Aston Villa niechętnie obsypuje prezentami swoich kibiców w Boxing Day. Czy zatem powinniśmy się cieszyć, że w tym sezonie świąteczna kolejka została po prostu przyklejona do ostatniego weekendu roku? Zapraszam na zapowiedź!

Chelsea – Aston Villa | Wesołych, kurczę, Świąt
Ostatnia porażka Aston Villi 0:3 z Newcastle United w sezonie 2024/25 oznaczała czwartą z rzędu przegraną w Boxing Day i kolejne smutne Święta dla kibiców The Villans. Mówiąc “kolejne”, mam na myśli prawdziwie smutny bilans meczów świątecznych. Od sezonu 1992/93 Villa rozegrała 26 meczów w Boxing Day, wygrywając zaledwie pięć z nich. To daje marny wskaźnik zwycięstw na poziomie 19%, podczas gdy porażki stanowią aż 62% (16 przegranych).
Co stoi za problemami Villi? Przede wszystkim, 15 z 26 meczów (58%) przypadło na spotkania z drużynami z… „Sky Six” albo “Commercial Six”. Taka trudna rywalizacja na pewno nie pomaga. Co ciekawe, kłopoty Villi w Boxing Day rozpoczęły się w erze Premier League. Historycznie klub radził sobie znacznie lepiej w tym dniu. Przed Premier League Aston Villa nie miała aż takich problemów z trawieniem sałatki jarzynowej. Może właśnie niestrawność lub zmęczenie świętowaniem jest przyczyną kolejnej niechlubnej statystyki, którą tu przywołam. Mianowicie nasi piłkarze mają na koncie rekordową ilość czerwonych kartek zebranych w Boxing Day – pięć.
Boxing Day nie zawsze był dla kibiców Villi czarną dziurą. Jako jeden z najstarszych klubów w angielskim futbolu, Aston Villa rozegrała mnóstwo meczów 26 grudnia na przestrzeni lat. Historycznie klub ma na koncie imponujące 46 zwycięstw w Boxing Day, co plasuje go na drugim miejscu w klasyfikacji wszech czasów – za Manchesterem United (53 wygrane). Co mogłoby pomóc? Zmiana nazwy Premier League? To mogłoby być rozwiązanie dla Villi. W tym roku mamy jednak okazję przełamać schemat, bowiem świąteczna kolejka została rozciągnięta, żeby zarobić więcej na transmisjach telewizyjnych. Czy zmiana daty z 26 na 27 grudnia wystarczy, aby przełamać klątwę?
Nasze ostatnie świąteczne zwycięstwo miało miejsce pięć lat temu. Wówczas odnieśliśmy przekonującą wygraną 3:0 z Crystal Palace.
Chelsea – Aston Villa | H2H, forma
Chelsea, choć niewątpliwie jest groźnym przeciwnikiem, podchodzi do spotkania z Aston Villą w kiepskiej formie. Zaledwie jedno zwycięstwo w ostatnich 5 meczach ligowych (2:0 nad Evertonem) i tylko 6 punktów drużyny Maresci w tym okresie. Chelsea pozostaje jednak bardzo groźna szczególnie na swoim obiekcie. W tym sezonie Niebiescy przegrywali zaledwie dwa razy na Stamford Bridge i na pewno będą zdeterminowani, aby tej statystyki nie popsuć przed końcem roku.
Ciekawe jak na Chelsea zadziała presja wyniku. Choć są obecnie na czwartej pozycji w tabeli, to piąty Manchester United zrównał się z nimi punktami po wygranej nad Newcastle, a szósty na moment pisania tekstu Liverpool ma tyle samo oczek i przed sobą starcie z rozczarowującym w tym sezonie Wolverhampton. Na dwoje babka wróżyła: albo się Niebiescy zmotywują podwójnie, albo strach spęta im nogi.
Skoro przy pętaniu nóg jesteśmy. To tylko moje wrażenie, że media bardzo nagle podłapały temat dobrej formy Villi i zaczęły ją wymieniać jednym tchem obok Arsenalu i Manchesteru City jako pretendentów do tytułu? Czy to próba wywarcia presji, czy zaczynam teorię spiskową? Nastroje studzi Unai, który jasno zaznacza, że fakt, mamy na ten sezon cel, ale jest nim Liga Mistrzów. A co mówi za zamkniętymi drzwiami to sprawa jego i jego piłkarzy. My też studzimy głowy i przypominamy, że przed rokiem (01.12.2024 r.) Chelsea spuściła nam na Stamford manto 3:0.

W poprzedniej kolejce odnieśliśmy bardzo cieszące zwycięstwo nad Manchesterem City. Choć wielu wskazuje, że przy golach Morgana Rogersa zsumowane xG nie przekroczyło 0.10, więc bramki w zasadzie nie powinny paść, my przypominamy – przed onanizacją statystyką xG takie bramki też padały i kibice po prostu się z nich cieszyli. I z faktu, że mają w drużynie zawodników, którzy potrafią stworzyć coś z niczego w trudnych warunkach.
Chelsea z kolei w poprzedniej serii gier nie zdołała wygrać, ale kibice Niebieskich z pewnością docenią okoliczności, w jakich został wywalczony. Chelsea odrobiła dwubramkową stratę i doprowadziła do podziału punktów na St. James’ Park.
Dla przyzwoitości przypomnę nasz bilans z Chelsea w ostatnich meczach. Ku mojemu zaskoczeniu, jest on pozytywny: 3 zwycięstwa AV, 1 remis i tylko 1 wygrana Chelsea – właśnie ta wspomniana kilka akapitów wcześniej.
Chelsea – Aston Villa | Sytuacja kadrowa
Poza grą z powodu urazów Pau Torres, Tyrone Mings i Ross Barkley. Na listę nieobecnych wskoczył też Evann Guessand, który wyjechał z Wybrzeżem Kości Słoniowej na Puchar Narodów Afryki.

Chelsea – Aston Villa | Ciekawostki
- Aston Villa wygrała trzy z pięciu meczów Premier League przeciwko Chelsea pod wodzą Unaia Emery’ego (3 zwycięstwa, 1 remis, 1 porażka) – tyle samo, ile w poprzednich 20 spotkaniach z „The Blues” przed przyjściem Hiszpana (3 remisy, 14 porażek).
- Chelsea, która zdobywała bramki w 21 kolejnych domowych meczach ligowych z Aston Villą między grudniem 1998 a wrześniem 2021 (łącznie 50 goli), teraz nie strzeliła gola w dwóch z ostatnich trzech spotkań na Stamford Bridge przeciwko „The Villans”.
- Aston Villa wygrała każde z ostatnich 10 spotkań we wszystkich rozgrywkach i może wyrównać klubowy rekord 11 kolejnych zwycięstw, ustanowiony we wrześniu 1897 r. oraz w marcu 1914 r.
- Chelsea pozostaje niepokonana w trzech meczach Premier League w tym sezonie rozegranych przeciwko zespołom rozpoczynającym dzień wyżej w tabeli: wygrała z Liverpoolem 2:1 (październik), pokonała Tottenham 1:0 oraz zremisowała z Arsenalem (oba mecze w listopadzie).
Chelsea – Aston Villa
Czas: 27.12.2025, 5:30 PM GMT/ 18:30 UTC+1
Miejsce: Stamford Bridge
Sędzia główny: Stuart Attwell
VAR: Paul Howard