Mimo doskonałej formy domowej gospodarzy (FC Basel niepokonane u siebie od 10 meczów) wszyscy kibice Aston Villi liczyli na komfortowe zwycięstwo i umocnienie w czubie tabeli Premier League. Ostatecznie się udało, ale czy było to komfortowe zwycięstwo? Poniżej kilka słów komentarza.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.
Marco Bizot – 6.5
Jeden z winowajców przy bramce – bo niby wyszedł do dośrodkowania, ale zapomniał sięgnąć po piłkę rękoma i ostatecznie wyglądało to dość nieporadnie. Ale przy kilku innych okazjach spisywał się bardzo dobrze, odważnie rozgrywał piłkę i wychodził z bramki, żeby czyścić na granicy pola karnego.
Matty Cash – 6
Andres Garcia chyba musiał czymś podpaść Unaiowi. W wyjściowym składzie zobaczyliśmy bowiem Matiego, który na trzy poprzednie spotkania LE dostał wolne, a poźniej na jego miejsce wskoczył… Bogarde. Garcia przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych, a Cash zagrał swoje, choć bez fajerwerek.
Ezri Konsa – 7
Dobry występ Konsacza, który zarządzał zespołem na naszej połowie. Nawet opaskę kapitańską dostał. Bardzo mi się podobało, jak postanowił wejść w rolę mentora i przeprowadził z Bogardem rozmowę wychowawczą, po tym jak Holender popełnił kolejny błąd, który doprowadził do groźnej sytuacji. Błąd ten zresztą właśnie Konsa naprawiał, za co otrzymał żółtą kartkę.
Victor Lindeloff – 7
Całkiem solidny występ Szweda. Nie będę się go czepiał. Przez całe spotkanie zachował spokój i wysoką celność podań. Ubezpieczał tyły na lewej flance, kiedy Digne zapędzał się na połowę rywali.
Lucas Digne – 6.5

Pierwszy start w Lidze Europy w tym sezonie. Dobre akcje z Sancho, wymusił kilka rzutów rożnych.
Lamare Bogarde – 5
Angielskie media go chwalą, a moim zdaniem był najsłabszym ogniwem na boisku. Możliwe, że czegoś nie dostrzegałem, bo pomimo dużej liczby zmian Unai postanowił zostawić go na boisku.
Amadou Onana – 6.5
Gdzie mógł, tam dostawiał swoje długie kulasy – i w większości sytuacji to wystarczyło, aby zatrzymać ataki FC Basel. Nie był to występ marzeń, ale nie przyniósł też wstydu. Zmieniony po godzinie.
Jadon Sancho – 6
Czwarty kolejny start w Lidze Europy. Utrzymywał się przy piłce w trudnych sektorach, kreował akcje na lewej stronie. W jego grze brak “produktu końcowego”, bo choć potrafi utrzymać się przy piłce i ściągnąć na siebie rywali, to dogrania zwykle posyłał… No, cóż. Niedokładnie.
Evan Guessand – 5.5
No jak? Strzelec bramki tak nisko oceniony? Moim zdaniem gol Guessanda był dziełem absolutnego przypadku i – choć chwała mu za niego – nie powinien rzutować na kiepską ocenę Iworyjczyka. Guessand się gubił, podejmował złe decyzje, wchodził w jakieś dziwne dryblingi w slow motion… A wisienką na torcie było jego dośrodkowanie, po którym – jak się z Maciejem śmialiśmy – sędzia sprawdzał z VAR-em, czy Iworyjczyk nie powinien za nie dostać czerwonej kartki.
Emi Buendia – 6
Buendię z kolei oceniam wyżej z uwagi na asystę przy bramce Tielemansa. Wyłożył Belgowi bramkę na srebrnej tacy. A sam występ bardzo anonimowy i – w szczególności po jego bramce z Arsenalem – na zaskakująco niskim zaangażowaniu.
Donyell Malen – 5.5
Często liczymy, ile bramek strzeliłby Malen, gdyby wystąpił za Watkinsa. Ale czy doceniamy pracę Anglika, żeby mieć okazje do marnowania? Malen miał w tym meczu trzy kontakty z piłką w polu karnym Szwajcarów, zero strzałów.
Rezerwowi:
Youri Tielemans (od 46′) – 7.5 🌟
Z miejsca zmienił grę. Strzelił bramkę na 1-2 i ożywił nasz zespół.
Ollie Watkis (od 64′) – 5
Dużo biegania, mało konkretów.
Morgan Rogers (od 64′) – 5
Niewidoczny
Boubacar Kamara (od 64′) – 6
Ustabilizował środek pola. Niestety poziom swojej gry dostosował do występu kolegów i nie mówię o Tielemansie.
John McGinn (od 79′) – bez oceny
Ocena Unaia Emery’ego – 6

Styl nie przekonywał, ale mecz wygrany. Obecnie w Lidze Europy trzy zespoły mają po 15 punktów po 6 kolejkach: Lyon, Midtjylland i Aston Villa. Naszym podstawowym celem jest pierwsza 8, więc jeśli chcemy go osiągnąć, musimy cisnąć dalej. Obecnie mamy 3 punkty przewagi nad miejscem 9.
Co do samego meczu – doskonałym pomysłem okazało się wprowadzenie Jurka tuż po przerwie. Jakość, która wniósł do środka pola była niepodważalna. Mnie trochę rozczarował brak wystawienia Garcii – ciekaw jestem, jak by sobie poradził oraz trzymania na boisku do końca Guessanda i Bogarde’a. Ale Unai to Unai, więc pewnie wie lepiej.