Cardio z Cardiff | Oceny pomeczowe Aston Villa 2:0 Cardiff

Aktualności FA Cup Mecze
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

Od machania nogami przy ostrzeliwaniu bramki Walijczyków nasi zawodnicy mogli doznać kontuzji oddaliśmy łącznie 25 strzałów, z czego 10 zmusiło do interwencji golkipera rywali. Ostatecznie awans do kolejnej rundy zapewniło nam niezawodne w ostatnich dniach duo Rashford-Asensio i dość spokojnie, choć nie bez problemów doszliśmy do momentu, którym czekamy na losowanie przeciwnika w ćwierćfinale FA Cup.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Emi Martinez 8

Miał zdecydowanie mniej zajęcia niż bramkarz Cardiff, ale przy jedynej poważniejszej okazji gości zachował czujność i popisał się wzorową interwencją. Ucieszyły mnie trzy rzeczy, a za jedną z nich nawet podniosę ocenę Argentyńczyka o jedno oczko:

  1. Nie ma domniemanego konfliktu między Martinezem i Emerym. Zmiana w przerwie w meczu z Palace była podyktowana problemem zdrowotnym bramkarza.
  2. Nie rozgrywaliśmy tym razem 90% piłek przez bramkarza. Nie wiem, czy wynikało to z koncepcji rozgrywania nieco dalej od bramki, czy z faktu, że Cardiff nie naciskało na nas wystarczająco, aby obrońcy musieli posiłkować się odgrywaniem do bramkarza, ale czułem znacznie więcej spokoju, obserwując, jak piłka kula się nieco dalej od naszej linii bramkowej niż zwykle.
  3. Po meczu Martinez był cytowany w różnych mediach, wypowiadając się o rozgrywkach. Argentyński golkiper podkreślił, że stara się przekazać młodszym kolegom, że wygrana FA Cup to coś niezwykle ważnego – i dla zespołu, i dla kibiców. Zresztą już przy okazji spotkania trzeciej rundy Martinez podzielił się z klubowymi mediami swoim marzeniem, w którym Aston Villa zalicza w tym sezonie porządny run w Pucharze Anglii. Brawo za ambicję!

Andres Garcia – 7

Poprawny występ, który może dać Hiszpanowi bonus do pewności siebie w nadchodzących spotkaniach. Nie wiemy, kiedy wróci do selekcji meczowej Matty Cash, więc dobra forma Andresa może być kluczowa dla dalszych losów Aston Villi w różnych rozgrywkach.

Ezri Konsa 7

Widać było, że napastnicy Cardiff nie stanowią dla Konsy równorzędnych rywali. Znakomicie zamknął środek obrony przed zakusami kolegów El Ghaziego, dzięki czemu przez 90 minut napastnicy Cardiff oddali zaledwie jeden strzał na bramkę Martineza.

Lamare Bogarde 7

Z jednej strony trochę drżę, kiedy Bogarde musi współtworzyć nasz blok defensywny, a z drugiej – czasem przypominam sobie, że Holender ma zaledwie 21 lat, a w tym sezonie przebija się do składu Aston Villi rywalizującej w Lidze Mistrzów i starającej nawiązać walkę o udział w tych rozgrywkach w kolejnych sezonach. Bogarde ma już na koncie w tym sezonie 17 występów, z czego 8 miało miejsce w Premier League, 3 w Lidze Mistrzów i 2 (w tym piątkowy) w FA Cup. Kiedy ostatnio mogliśmy cieszyć się tak dużym udziałem tak młodego zawodnika? Mi do głowy przychodzi jedynie JJ i Grealish.

Ian Maatsen 6.5

Moim zdaniem wypadł odrobinę gorzej niż koledzy – a może po prostu musiał rywalizować z potężnym El Ghazim, który na Villa Park zagrał bez kompleksów? Niemniej Holender wywiązywał się ze swoich zadań i myślę, że może być zadowolony ze swojego występu.

Youri Tielemans 6

Oczekiwałem nieco więcej po grze zawodnika, który (podobnie jak Martinez) ma w CV zwycięstwo w Pucharze Anglii. Ba, Tielemans ma nawet bramkę w finale (2021 przeciwko Chelsea). Żeby oddać sprawiedliwość Belgowi – piłka do Rashforda przy akcji bramkowej była palce lizać. Ale poza tym – zaliczył dość anonimowy występ, w dodatku opatrzony stosunkowo wysoką liczbą niewymuszonych błędów.

John McGinn – 7

Prosty styl gry Walijczyków to środowisko, w którym znakomicie odnajdował się John McGinn. Prostymi środkami robił przewagę w centralnej części boiska i dbał o jej zabezpieczenie przed ewentualnymi kontrami Cardiff. Jestem pewien, że byliście równie zaskoczeni co ja, kiedy nasz kapitan postanowił przełożyć sobie piłkę na PRAWĄ nogę i oddać kąśliwy strzał na bramkę gości. Niestety golkiper Cardiff zareagował wzorowo i wybronił zaskakujący strzał Klopsika.

Leon Bailey 6

Mecz przeciwko Cardiff jest kolejnym dowodem na to, że problem Jamajczyka nie polega na braku umiejętności. Występ w piątkowym meczu wyglądał bowiem tak samo jak większość jego meczów w tym sezonie. Nie ma znaczenia, czy mierzymy się z zespołami z czołówki Premier League, uczestnikami Ligi Mistrzów czy walczącym o utrzymanie w Championship Cardiff – Leon jest zblokowany i szarpie swoją grą. Momentami wydaje się, że zaraz wrzuci wyższy bieg, żeby potem absolutnie zmarnować doskonale zapowiadającą się akcję. Bardzo szkoda, że jego groźna próba nie znalazła drogi do siatki. Znów – brawa dla golkipera gości.

Marco Asensio 9 ✪

Hiszpan kolejny raz pokazuje, dlaczego Emeremu tak bardzo zależało na jego sprowadzeniu na B6. Poza dwiema bramkami dowodzącymi znakomitej dyspozycji Asensio (mimo ograniczonych szans na grę w PSG) nasz nowy zawodnik mógł pochwalić się znakomitą kontrolą futbolówki, czego absolutny popis dał, klejąc piłkę w pełnym biegu, przyjmując długie podanie. Mam wrażenie, że jeśli Asensio podtrzyma formę, którą prezentował w pierwszych spotkaniach wypożyczenia, to:

a. koszulka Adidas z logo Betano i naszywką LM na rękawku będzie w przyszłości nazywana Marco Asensio shirt;

b. moje skojarzenie ze słodko-gorzkim wypożyczeniem Roberta Snodgrassa, kiedy rywalizowaliśmy w Championship, może okazać się boleśnie trafne. Oby Emery miał plan, jak zatrzymać Hiszpana w AV na dłużej!

Marcus Rashford 8

Anglik udowadnia, że jest zawodnikiem wysokiej klasy, a niechęć, z jaką w ostatnim czasie stykał się na Old Trafford jest raczej efektem mechanizmu szukania kozła ofiarnego. Rashford prezentuje niesamowitą lekkość w grze i doskonałe zrozumienie dla roli, jaką przewiduje dla niego Emery. Wciąż bez gola, ale za to z trzecią asystą w dwóch spotkaniach na Villa Park.

Ollie Watkins 7

Watkins zdecydowanie wolałby do swojego dorobku dodać nie asystę, a kolejne trafienie – szczególnie, że wiele nie brakowało. No, nic – może napastnik “oszczędza” na Premier League. Do końca sezonu 11 meczów, a do wyrównania rekordu Agbonlahora brakuje mu zaledwie 3 trafień.

Thank you, thank you, thank you,, you’re far too kind
Źródło: avfc.co.uk

Rezerwowi:

Morgan Rogers (od 83′) – bez oceny

Lucas Digne (83′) – bez oceny

Jacob Ramsey (83′) – bez oceny

Jamal Jimoh-Aloba (83′) – bez oceny

Ocena Unaia Emery’ego – 7.5


Źródło: avfc.co.uk

Odpowiedzialne podejście do meczu z niżej notowanym rywalem – Emery postanowił nie podejmować ryzyka i w rezultacie pierwszy raz od dekady meldujemy się w ćwierćfinale Pucharu Anglii… robiąc to zresztą 50 raz w 150-letniej historii klubu. W meczu zdecydowanie dominowaliśmy, a system gry był bardzo dobrze przemyślany. Oddalenie rozegrania od bramki ograniczyło szanse rywali na zaskoczenie nas po błędzie naszych piłkarzy, a z gry nie mieli oni wielu okazji do zagrożenia Martinezowi. Cieszy selekcja meczowa i – znów – doskonały występ nowych zawodników.

A tekst pisałem tak długo, że już prawie rozpoczęło się losowanie par ćwierćfinałowych. Kto to będzie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *