Kolejka dla wszystkich – zapowiedź MW 5

Aktualności FPL Premier League

Wracamy po przerwie reprezentacyjnej. Przed nami wielki hit (potencjalnie), w tekście także streszczenie historii nagłych rozmów o zmianach w Premier League oraz moje przemyślenia na ten temat. Jeśli głowicie się nad FPLem, to też postaram się pomóc.

Mecze 5. kolejki Premier League. Wszystkie podane godziny są czasu polskiego.

Hity kolejki

Everton – Liverpool – sobota, 13:30

Tym razem wskazuję tylko jeden hit, bo nie zapowiada się, by coś mogło go w ten weekend przebić. Nie dość, że to derby Merseydside, to jeszcze będzie to pojedynek aktualnego lidera z obrońcą tytułu. Co prawda drużyna Kloppa zebrała ostatnio od Villi tęgie baty, ale znając Niemca, to raczej zadziała to jako motywator niż początek równi pochyłej. Carlo Ancelotti natomiast wycisnął z Evertonu chyba wszystko, co się dało. Poukładał zawodników, którzy byli wcześniej w klubie, jego transfery okazały się trafione w 10 i w efekcie mamy drużynę, która gra zabójczo efektywnie i do tego efektownie. Czego chcieć więcej? The Toffees nie będą potrzebowali przed tym meczem dodatkowej motywacji, ale na pewno spotkanie będzie od nich wymagało ciężkiej pracy na pełnych obrotach od pierwszego do ostatniego gwizdka, a przede wszystkim 100% skupienia – najlepsze drużyny cechują się przecież tym, że bezlitośnie karcą za najdrobniejsze błędy. Nie mogę się doczekać.

Ciekawostki: Salahowi brakuje 1 gola by mieć na koncie 100 trafień w barwach The Reds. Liverpool może pozostać niepokonany w meczach z Evertonem w 23 meczach z rzędu. Byłby to klubowy rekord. Everton z kolei stoi przed szansą zanotowania najlepszego startu sezonu od rozgrywek 1938/39.

Bilans bezpośrednich starć w Premier League:
Everton 9W : 24W Liverpool
Remisy: 23
Ostatni mecz: Everton 0:0 Liverpool (21 czerwca 2020)

Niedostępni zawodnicy: Mason Holgate, Jarrad Branthwaite, Jean-Philippe Gbamin, występ niepewny: Yerry Mina (Everton)

Sędzia: Michael Oliver

Transmisja: Canal+ Sport 2

3 pytania 1 pytanie przed startem kolejki

Czy szykuje się rewolucja w Premier League?

Tak i nie. Tl;dr: Duzi chcieli, ale reszta nie. Nad zmianami warto się jednak zastanowić, a biedniejszych wspomóc nieco finansowo. A teraz pełna wersja dla ciekawych:

Kluby Big 6, a przede wszystkim Liverpool i Manchester United – według dziennikarzy The Telegraph – zapragnęły reformy rozgrywek piłkarskich na Wyspach. Po pierwsze (niekoniecznie w tej kolejności): zniknąć miałaby Tarcza Wspólnoty. Po drugie: pożegnać mielibyśmy Puchar Ligi Angielskiej, obecnie znany jako Carabao Cup (nazwa zależna jest od sponsora). Po trzecie: Premier League miałaby być okrojona z 20 do 18 zespołów. 2 ostatnie spadałyby bezpośrednio do niższej klasy rozgrywkowej, drużyna z 16. miejsca grałąby w barażach z drużynami z Championship, które zajęły miejsca od 3 do 5. Wszystko miałoby wejść w życie z rozpoczęciem sezonu 2022/23. Dodatkowo topowe kluby miałyby oddawać 25% przychodów klubom z Championship, aby wspomóc je finansowo. Cały projekt nazwano “The Big Picture”.

Wiadomo już jednak, że taki plan nie wejdzie w życie. Mówiło się, że zyskać miałyby przede wszystkim kluby Big 6. Pojawiały się także głosy, że to one + kilka klubów z czuba tabeli miałyby mieć głosy o większej wadze w przypadku przeróżnych głosowań dotyczących rozgrywek. Rysowała się dość czarna wizja, jeśli brać pod uwagę sprawiedliwość i powszechność. Ostatecznie władze Premier League ogłosiły, że po długiej i żywiołowej dyskusji odrzucono projekt reformy. Jedne źródła mówią o jednomyślności, inne o tym, że 6 klubów opowiedziało się za reformami, a 14 przeciwko. Nazwy nie padły. Jako argument podano potencjalne “zabetonowanie czołówki ligi”.

Reform nie będzie, a przynajmniej nie w tej formie. Władze Premier League ogłosiły jednak, że kluby jednogłośnie zdecydowały się na dalszą współpracę nad zmianą struktur i sposobu finansowania rozgrywek w Anglii. Dodano także, że w obliczu kryzysu spowodowanego pandemią kluby PL będą wciąż wspomagać finansowo kluby z niższych lig, mając na uwadze fakt, że budżety drużyn z League One czy League Two i tak były znacznie mniejsze. Dotacje i nieoprocentowane pożyczki w ramach pakietu ratunkowego mają uchronić kluby przed upadłością. Budżet na te cele ma zostać zwiększony o kolejne 50 milionów funtów (wcześniej przekazano nieco ponad 27 milionów).

Swoją drogą, coś w tych rozgrywkach przydałoby się ruszyć. Terminarz rzeczywiście jest wypchany po brzegi, czasem nawet dla kibica jest aż przesyt meczów (zwłaszcza, jeśli nie śledzi tylko jednej drużyny). Odpalenie Pucharu Ligi Angielskiej wydaje się być najrozsądniejszym i najłatwiejszym do zorganizowania rozwiązaniem. Tym bardziej, że to właśnie tutaj kasa od sponsorów jest (według mojej wiedzy) najmniejsza. Zmniejszanie liczby drużyn uczestniczących w PL to moim zdaniem nietrafiony pomysł. Pierwszym widocznym efektem byłoby (podkreślam, to moja opinia) zwiększenie przepaści w poziomie między klubami PL a Championship. Utrzymanie się po awansie do składającej się z 18 drużyn Premier League byłoby jeszcze trudniejszym zadaniem, niż jest obecnie. Z drugiej strony, być może w Championship podniósłby się trochę poziom. Jest to jednak wątpliwe, bo różnica budżetów między PL a Championship byłaby wciąż gigantyczna, i zapewne prędzej zakończyłoby się to obniżeniem poziomu sportowego prezentowanego przez spadkowiczów z Premier League (musieliby sprzedać najlepszych), niż podniesieniem poziomu pozostałych drużyn i całej ligi.

Macie jakieś przemyślenia w tym temacie? A może pomysł na to, co można poprawić w rozgrywkach na Wyspach?

FPL – kluczowe informacje w punktach

  • Dominic Calvert-Lewin i James Rodriguez są w doskonałej formie, ale podrażniony sromotną klęską w meczu z AV Liverpool pozostaje zagadką – jeśli drużyna Kloppa się pozbiera, to DCL i Jamesowi trudno będzie o punkty; świetnie punktować powinien natomiast Trent AlexanderArnold – tak przynajmniej twierdzą tęgie FPLowe głowy
  • kłopotów w obronie Manchesteru United ciąg dalszy – z tego powodu spece wskazują na Calluma Wilsona jako dobrą opcję w ataku na najbliższą kolejkę
  • Christian Pulisic wraca do gry; co prawda w grze Chelsea wciąż panuje chaos, ale to jeden z tych zawodników, którzy mogą namieszać w pojedynkę
  • piłkarzy The Blues warto brać pod uwagę z jeszcze jednego powodu – spośród ich następnych 10 meczów tylko jeden dostał ocenę wyższą niż 3 w oznaczeniu stopnia trudności według FPL
  • Villa gra z Leicester, ale piłkarze Smitha pokazali, że żaden przeciwnik im niestraszny – Grealish, Watkins czy Barkley mają spory potencjał; przeciwnicy również – Vardy ma (niestety) duże szanse na gola
  • Vardy to pewniak ekspertów, ale jednym tchem obok niego wymieniany jest również Kane; swoich zwolenników ma też Bamford
  • wśród topowych kandydatów na bramkarzy do wystawienia w tej kolejce najczęściej typowani są Aaron Ramsdale i Vicente Guaita
  • Stuart Dallas i Romain Saiss mogą – według najlepszych graczy FPL – okazać się bardzo pożyteczni, zwłaszcza przeliczając stosunek ceny do jakości
  • w kontekście opaski kapitańskiej 3 topowe wybory najlepszych graczy to Salah, Son i Kane

Pamiętajcie, żeby dołączyć do naszej ligi Aston Villa Polska!

Kursy bukmacherskie

Crystal Palace vs. Brighton. Ależ to ból głowy dla bukmacherów! Kursy niemal identyczne. 2,70 vs. 2,75. Kurs na remis: 3,25. I bądź tu mądry! Stylem gry bardziej przekonuje Brighton, ale Palace i ich trener to doświadczone, cwane lisy i potrafią wydrapać punkty w najmniej spodziewany sposób.

Na wyrównane pojedynki zapowiadają się też, według bukmacherów, mecze WBA z Burnley oraz Leeds z Wolves.

Aston Villa – prawdopodobnie ze względu na grę na wyjeździe – nie jest faworytem meczu z Leicester. Kurs na wygraną gospodarzy wynosi 1,93, a za zwycięstwo The Villans buki płacą 3,80.

Co ciekawe, najwięcej można zarobić na wygranej… Arsenalu. Zdaniem ekspertów firm bukmacherskich, Arteta nie ma większych szans w starciu ze swoim mentorem. Kurs na Arsenal to 6,00.

Uwaga! Kursy aktualne w chwili powstawania tekstu!

1 raz skomentowano “Kolejka dla wszystkich – zapowiedź MW 5

Dodaj komentarz