Współczułem przez większość spotkania Andrzejowi, że musi tam siedzieć na Villa Park na mrozie i oglądać to wydarzenie. Andrzej to jednak urodzony na Mazurach farciach i zobaczył pierwszą, być może z wielu bramek, Jimoha-Aloby. Tak, oficjalnie zaczynamy go pompować, bo jego wejście było w lepsze niż wejście Morgana Rogersa. Villa w składzie z łapanki wygrała i z drugiego miejsca w Lidze Europy awansowała do 1/8 turnieju.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.
Emiliano Martinez – 7
Uratował nas w pierwszej połowie dwukrotnie. Niestety nie spodziewał się, że Tyron Mings, choć zna go od kilku lat, wystawi patelnie Austriakom. Poza tym grał pewnie, bez głupot.
Lamare Bogarde – 5
To wiemy, że nie tylko na Premier League jest za słaby, ale i na austriacką Bundesligę. Dwukrotnie miał szczęście, że piłkarze z Salzburga byli na spalonym. Wjeżdżali nam naszą prawą obroną raz po raz.
W drugiej połowie przestawiony do środka pomocy, gdzie grało mu się lepiej.
Victor Lindeloff – 7
O mały włos byłby bohaterem, ale niestety wpakował nam piłkę do bramki. Jednak z duetu z Mingsem, to on był tym pewniejszym. Obecnie obok Konsy to nasz najlepszy obrońca, ale i pod koniec dobrze sobie radził w pomocy.
Tyrone Mings – 6
źródło: avfc.co.uk via X
Zamingsował mu świat tysiącem barw. Podobno na Uniwersytecie w Bath po pierwszej połowie chciał mu odebrać doktorat. Jednak po bramce na dwa do dwóch postanowiono mu przyznać rehabilitację.
Lucas Digne – 6.5
W przeciwieństwie do prawej flanki, na lewej był spokój bo był tam inspektor Digne. W drugiej po pojawieniu się na prawej Mattiego Casha, zdecydowali się atakować po lewej stronie i Lucas miał problemy, których efektem był gol na 0:2.
George Hemmings – 6
źródło: avfc.co.uk via X
Kilka ambitnych wyjść z piłką pokazują, że Hemmings ma potencjał. W przerwie stał się ofiarą statystycznych zagrywek Unaia i na drugą połowę nie wyszedł.
Amadou Onana – 6.5
źródło: avfc.co.uk via X
Ostatni zdrowy, aczkolwiek zwrotny jak Batory w porcie w Gdyni, pomocnik! Aż chce się zanucić pieśń patriotyczną na cześć cara:
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, Naszego Onanę zachowaj nam Panie!
Jadon Sancho – 6.5
Najbardziej aktywny nasz ofensywny zawodnik. Cały czas pokazuje, że ma potencjał, być może nawet wyższy od Rogersa, tylko w przeciwieństwie od niego podejmuje często złe decyzje.
Harvey Elliott – 6
A kto to przyszedł? Skąd on się wział? Od września miał wrócić do Liverpoolu. Zagrał przyzwoicie jak na kogoś kto ostatni raz grał w piłkę trzy miesiące temu.
Emi Buendia – 7
W pierwszej połowie głównie biegał za Czerwonymi Bykami. W drugiej zanotował asystę przy bramce Rogersa.
Ollie Watkins (do 35′)– 6
Zszedł z kontuzją. Czy Abraham go zastąpi już w niedzielę?
Rezerwowi:
Morgan Rogers (od 35′) – 7
Kogo jeśli nie Rogersa wołać na uratowanie sytuacji. Wszedł zrobił swoje i strzelił bramkę.
Matty Cash (od 75′) – 7.5
Nawet gdy się poślizgnął to zanotował asystę do Mingsa. Czasem wystarczy mieć szczęście.
Jamaldeen Jimoh-Aloba (od 66′) – 9🌟

źródło: avfc.co.uk
Pierwsze kontakty z piłką i od razu bardzo ofensywne wejście, które mało brakowało a zakończyło by się bramką. Potem był bardzo aktywny, aż w 87′ minucie zaowocowało to zaangażowanie pierwszą bramką w seniorskim futbolu. I to o jakiej wadze! Villa awansowała na drugie miejsce dzięki jego trafieniu. Zostaje naszym zawodnikiem meczu !
Ezri Konsa (od 66′) – 7
Uzupełnił środek obrony, po tym jak Lindelof powędrował do pomocy. Wszedł przy wyniku 1:2, Villa bramki już nie straciła, a strzeliła dwie.
Kadan Young (od 78′) – 7
Wszedł na skrzydło przy wyniku dwa do dwóch i zrobił więcej niż od nieego wymagano, bo dał asystę do Jimoha-Aloby na 3:2. Przyszłość skrzydła Villi?
Ocena Unaia Emery’ego – 7

Źródło: Polsat Sport
Skład kołowany na prędce, bo Bogarde na prawej obronie (Garcia kontuzjowany), 18-letni Hemmings w pomocy, a z klubowej piwnicy do pierwszego składu windę znalazł Harvey Elliott. Na ławce z ofensywnych graczy był tylko Rogers. Przy wyniku 0:2 wydawało, się że nic dobrego już nas w tym meczu nie czeka. Tymczasem, raczej z musu niż z wiary na boisko wchodzi najpierw Jimoh-Aloba, a potem Kadan Young. Młodzież zagrała bez kompleksów i strzeliła zwycięską bramkę. Coza piękna historia z Unaiem w tle.
W trakcie meczu pojawiła się pogłoska, że Real, który wczoraj dostał w czapkę 4:2 z Benficą chce zatrudnić Unaia. Znając politykę Realu, to raczej zdecydują się na Jose Mourinho, ale sukcesy Unaia na pewno są odnotowane w niejednym klubie.