Brentford – Aston Villa | 08-03-25 | Premier League

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 2 minut(y)

Jeśli zastanawialiście się jaką atrakcję zapewnić na wieczór swoim kobietom w Dzień Kobiet, to już nie musicie się zastanawiać. Najbardziej wyjątkowy sposób na spędzenie wieczoru/późnego popołudnia przygotował się sam! Grać będzie Aston Villa. Piękniejszego prezentu nie można było wymyślić. Zapraszam na zapowiedź!

Brentford – Aston Villa | H2H

No dobra, biorąc pod uwagę ostatnią formę Villi, to różnie może być z efektem tego prezentu. Niby w Lidze Mistrzów było zwycięstwo, ale cośmy się namęczyli oglądając, to nasze…

A co poza wygraną w Lidze Mistrzów? Villa wygrała wcześniej 2:0 z Cardiff w FA Cup, ale ostatni mecz ligowy to sromotna porażka 1:4 z Crystal Palace. Aktualnie zajmujemy 10. miejsce w lidze, czyli lokatę daleką od satysfakcjonującej. Terminarz nam ostatnio nie pomagał i póki co wciąż jest wymagająco, bo już w środę rewanż z Brugge. Mecz z Brentford zapewne nie będzie należał do kategorii “odpuszczone”, ale sądzę, że po piłkarzach widać będzie zmęczenie. Po starciu z Brentford i rewanżu z Brugge będzie w końcu trochę odpoczynku, w końcu kolejne spotkanie dopiero 30. marca (ćwierćfinał FA Cup).

Meczu z Brentford nie powinniśmy odpuścić z jeszcze jednego względu. Ekipa z zachodniego Londynu zajmuje 11. miejsce w tabeli i traci do nas tylko 4 punkty, a ma rozegrany jeden mecz mniej. Wszyscy liczymy na to, że Villa wespnie się znacznie wyżej, ale powiększenie buforu nad Brentford jest arcyważne dla zabezpieczenia choćby pierwszej dziesiątki.

W Brentford raczej nie wyczekują przerwy. Forma drużyny jest ostatnio bardzo dobra – w lutym The Bees przegrali jedynie z Tottenhamem (na początku miesiąca), potem wygrali z West Hamem, Leicester i zremisowali z Evertonem. Ich kalendarz nie jest też tak wymagający, bo brak w nim jakichkolwiek pucharów. Londyńczycy przyjmą nas więc rozpędzeni i dobrze zregenerowani.

Dobre wieści są takie, że Unai Emery nigdy nie przegrał ani z Thomasem Frankiem, ani z The Bees w ogóle. Oby ten bilans jeszcze się tylko poprawił! Liczymy oczywiście na to, że pomoże w tym Ollie Watkins, który wróci na stare śmieci. To właśnie z Brentford dołączył do Villi w 2020 roku. Miejmy nadzieję, że znany mu stadion będzie pomocą, a nie blokadą.

Źródło: brentfordfc.com

Brentford – Aston Villa | Sytuacja kadrowa

Ross Barkley wciąż pozostaje poza grą. Amadou Onana wrócił do treningów z drużyną, więc jego powrót jest coraz bliższy. Do składu wrócił Pau Torres. I, uwaga uwaga, mamy ciekawy ruch poszerzający skład! Yeimar Mosquera, który został ściągnięty z Kolumbii i natychmiast wypożyczony do Realu Union jest w Birmingham. Udało się zdobyć pozwolenie na pracę dla tego młodego obrońcy. Mosquera ma grać raczej w młodzieżowym składzie, ale będzie trenował z pierwszym zespołem i, być może, ratował drużynę w sytuacjach kryzysowych.

W Brentford nie zagra Aaron Hickey, Rico Henry i Sepp van den Berg. W Londynie cieszą się natomiast z powrotu Nørgaarda i Jensena.

Brentford – Aston Villa | Ciekawostki

Jeśli macie ochotę na poszerzenie wiedzy o The Bees, to mam coś idealnego. Znalazłem na YouTube filmik o tym jak w marcu wygląda sytuacja u pszczół:


Brentford – Aston Villa
Czas: 08.03.2025, 17:30 GMT/ 18:30 UTC+1
Miejsce: Gtech Community Stadium
Sędzia główny: Jarred Gillett
VAR: Peter Bankes

Londyn ostatnio nie był dla nas łaskawy. Czy tym razem będzie inaczej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *