Lwy rozszarpały Wieśniaków | Fulham 1:3 Aston Villa | Oceny pomeczowe

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

Zanim pojawią się tu z widłami i pochodniami obrońcy moralności, przypomnę, że Wieśniacy to przydomek ekipy znanej szerzej jako Fulham. Nasi sobotni rywale swój nickname noszą z dumą jest on bowiem podobnie jak stadion nośnikiem historii. W miejscu, gdzie obecnie znajduje się mogący pomieścić 19 359 kibiców stadion, stał wiejski domek angielskiego arystokraty barona Williama Cravena. Posiadłość służyła za domek myśliwski, kiedy Craven wraz z przyjaciółmi oddawał się przyjemnościom płynącym z hulanek i polowań. Wśród najsłynniejszych gości oryginalnego Craven Cottage wymienić można królową Wiktorię, sir Arthura Conan-Doyle’a czy Jeremy’ego Benthama. w 1888 roku Wiejski Domek Cravena spłonął w pożarze, a 6 lat później działacze Fulham rozpoczęli w jego miejscu prace związane z budową obiektu dla swojej drużyny. Dwa lata później odbył się pierwszy mecz na Craven Cottage, co ciekawe wówczas jeszcze bez trybun. Od tamtego dnia londyński zespół dumnie nosi miano The Cottagers, czyli w luźnym tłumaczeniu Wieśniacy. Tyle historii, wróćmy teraz do wydarzeń najnowszych, a mianowicie do tego, jak Wieśniacy z Wiejskiego Domku dostali lanie od Lwów z Vila Park. Fulham 1-3 Aston Villa oceny pomeczowe!

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji, można się z nią nie zgadzać, a polemika w komentarzach będzie mile widziana.


Emi Martinez 8,5

Fulham oddało 4 celne strzały na bramkę bronioną przez Emiliano. Argentyński bramkarz skapitulował przy pierwszej próbie, ale później był czujny i przejął całkowitą kontrolę nad tym, co działo się w jego polu karnym. Nawet podczas wykonywania jedenastki przez Pereirę. Jesteśmy pewni, że Emi Martinez przed meczem ogląda w szatni na telefonie słynny monolog z Chłopaki nie płączą:

Matty Cash 7

Oceniłbym go wyżej, ponieważ na przestrzeni całego meczu mi się podobał, ale gdyby Matty tak machał łapami w polu karnym na zajęciach wuefu w mojej podstawówce, to Pan Henryk Madej, mój wuefista, pewnikiem związałby mu na czas meczu ręce sznurkiem za plecami. Eh, tęsknię za tymi metodami wychowawczymi.

Diego Carlos 7,5

Z mojej strony bez zarzutu, bardzo poprawny występ Brazylijczyka.

Pau Torres 6

Tak się wszyscy zastanawialiśmy, jak Emery znajdzie miejsce dla Mingsa… Najwyraźniej Pau chce pomóc koledze z powrotem po kontuzji, bo dopuszczenie Jimeneza do sytuacji strzeleckiej z tak prostej piłki na samym początku spotkania to absolutny, hehe, kryminau. Na szczęście później się pozbierał i zaliczył niezły występ.

Lucas Digne 7,5

Digne odrodził się pod okiem Emerego do tego stopnia, że francuskiemu obrońcy udało się wysłać na wypożyczenie sprowadzonego przez Unaia Alexa Moreno, który przecież zaliczył fantastyczne wejście do naszego zespołu. Od wielu miesięcy Digne utrzymuje wysoką formę i mecz po meczu zalicza solidne występy. Nie inaczej było tym razem.

Amadou Onana – 7,5

Jak widzę jego cieszynki po meczu, mam ochotę dodać mu pół oczka do oceny. Ale nawet oceniając samą postawę boiskową, trzeba przyznać, że nie było źle. Choć grał raczej zachowawczo w rozprowadzeniu piłki i zwykle decydował się na poturlanie jej do Tielemansa, to jego gra obronna zasługuje na słowa pochwały.

Youri Tielemans – 8

Cóż za sezon Tielemansa! Przypomnijmy, że kosztował nas okrągłe, okrąglutkie zero funtów. Youri sprawdza się w roli maestro środka pola – mądrze dyktuje tempo, rozrzuca piłki bezpiecznie do kolegów i przemieszcza się po boisku w inteligentny sposób, będąc zawsze tam, gdzie jest potrzebny. Astysta przy bramce Watkongi + świetne podanie, które Ollie mógł już wcześniej zamienić na bramkę w okolicy 20. minuty meczu.

Morgan Rogers 7,5

Pół oczka w górę za bramkę. Ogólnie nazwałbym ten wytęp poprawnym z plusem. Może dlatego, że okazji na strzelenie gola było więcej i – choć Rogers wyglądał groźnie tuż przed obrońcami Fulham – to liczyłem na to, że trochę mocniej nimi wstrząśnie.

Leon Bailey 5

Dobra, koniec żartów. Zabierajcie już brata bliźniaka naszego Leona i oddajcie tego prawdziwego.

Jacob Ramsey 7,5

Ramsey bardzo mi się podobał – lubię jego grę kombinacyjną z Rogersem i Digne, wygląda na to, że panowie się świetnie rozumieją. Nazywanie jego podania do Rogersa asystą to lekkie nadużycie ale tak zostanie zapisane do statystyk. Moim zdaniem najlepszy występ Jacoba w tym sezonie i poziom, do którego póki co powinien równać.

Ollie Watkins 8,5 ✪

Źródło: avfc.co.uk

ALEŻ TO BYŁA PIĘKNA BRAMKA. To raz. Ależ on tyrał Andersena i Basseya – chłopaki z Fulham mieli naprawdę ciężki dzień w biurze. Szczególnie ten pierwszy, który po przyjęciu przez Watkinsa genialnie zagranej piłki przez Rogersa, musiał ratować się faulem. Piękny występ Olliego, w dodatku kompletny dzięki bramce.


Rezerwowi:

Jaden Philogene (61′) 6,5

Obie kartki dla Philogene’a były dość naciągane. O ile pierwszą jeszcze zrozumiem, to druga to już była tak grubymi nićmi szyta, że aż przykro się zrobiło. Choć nie był to mistrzowski występ, to żałuję, że przez zawieszenie nie będziemy mieli szansy zobaczyć Jadena na boisku w spotkaniu z Bournemouth w przyszły weekend. Przewiduję jednak start w LM we wtorek.

Ross Barkley (od 75′) – bez oceny

Jhon Duran (od 75′) bez oceny

Panie Duran, jak to tak? Bez bramki? Chociaż moje serce zgubiło na ułamek sekundy rytm, kiedy Duran zdecydował się na strzał wślizgiem około 90. minuty.

Emi Buendia (od 83′) bez oceny

John McGinn (od 83′) bez oceny


Ocena Unaia Emery’ego – 7

Źródło: birminghammail.co.uk / Getty Images

Brawo za wytrzymanie presji i granie swojej piłki pomimo niekorzystnego wyniku od 5. minuty spotkania. Widać było, że Unai ma pomysł na Fulham, bo gra zdecydowanie toczyła się pod nasze dyktando. Zachowawcze podejście do zmian w składzie – być może wprowadzonych odrobinę zbyt późno. Widać było poprawę w płynności budowania akcji w stosunku do spotkań z Ipswich i Manchesterem United. Przerwa na kadrę dobrze wykorzystana!

Kolejne trzy punkty na naszym koncie. Łącznie mamy ich już 17 i z tym dorobkiem ósmą kolejkę gier zamykamy na czwartej lokacie w tabeli. Przed nami wtorkowy wieczór z Ligą Mistrzów na Villa Park!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *