Ostatnio nasz kalendarz zdominowały rozgrywki krajowe. Jak nie Premier League, to FA Cup. I choć w nowym roku rywalizujemy w nich ze zmiennym szczęściem, to chyba wszyscy mamy spore nadzieje w związku z Ligą Europy. W końcu jest ona też nazywana Ligą Emery’ego, a przed nami ostatni wyjazd i ostatni mecz domowy. Najpierw na tureckiej ziemi: Fenerbahçe.

Fenerbahçe SK – Aston Villa | Kilka słów o przeciwnikach

Fenerbahçe to nazwa dzielnicy Stambułu, a dokładniej – historycznej okolicy położonej nad Morzem Marmara, po azjatyckiej stronie miasta. Stąd nazwę wziął klub Fenerbahçe SK, założony w 1907 r.
Nazwa Fenerbahçe składa się z dwóch tureckich wyrazów:
- fener – „latarnia morska”
- bahçe – „ogród”
Dosłownie więc Fenerbahçe oznacza więc „ogród latarni morskiej”. W tej części Stambułu rzeczywiście znajduje się latarnia morska Fenerbahçe, stojąca przy samym brzegu morza. W czasach osmańskich okoliczne tereny były zielone, pełne ogrodów i letnich rezydencji – stąd połączenie „latarnia + ogród”.
Klub początkowo reprezentował właśnie lokalną społeczność dzielnicy Fenerbahçe, jego stadion (Şükrü Saracoğlu) znajduje się bardzo blisko tej historycznej latarni, a żółto-niebieskie barwy klubu często symbolicznie łączy się ze światłem latarni i morzem.
Fenerbahçe SK – Aston Villa | H2H i obecna forma
Head to head nie będzie rozbudowany, mierzyliśmy się bowiem z Turkami tylko dwa razy. Miało to miejsce w ramach dwumeczu Pucharu UEFA w 1977 r. Na Villa Park wygraliśmy 4:0, a na wyjeździe 0:2. Myślę, że nikt nie będzie narzekał, jeśli jeden z tych dwóch wyników uda nam się powtórzyć tym razem.
Jak naszym rywalom idzie w Lidze Europy? Po 6 kolejkach mają na koncie 11 punktów, oznacza to, że zwycięstwo będzie dla nich bardzo cenne. Jak wiemy, europejskie wyjazdy do Turcji bywają bardzo trudne, więc tym bardziej mocno trzymamy kciuki za naszych piłkarzy. Swój dorobek Turcy zdobywali, wygrywając 3 mecze, remisując 2 i przegrywając tylko jeden – w pierwszej kolejce w starciu z Dynamem Zagrzeb. W tych 6 meczach Fenerbahçe strzeliło 9 bramek i straciło tylko 5. Najlepszymi strzelcami w Lidze Europy są: napastnik Kerem Aktürkoğlu (4 trafienia) oraz ofensywny pomocnik Brazylijczyk Talisca (nazwany chyba na cześć pewnej szkockiej whisky, też 4 trafienia). Jedną bramkę dołożył doskonale nam znany… Nie, nie Jhon Duran. Sebastian Szymański.
Fenerbahçe SK – Aston Villa | Sytuacja kadrowa

Skoro przy Kolumbijczyku jesteśmy – spotkanie będzie okazją, aby odświeżyć znajomość Wbrew początkowym doniesieniom, Duran nie będzie zawieszony na to spotkanie. Apelacja Fenerbahçe co do długości kary została pozytywnie przyjęta przez władze UEFA i będziemy mieli okazję oglądać Big Jhona w meczu przeciwko dawnym kolegom.
Inni starzy znajomi, którzy mogą wystąpić w tym meczu: Ederson (ex Man City), Çağlar Söyüncü (ex Leicester), Fred (ex Man Utd.)
Tyle jeśli chodzi o wiadomości pozytywne. Złych się spodziewacie. Na boisku niie zobaczymy McGinna (kolano, zakres urazu nie został jeszcze potwierdzony, ale pojawiły się pierwsze dobre informacje – mówimy raczej o tygodniach niż miesiącach) ani Kamary (kolano, out do końca sezonu). Do Turcji nie poleciał też Emi Martinez (przyczyna absencji nieznana), ale z zespołem podróżował Amadou Onana, co jest promykiem nadziei pod nieobecność Szkota i Francuza.
Fenerbahçe SK – Aston Villa | Okiem trenera rywali

“Villa gra bardzo bezpośrednim stylem. Są groźni przy strzałach z dystansu – dobrze radzą sobie z tym Cash i Rogers, podobnie jak Tielemans. Potrafią grać długie piłki, ale w razie potrzeby także wymieniać podania po ziemi. Musimy być odważni; nie ma potrzeby się chować. Czasem trzeba dostosować się do rywala, ale dla nas najważniejsze jest to, aby nasze piłkarskie DNA pozostało niezmienne.”
Domenico Tedesco, manager Fenerbahce
Fenerbahce SK – Aston Villa
Czas: 22.01.2026, 18:45 UTC+1
Miejsce: Fenerbahçe Şükrü Saracoğlu
Sędzia główny: Luis Godinho (Portugalia)
VAR: Jérôme Brisard (Francja)