Braci się nie traci | Villa 3:2 Burnley | Oceny pomeczowe

Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Udało się, choć momentami wątpiliśmy bardzo w ostateczny sukces. Kolejny słaby mecz, ale jak to mówią, braci się nie traci i sabotażysta Aaron Ramsey, serce wciąż lwa, podarował nam karnego.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji, można się z nią nie zgadzać, a polemika w komentarzach będzie mile widziana.


Emi Martinez 5

Emi nie zrobił nic specjalnego, nie pomógł również przy żadnej ze strzelonych bramek Burnley.

Enzri Konsa 7

Konsa mi się podobał. Zanotował asystę drugiego stopnia przy bramce Baileya. Szczególnie groźne było to jedno wejście w pole karne i to jak poklepał z Baileyem.

Diego Carlos 5

Carlos znów słabo. Dał się wyprzedzić przy bramce na 2:2. Zagrał ręką i tylko dzięki zasadom VAR sędzia nie cofnął do rzutu wolnego. Tak czy inaczej przy tamtej akcji pozwolił Fosterowi oddać groźny strzał. Jeden dobry przerzut do Moreno w 12. minucie to za mało. Przede wszystkim powinien bronić.

Clement Lenglet 5

Na równi z Carlosem, czyli słabo. Jego powrotu w drugiej połowie był bardzo powolne. Uratowało go w pierwszej połowie posiadanie krótszego buta, bo Foster mógł świętować bramkę znacznie wcześniej. Na szczęście ściągnięty z boiska w 62. minucie, bo inaczej mogło się skończyć 3:3. Z Francuzem w składzie straciliśmy sześć bramek w trzech meczach. Czyli tyle, co w sześciu meczach poprzedzających debiut Lengleta.

Alex Moreno 5.5

Niby skupiony, ale nie do końca
Źródło: avfc.co.uk

Do przodu TOP do tyłu FLOP. Niestety tak jak jego wejścia sieją popłoch na tyłach rywali, tak jego gra w obronie sieje popłoch na naszych tyłach. Pierwsza bramka dla Burnley to jego przegrana główka, druga poszła jego stroną. Jakoś mimo wszystko spokojniejszy jestem z Dignem na boisku.

Douglas Luiz – 7.5

Brazylijczyk ma lepszy wyskok niż Polscy skoczkowie narciarscy.
źródło: avfc.co.uk

Wreszcie udany mecz w jego wykonaniu i to nie tylko dlatego, że wykorzystał karnego, ale przede wszystkim to jego przechwyt poskutkował drugą żółtą kartką dla Sandora Berge. W wywiadzie pomeczowym Luiz przyznał, że grupa jest już zmęczona i cieszy się na kilka dni odpoczynku. Ciekawe, czy bardziej są wykończeni fizycznie czy mentalnie odprawami Emerego?

Jacob Ramsey – 5

Miał idealną sytuację na przełamanie, niestety jej nie wykorzystał. Do tego nie dopilnował Amdouniego przy pierwszej bramce.

John McGinn 7

McGinn napędzał nasze ataki i dawał znak do wyższego zaangażowania. Standardowo.

Moussa Diaby – 6.5

Gdyby nie bramka, to oceniłbym jego występ na bardzo mizerny. Nie wykorzystał dośrodkowania na początku meczu, mimo że dostał piłkę na lepszą lewą nogę. Francuz musi prędko wrócić do formy.

Leon Bailey 7.5

Jamajczyk też ma lepszy wyskok niż Polscy skoczkowie narciarscy.
źródło: avfc.co.uk

Bramka w swoim stylu. Do tego de facto asysta do Durana, kiedy to Kolumbijczyk był faulowany. Jamajczyk w formie.

Ollie Watkins – 7.5✪

Po tym jak nie wykorzystał okazji w 12. minucie, zdecydował się na rolę asystenta w tym meczu. Dograł Bailemu na 1:0 i potem również wyłożył piłkę Diabemu na 2:1. Do końca wierzyłem, że zdobędzie 50. bramkę w Premier League, ale zostawił sobie to na następny rok.


Rezerwowi:

Pau Torres (62′) – 6

Andrzej tęsknił, tęsknił i się doczekał. Pau wrócił. Próbował złapać Fostera na spalonego, lecz nie zauważył, że to Carlos wyznaczał jego linię i wszyscy wiemy jak to się skończyło.

Jhon Duran (82′) – 7

Wszedł i zrobił to co do niego należało. Pomógł drużynie wygrać. Wywalczył rzut karny. Wskoczył przed biednego Aarona Ramseya i dał się skrobnąć. Chciałbym dać mu szansę w pierwszym składzie. Może ustawienie na dwóch napastników?

Leandro Dendoncker (90+2′) – bez oceny

Pobiegał sobie osiem minut. Raz nawet był przy piłce.

Na mecz przyjechał nawet Lennox Lewis.
źródło: avfc.co.uk

Ocena Unaia Emery’ego – 6

Krawiec kraje jak mu materiału staje. Rzecze nasze przysłowie. Rzeczywiście ławkę obecnie mamy niebezpiecznie krótką. Chambers i Dendoncker to nie są pełnoprawni zawodnicy. Zaniolo nie zachwyca. Iroegbunam musi się jeszcze wiele nauczyć. Pau nie do końca sprawny i mimo że Unai chciał go oszczędzić, to musiał wprowadzić, bo Lenglet to żart. Czas na zakupy, Emery!

Pytanie – czy w każdym meczu musimy grać to samo? Uważam, że tak. Łapanie na spalonego doprowadziliśmy do perfekcji. Podstawowi zawodnicy doskonale wiedzą, gdzie mają być w danym momencie na boisku. Co jeśli nas przeczytają? Wciąż możemy ich zaskoczyć stałymi fragmentami gry, które są zazwyczaj błyskotliwe. Zatem podejrzewam, że będziemy grać wciąż to samo do znudzenia i dołożymy kilka bramek z zaskakująco rozegranych stałych fragmentów.

W Nowym Roku życzymy Wam… dokładnie tego o czym pomyśleliście, a my boimy się napisać.

Redakcja AVFC.PL

3 razy skomentowano “Braci się nie traci | Villa 3:2 Burnley | Oceny pomeczowe

  1. Ollie 2 asysty, ale dla mnie MOTM to Leon. On ciągnał grę. Pudła Diaby’ego kosztowały nas nerwową końcówke i kolejne bluzgi w telewizor. Widać progres w tych łapankach ofsajdowych, ale takie granie z MU skończyło się tragedią, a drugoligowe Burnley nas mocno postraszyło. Jeśli chcemy grać wysoko to musimy mieć odpowiednio sprofilowanych obrońców. Z Carlosem, Lengletem czy Pauą to igranie z ogniem. Granie jednego i brak alternatywnych ustawień to też słabość. Inna sprawa, że naszymi rozgrywającymi są stoperzy. Pau umie rzucić piłkę, ale pomoc za rzadko się cofa, nie wychodzi do piłek.
    7.5 dla Luiza przy 7.5 Watkinsa i Baileya wyglada na to że oceniający chyba jest jakimś fanbojem Douglasa:)

Dodaj komentarz