CO ZA MECZYCHO! | Oceny pomeczowe Aston Villa 2:1 Arsenal

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Co to było za meczycho! Od pierwszych minut piłkarze gryźli trawę i pokazywali determinację, jaką chcielibyśmy oglądać w każdym spotkaniu. Opłaciło się! Villa pokonała Arsenal i zbliżyła się do lidera na 3 pkt!

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Emiliano Martinez – 8,5

Niektóre interwencje Martineza z tego meczu znajdą się zapewne w kompilacjach najlepszych akcji bramkarzy tego sezonu. Uratował nam skórę kilkukrotnie, ale zdarzyło mu się też “wypluć” piłkę, na szczęście nic złego z tego nie wyniknęło.

Matty Cash (do 87′) – 9

Powtórzę to, co napisałem po meczu z Wolves: Matty Cash to obecnie nasz najlepszy napastnik. Co za gol! Decyzyjność Casha w ataku jest na poziomie najlepszych zawodników świata, a przy golu na 1:0 popisał się błyskotliwością i precyzją, której nie powstydziliby się topowi snajperzy. Świetny mecz Casha. Świetny sezon Casha!

Ezri Konsa – 8

Konsa grał po profesorsku, nie ma się go za co czepić, a i kilka razy pokazał, że z nim w składzie Martinez ma nieco spokojniejsze życie.

Pau Torres (do 86′) – 7,5

Generalnie spisywał się dobrze, choć w pewnym momencie drugiej połowy w grę obrony wdarło się nieco chaosu i Torres miał w tym swój udział.

Ian Maatsen 8,5

Digne ma prawo być zmartwiony. Maatsen zagrał naprawdę dobre spotkanie, a szczególnie podobać się mogły jego akcje ofensywne. Był mocno nakręcony, aktywny, ciągle pod grą, do tego starał się szukać kreatywnych rozwiązań, kiedy na te standardowe nie było miejsca. Jeden z najlepszych na boisku.

Boubacar Kamara 8

Ach, gdyby się nie zawahał na skraju pola karnego, gdyby przymierzył lepiej… miał naprawdę dużą szansę na gola. Kamara był dziś solidny, cytując klasyka, “zarówno w ofensywie, jak i defensywie”.

John McGinn (do 75′) 7,5

Klopsik jak zwykle wkładał dziś dużo sił w mecz, natomiast nie było to fenomenalne spotkanie w jego wykonaniu. Z drugiej strony miał dziś chyba nieco inne zadania niż zazwyczaj. Zrobił, co miał zrobić, zdaje się jednak, że głównie bez piłki.

Youri Tielemans 7,5

Mam wrażenie, że Tielemans nie wrócił jeszcze do pełni dyspozycji i nie pokazuje tego, co potrafi (i co pokazywał wcześniej). Owszem, miał dobry wpływ na grę Villi, ale to był poprawny mecz, brakuje mi tych przebłysków Tielemansa, które potrafiły odmienić losy meczu. Niemniej, lepiej mieć takiego Tielemansa w składzie, niż go nie mieć w ogóle.

Morgan Rogers – 8

Mieszał dziś Rogers w szeregach obronnych rywala, oj mieszał. Ale czasem mieszał też sobie pod nogami i cała akcja kończyła się fiaskiem. Nie zmienia to jednak faktu, że Rogers ciągnął grę do przodu, świetnie wychodził na pozycje i przede wszystkim bardzo dobrze czytał tempo tego meczu. Bardzo dobry występ.

Andre Onana (do 75′) 6

Moim Onana był dziś drugim najsłabszym zawodnikiem Villi. Mieliśmy problem z blokowaniem rozegrania/możliwości oddania strzału zawodnikom Arsenalu przed naszą 16tką i uważam, że Onana się do tego dołożył. Zrzucam także na niego bramkę dla rywali, bo to jego strata sprokurowała kontrę The Gunners. Żeby być sprawiedliwym, bywało że samym ustawieniem “przecinał” akcje rywali.

Ollie Watkins (do 66′) 6

Ech… Fatalnie gra Ollie, potyka się o piłkę i własne nogi. Na 6 zasłużył tylko dlatego, że na początku meczu zrobił na mnie świetnie wrażenie bardzo dobrym pressingiem, a ponadto wypracował 2 doskonałe sytuacje. Niestety w jednej, niby “stuprocentowej”, strzelił prosto w bramkarza. Nie wiem czy bardziej jestem na niego zły, czy mi go szkoda. Zdecydowanie najsłabsze ogniwo całej ekipy.


Rezerwowi:

Donyell Malen (od 66′) – 6,5

Zastąpił słabego Watkinsa i… w sumie wielkiej zmiany do gry nie wniósł.

Lamare Bogarde (od 75′) – 7

Niewątpliwie był jednym z zawodników w tym meczu.

Jadon Sancho (od 75′) – 7,5

Jego wejście nieco odświeżyło grę w bocznym sektorze, stwarzał zagrożenie i szczerze mówiąc myślę, że powinien dostać szansę gry w pierwszym składzie. Tylko… za kogo?

Victor Lindelof (od 86′) – b/o

Emiliano Buendia (od 87′) – b/o ⭐

“Wejście Smoka” (1973, reż. Robert Clouse)
źródło: rottentomatoes.com

Wszedł, narobił szumu, strzelił zwycięską bramkę, sędzia skończył mecz. Wspaniała historia!

Ocena Unaia Emery’ego – 8,5

Źródło: bbc.co.uk

Unai rozgryzł Arsenal i dobrze zmotywował piłkarzy, więc w efekcie w pierwszej połowie to Villa była drużyną lepszą. W przerwie to Arsenal znalazł patenty na grę Villi i to The Gunners mieli przez jakiś czas przewagę, a nasi nieco się gubili. Ostatecznie jednak balans wrócił, a na koniec szalę udało się przechylić na naszą stroną. Martwi mnie jedynie fakt, że od dłuższego czasu widzę duże problemy z obroną przed polem karnym. Ale nie będę się na tym skupiał, bo gra Villi cieszyła oko i duszę, wydawało się, że każdy doskonale wie co ma robić i przynosiło to efekty.

Jak Wam się podobał mecz? Czy ta fala wznosząca utrzyma się w gąszczu grudniowych spotkań? Kto zagrał najlepiej, a kto najsłabiej? Piszcie w komentarzach!

2 razy skomentowano “CO ZA MECZYCHO! | Oceny pomeczowe Aston Villa 2:1 Arsenal

  1. Faktycznie meczycho palce lizać! Na początku może było trochę dreptania, wzajemnego obwąchiwania ale za to potem – miodzio. Mateusz – sezon życia! 👏👏👏

  2. Pamiętajmy, że naszym celem jest Liga Mistrzów, ale pozwólmy sobie marzyć 🙂 Obecnie szanse na ligowy finisz wyglądają następująco:

    1 – 5.97%
    2 – 20.78%
    3 – 28.32%
    4 – 15.96%
    5 – 10.68%
    6 – 6.55%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *