Czarna niedziela u Czarnych Kotów | Oceny pomeczowe Sunderland 1:1 Aston Villa

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

Niespełna osiem minut cieszyliśmy się pierwszym w tym sezonie prowadzeniem w meczu ligowym. Niemoc strzelecką w Premier League postanowił przełamać… Filar kadry Jana Urbana, naczelny artylerzysta reprezentacji Polski, Mateusz Gotówka. Nie jakiś tam Ollie Watkins, Morgan Rogers, Donny Malen, czy inne europejskie cherlaki. Nasz, polski Mati “Serniczek” Cash. Śmiać się czy płakać?

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Emi Martinez – 6

Przez większość pierwszej połowy bezrobotny, ale zaraz po przerwie mógł mieć pełne spodenki, gdy Alderete huknął głową w poprzeczkę. Przy golu bez większych szans – został sam wobec strzału z bliska. Ogólnie spokojny występ, choć raz źle ocenił dośrodkowanie i musiał ratować się szybkim wyjściem. Popełnił też błąd, podrzucając sobie piłkę i łapiąc ją w ręce, co nie jest zgodne z przepisami gry i mogło zakończyć się pośrednim rzutem wolnym na 2 metrze od naszej bramki.

Matty Cash – 7.5 ⭐

Najbardziej widoczny, nie tylko z obrońców, ale też z całego składu. Najpierw wrzutka do Guessanda, potem petarda z dystansu – i w końcu pierwsza ligowa bramka w tym sezonie. Biegał w górę i w dół jak nakręcony, ale, jak to on, nie ustrzegł się błędów – źle wybił głową jedną piłkę i to prawie skończyło się stratą gola. Przy wyrównaniu też mógł szybciej doskoczyć. Z jego energią nie umieli sobie poradzić przeciwnicy, bo to po faulu (?) na Matim zawodnik Sunderlandu otrzymał czerwoną kartkę

Ezri Konsa – 5.5

Miał jedną kapitalną interwencję, gdy zablokował Isidora w polu karnym. Kilka razy próbował rozgrywać piłkę od tyłu, ale brakowało mu wsparcia. Minus – nieudana próba ustawienia rywala na spalonym przy golu. Mało pewności siebie jak na zwykle stabilnego Konsę.

Tyrone Mings – 5.5

Jubileuszowy, 160. mecz w Premier League i… nie będzie go wspominał najlepiej. Po przerwie zaliczył strasznie ciężki kontakt z piłką pod pressingiem, uratował go dopiero Martinez. Reszta spotkania spokojna, ale momentami za wolny w wyprowadzaniu akcji. Brał udział w akcji niebronienia przy sytuacji bramkowej gospodarzy.

Lucas Digne 5.5

Dość blady występ. W ofensywie zbyt rzadko się podłączał, a jeśli już, to wrzutki były niedokładne. W obronie dawał radę, ale bez błysku. Gdy Sunderland grał w dziesiątkę, mógł spróbować odważniej pchać się do przodu.

Boubacar Kamara 5.5

Gdybyśmy patrzyli tylko na statystyki, to jego występ wyglądałby super (najwięcej podań, świetna skuteczność w odbiorach), ale realny wpływ na grę – niewielki. Dobrze krył przestrzeń przed stoperami, lecz rzadko posyłał podania, które przełamywały linię rywala. Emery zdjął go, żeby dodać drużynie więcej energii.

John McGinn 4

Kiedyś w podcaście Szymon (chyba) powiedział: “Kiedy McGinn gra dobrze, Aston Villa gra dobrze”. No to od początku sezon McKlops gra kiepsko. Ergo: Aston Villa gra kiepsko. Niby walczył jak zwykle, potrafił odgonić przeciwnika ciałem, niby kilka razy fajnie odzyskał piłkę. Tyle że w ofensywie praktycznie nie istniał – zero podań otwierających. Brakuje nam starego McGinna z realnym wpływem na naszą grę.

Evan Guessand 5

Mocny początek – kilka ostrych starć i pressing, ale najważniejsza akcja poszła na marne. W 27. minucie dostał świetną piłkę w polu karnym, miał czas i miejsce… i strzelił prosto w bramkarza. Takie sytuacje napastnik musi zamieniać na gole. Później trochę gasł, jakby stracił zapał do gry, a w końcu został zmieniony.

Emi Buendia – 4

Proszę odnotować: należę do grupy, która czekała i liczyła na powrót Buedii. To teraz ocena: efekty jego gry ZNOWU były marne. Zbyt lekki fizycznie, łatwo tracił piłkę, machał łapami, faulował. Kilka razy względnie fajnie pograł z Rogersem i Digne, ale to były epizody. Przegrał większość pojedynków i wyleciał z boiska przed godziną gry.

Morgan Rogers 4

Dla niego to miał być mały jubileusz (50. występ w Premier League), ale kompletnie tego nie dał powodów do świętowania postawą na boisku. Raz ładnie wywalczył rzut wolny, poza tym praktycznie niewidoczny. Widać frustrację, gestykulował, pokazywał kolegom, że nie dostaje podań. Czasami wyglądało, jakby grał w innej drużynie. Może jednak doszło do transferu do Chelsea, tylko my o nim nie wiemy?

Ollie Watkins 4

Trudno jest oceniać napastnika, który orbituje gdzieś w oderwaniu od całego zespołu. Tak niestety kolejny raz było z Watkinsem. Ale napastnik też nie pomagał sobie – mało ruchu, żadnej próby zejścia głębiej po futbolówkę. W doliczonym czasie miał piłkę meczową na głowie – podanie Sancho, wystarczyło trafić – i nawet nie musnął futbolówki. Bez formy i bez pewności siebie.


Rezerwowi:

Rezerwowi:

Ian Maatsen (od 58′) – 5

Miał wprowadzić więcej ruchu na lewej stronie. I wprowadził, tylko nic poza tym.

Harvey Eliott (od 58′) – 6

Myślałem, że to będzie nasz nowy joker, coś jak Duran przed rokiem. Wszedł energicznie, nawet miał szansę na zdobycie bramki, gdyby tylko lepiej dokręcił. Wykazywał się zaangażowaniem.

Donny Malen (od 72′) – 5

Zmienił Guessanda. Grał w inny sposób, bardziej bezpośredni, po jednej z akcji, kiedy Watkins zgrywał mu piłkę głową znalazł się w znakomitej sytuacji przed bramą Sunderlandu… Ale zamiast huknąć, zdecydował się na kolejny kontakt z piłką i, nie pamiętam, chyba boisko mu się skończyło.

Jadon Sancho (od 82′) – bez oceny

W ciągu 10 minut na placu gry nabił dwucyfrową liczbę kontaktów z piłką. Ba. Słuchajcie tego. Sancho podczas 10 minut na boisku zebrał 20 kontaktów z piłką, co jest liczbą sześciokrotnie mniejszą niż dorobek Olliego Watkinsa. W 5 meczach. w 450 minutach. Czyli w czasie 45 razy dłuższym.

Lamare Bogarde (od 82′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 3

A Unai po meczu wyglądał tak.

Kolejny mecz, w którym gramy z przewagą jednego zawodnika, a w którym niemiłosiernie się meczymy. Czy standardy taktyczne ciążą naszym zawodnikom niczym kajdany? Czy Unai próbuje coś zmienić (w porównaniu z meczem przeciwko Brentford było 7 zmian w wyjściowej jedenastce), czy to tylko kosmetyka? Na wydarzenia boiskowe nie reaguje w porę, kreacji nie ma, szpica odcięta od reszty zespołu… Gwoździem do trumny są dla mnie żałosne próby dośrodkowań, które za każdym razem są przestrzelone i lądują gdzieś pomiędzy dalszym słupkiem a połową odległości do chorągiewki. Oficjalnie: notujemy najgorszy ligowy start w Premier League: najmniej punktów (wyrównany wynik z sezonów 97/98 oraz 2022/23) najmniej bramek (1), najniższe xG (3.71), najwyższe xG przeciwników (8.43).

Czarę goryczy przelał fakt, że Unai przed końcem meczu pożegnał się z managerem Sunderlandu i opuścił stadion. Oczywiście te 30 sekund niczego by nie zmieniło, on też niczego by nie zmienił. A jednak niesmak pozostał.

Brak słów, a jednak tekst napisany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *