Za nami ostatni domowy mecz sezonu na Villa Park. Nie będę owijał w bawełnę – było pięknie, a w tym tekście oceny niższej niż 7.5 nie uświadczycie. Zapraszam na oceny z wczorajszego boju o twierdzę Villa Park.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.
Emi Martinez – 8.5
Po spotkaniach takich jak wczorajsze komentatorzy czasem rzucają wyświechtanym zdaniem “To nie był łatwy mecz dla bramkarza”. Emi Martinez musiał w trakcie spotkania robić pajacyki, żeby podtrzymać rozgrzanie mięśni. Jego koledzy ze środka pola i obrony absolutnie zamknęli Tottenham i zmusili gości do życzeniowego rozgrywania długich piłek w kierunku Sona – czyli tzw. gry na aferę. Trzeba za to im oddać, że kiedy już dochodzili do sytuacji strzeleckich (3), to były one groźne. I wówczas talentem, refleksem i przewidywaniem mógł popisać się Argentyńczyk. Argentyńczyk, który po końcowym gwizdku żegnał się z Villa Park ze łzami w oczach.

Matty Cash – 8.5
Kolejny wspaniały występ Matiego. Spurs próbowali dwóch rozwiązań – laga na Sona, może dobiegnie oraz podajmy do Sona, może coś z tym zrobi. W obu scenariuszach postawa Matiego była kluczowa dla zachowania czystego konta i dowiezienia wyniku. Poza tym dawał od siebie dużo w ataku.
Ezri Konsa – 9.5 ✪

Moim zdaniem Konsy nie da się nie lubić. Jest pracowity, odpowiedzialny, robi swoje z dala od jupiterów. Nie tym razem. Tym razem skradł ich blask, otwierając wynik spotkania. Otrzymując piłkę w polu karnym, zachował się jak rasowy napastnik, nie dając szans golkiperowi Tottenhamu. W obronie – SKAŁA. Mój i Wasz MOTM – głosowanie na FB nie pozostawia złudzeń.
Pau Torres – 7.5
Dobry, spokojny występ Pau, choć bez paru farfocli się nie obyło. Na jego plus przemawiają oczywiście świetne 30-metrowe podania, którymi też kilka razy popisał się w meczu.
Ian Maatsen – 9
Wulkan energii i struś pędziwiatr. Bombardował prawą flankę Tottenhamu i ofiarnie wracał za akcjami Tottenhamu, zawsze okazując się najszybszym zawodnikiem w pojedynkach biegowych. To jego strzał doprowadził do rzutu rożnego, który na bramkę zamienili do spółki McGinn, Watkins i Ezri Konsa.
Boubacar Kamara – 9.5
Kolejny zawodnik z nieprawdopodobnie dobrym występem. Kamara był wszędzie. Dosłownie wszędzie i dosłownie zawsze. Przerywał akcje Tottennhamu, ścigał się z Sonem, ubezpieczał tyły i… Zapakował piękną bramkę na 2:0. W tym meczu potrzebowaliśmy, aby zawodnicy defensywni dodali od siebie w ataku i proszę – bramki strzelają środkowy obrońca i defensywny pomocnik. Dla Kamary było to pierwsze trafienie w Premier League.
Amadou Onana – 8.5 (do 88′)
Pod nieobecność Youriego Tielemansa w składzie znalazło się miejsce dla Kamary i Onany jednocześnie. Jako duet przecinaków radzą sobie znakomicie, świetnie dogadując ze sobą i wzajemnie ubezpieczając. Ale Onana daje nam nie tylko pewność w obronie – świetnie czuje się z piłką przy nodze i potrafi celnym zagraniem sprytnie uruchomić kolegów. Zaskakująco dużo widzi na boisku.
Marco Asensio – 7.5
Kilka razy był blisko zdobycia gola, ale jednak piłka mijała bramkę Tottenhamu w bezpiecznej odległości. Nie zmienia to faktu, że warto pochwalić Hiszpana za próby, a także za aktywność w środkowej scenie boiska. Jeśli coś działo się na placu gry w pierwszej połowie, to właśnie za sprawą Asensio. Był przebojowy, podejmował dobre decyzje i nie bał pojedynków z piłkarzami Tottenhamu.
Morgan Rogers – 7.5
Ostatnio widujemy go w trochę innej roli – na prawym skrzydle i z narzuconym obowiązkiem gry również w defensywie. Działa to i dla drużyny (trzecie czyste konto w trzecim kolejnym meczu) i dla Rogersa, który znowu notuje asystę. Naciąganą, ale jednak.
John McGinn – 9 (do 90′)

Sprytnie to sobie Unai wymyślił po czerwonej kartce dla Ramseya w poprzednim meczu. Jestem pewien, że Ange (podobnie jak ja) spodziewał się Rogersa na lewej flance. A tymczasem Morgan powędrował na prawą stronę, wspierając Casha w rywalizacji z Sonem, a na lewej zameldowali się McGinn i Maatsen. Świetna decyzja, szczególnie, że Szkot był aktywny, doskonale wspierał Holendra, a jego zwyczajowa energia skłoniła nas w przerwie do pytania – jak długo Klopsik może grać na takim poziomie?
Ollie Watkins – 7.5 (do 86′)
Bez kolejnej bramki, ale za to z asystą. Anglik ma ich w tym sezonie już 8. Nie mamy nic przeciwko, aby w ostatnim meczu sezonu dodrapał się do double double. Sam Watkins, schodząc z boiska, nie wydawał się zadowolony ze swojego występu, co świadczy o jego głodzie gry i bramek. Prawdą jest też, że nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji.
Rezerwowi:
Donyell Malen (od 86′) – b/o
Ross Barkley (od 88′) – b/o
Leon Bailey (od 90′) – B/O
Czy Jamajczyk dostał swoje parę minut na boisku, żeby pożegnać się z Villa Park? Obok Emiego Martineza to właśnie Bailey wydawał się być najbardziej rozemocjonowany po końcowym gwizdku. Kiedy jego koledzy świętowali zwycięstwo, on zdecydował się pożegnać z murawą.

Ocena Unaia Emery’ego – 9

To był setny mecz Unaia w Premier League. Piłkarze pomogli mu uświetnić ten kamień milowy zwycięstwem, ale nie ulega wątpliwości, że Bask miał znakomity plan na mecz. Środek pola Kamara-Onana działa bez zarzutu, a wykorzystanie McGinna do zdominowania Spence’a na prawej stronie Tottenhamu oraz zablokowanie Sona z wykorzystaniem Casha, Kamary i Rogersa dało efekt w postaci zneutralizowania zagrożenia ze strony Tottenhamu. Kolejny nieprzypadkowy tryumf na Villa Park. Piękne pożegnanie z rozgrywkami. Oby udało się w ostatnim meczu sezonu zdobyć komplet na wyjeździe, a wówczas…