“Było 50% szans, że zostanę” – Jack Grealish z nowym kontraktem

Aktualności
Czas potrzebny na przeczytanie: 2 minut(y)

Kapitan Aston Villi podpisał umowę wiążącą go z klubem na kolejne 5 lat (do czerwca 2025 roku). Szczegóły kontraktu nie są znane, ale The Telepgraph pisze o zarobkach rzędu 140 000 funtów tygodniowo. Co skłoniło Jacka by zostać i jak zareagował na to świat piłki?

Grealish signs new five-year contract
Źródło: avfc.co.uk

Kapitan przemówił

Grealish związany jest z Aston Villą od dziecka. Debiut w seniorskiej drużynie zaliczył w sezonie 2013/14. O tym, że kocha ten klub całym sercem wiadomo nie od dziś. Jak każdy piłkarz Grealish ma jednak również swoje ambicje, więc kwestia tego, czy zostanie na kolejny sezon wcale nie była oczywista. Przyznał to zresztą sam Jack w rozmowie ze Sky Sports – zapytano o to, czy kwestia odejścia z klubu była jedną z tych z gatunku 50-50, powiedział:

Tak, można tak powiedzieć. Miałem dobry sezon i pojawiło się zainteresowanie mną ze strony innych klubów. Ale naprawdę wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu, podpisałem właśnie nowy kontrakt z Aston Villą i mam największy uśmiech na twarzy.

Decyzję o tym, by zostać w klubie Grealish podjął… dzień przed podpisaniem kontraktu. Kiedy jednak przyszło do konkretów, kapitan Villi nie chciał przeciągać sprawy i wszystko zostało załatwione w 24 godziny.

Do pozostania przy Villa Park przekonała go sobotnia rozmowa z właścicielem. Grealish przyznał, że duży wpływ miały również spotkania z Christianem Purslowem i Deanem Smithem:

Rozmawiałam również z trenerem i Christianem Purslowem, którzy wnieśli ze swoim przybyciem sporo świeżości do klubu. (…) W zeszłym sezonie nie poszło to tak, jak planowaliśmy, chociaż zostaliśmy w Premier League. Myślę, że wszyscy zaangażowani w klub chcieli skończyć na wyższym miejscu. Są pewne rzeczy, które powiedzieli mi właściciele, dyrektor generalny i trener. Opowiedzieli mi o swoich ambicjach na ten sezon. Nie mogę zdradzić wszystkiego, ale to naprawdę mnie przekonało, że chcę dopiąć sprawę nowego kontraktu.

W oficjalnym komunikacie na stronie klubu czytamy o tym, że Jack jest “zachwycony”. Cytowany przez avfc.co.uk 25-latek stwierdził: “Przed nami ekscytujące czasy i bardzo się cieszę, że mogę być ich częścią”.

Reakcje i komentarze

Najważniejszy komentarz zawarto w informacji na klubowej stronie internetowej. Christian Purslow: “Jack jest symbolem wizji naszego właściciela dla Aston Villi. (…) Jesteśmy zdeterminowani, aby zbudować wokół niego najlepszą drużynę”.

Śmiechem-żartem pojawiają się komentarze o niezadowoleniu Manchesteru United z powodu zaistniałej sytuacji. Dean Smith powiedział jednak Sky Sports, że choć Jack był łączony z wieloma drużynami, to… do klubu nie wpłynęła żadna oferta.

Co ciekawe, według niektórych był to jedyny powód, dla którego Grealish przedłużył kontrakt. Takiego zdania jest na przykład Chris Sutton. Były napastnik m.in. Blackburn Rovers, Birmingham City i Aston Villi twierdzi, że Jack Grealish podpisał nową umowę, ponieważ nie zgłosił się po niego żaden z dużych klubów:

Rio Ferdinand również wypowiedział się w temacie. Był obrońca stwierdził, że gdyby Manchester United naprawdę chciał u siebie Jack Grealisha, to ten byłby już zawodnikiem Czerwonych Diabłów.

Więcej życzliwości okazali aktualni boiskowi rywale Jacka. Luka Ayling i Kalvin Philips, piłkarze Leeds United, pogratulowali Jackowi na Instagramie. A kibice Aston Villi bardziej już chyba kochać Jacka nie mogą!

Źródło: https://www.instagram.com/jackgrealish/

2 razy skomentowano ““Było 50% szans, że zostanę” – Jack Grealish z nowym kontraktem

  1. Fajnie, że zostaje. Choć to żadna niespodzianka. Poza MU to nikt specjalnie nie był zainteresowany, a i oni raczej szukali(ją) skrzydłowego. Arsenal nie było stać. Jacek jakby zadomowił się w reprze to prędzej może ktoś by wyciągnął. Tylko kto? Spurs nie kupują za taką kasę. Chelsea ma Mounta ibraki w innych miejscach, a City ma Fodena.
    Wokół takiego piłkarza warto budować zespół. W porównaniu z Gabbym, który był podobną twarzą Villi (wychowanek) to zdecydowany skok jakościowy.

Dodaj komentarz