pope’a piłkę i wywalczył rzut rożny, a zalewie parę momentów później walczył o futbolówkę na wysokości 16 metra naszego pola karnego.

Marco Asensio (do 72′) 6

Niestrzelone karne w meczu z Southampton chyba trochę podcięły mu skrzydła. Hiszpan wciąż imponuje techniką, dzięki czemu wywalczył kilka rzutów wolnych w korzystnej pozycji, ale mam wrażenie, że brakowało mu pewności siebie pod bramką Newcastle. Jego dogrania ze stojącej piłki mogły się podobać.

Morgan Rogers (do 82′) 7,5

W rozwoju młodego Anglika widać rękę Emerego… i ponad rok gry z Yourim Tielemansem. Rogers podejmuje świetne decyzje na boisku, wie, jak wykorzystywać swoje atuty i, kiedy wejdzie w drybling, mija rywali jak tyczki.

Ollie Watkins (do 82′) 8,5

Idealny mecz dla Watkinsa. Jego pracowitość i nieustępliwość musiały być zmorą dla obrońców Unii Nowy Dwór. Do tego 74 bramka w Premier League w barwach Aston Villi, co oznacza, że zrównał się pod tym względem z rekordzistą i klubową legendą – Gabbym Agbonlahorem. Nawet nie zamierzam pisać o okazjach, których na bramkę nie zamienił – Ollie harował jak wół i cieszę się, że jego wysiłki zostały nagrodzone bramką i asystą przy trafieniu Maatsena.


Rezerwowi:

Jacob Ramsey (od 72′) – 7,5

Wejście smoka i asysta w pierwszym kontakcie z piłką!

Amadou Onana (od 72′) – 7

Postanowił przebić Ramseya. Bramka w pierwszym kontakcie z piłką!

Marcus Rashford (od 82′) – b/o

Donyell Malen (od 82′) – b/o

Ross Barkley (od 82′) – b/o

Ocena Unaia Emery’ego – 9.5


Źródło: premierleauge.com

Zespół był poukładany, zmotywowany i ambitny przez pełne 90 minut. Unai wykonał wspaniałą pracę nie tylko, rozbierając grę Newcastle na czynniki pierwsze i neutralizując praktycznie każde zagrożenie w aktywny (nie re-aktywny) sposób, ale przede wszystkim motywując zmęczonych ciężkim sezonem i meczem z PSG piłkarzy. Energia, którą było widać na boisku była nie do przeskoczenia dla piłkarzy Srok, a trafione zmiany tylko podkręciły tempo i wynik meczu. Piękne spotkanie i doskonała forma na końcówce rozgrywek! Podejrzewam, że nasz szkoleniowiec maczał palce w akcji z listem Vidaganego, który dodatkowo miał zagrzać do boju naszych kibiców. Pięknie, pięknie, pięknie!!!

Straciłem rachubę, które to już wygrane spotkanie na Villa Park z rzędu? Który mecz bez utraty punktów? Ostatnio przegrywaliśmy u siebie w lidze… W sierpniu z Arsenalem! Twierdza Villa Park nie została też zdobyta w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Magio, trwaj!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *