Miesiąc po męczarniach z West Hamem w trzeciej rundzie Pucharu Anglii przyjdzie nam zmierzyć się z kolejnym rywalem – tym razem, niech Was pozycja w tabeli Premier League nie zmyli – z wyższej półki. Na Villa Park przyjeżdżają londyńskie Koguty, a my postaramy się uprzykrzyć im sezon tak bardzo, jak to tylko możliwe. Zapraszam na zapowiedź meczu czwartej rundy FA Cup: Aston Villa – Tottenham. Pierwszy gwizdek arbitra w niedzielę 09.02.2025 r. o 18:35.

Aston Villa – Tottenham Hotspur | FA Cup | Forma i H2H
Londyńscy sąsiedzi Tottenhamu (stadiony Spurs i Młotów w linii prostej dzieli ok. 7 km) nie zostali przywołani we wstępniaku bez powodu. Zespoły są bowiem również sąsiadami w tabeli Premier League – z taką samą liczbą bramek zajmują 14. (Tottenham) i 15. (West Ham) lokatę. W przypadku The Irons możemy mówić o sporym zaskoczeniu, ale jeśli chodzi o Tottenham, 14. miejsce w tabeli jest sytuacją niedopuszczalna. Nic zatem dziwnego, że sporo się mówi w kontekście Spurs o potencjalnej zmianie trenera. Póki co, wobec braku konkretów, prasa brukowa popuszcza wodze fantazji. Według pismaków następnym managerem Spurs może być ktoś z grona: Thomas Frank, Mauricio Pochettino, Ryan Mason, Erik Ten Hag, Marco Silva i Edin Terzic. Chociaż widzę tu sensowne nazwiska (Frank, Silva, Terzic), zdziwię się, jeśli któryś z wymienionych panów zastąpi Ange Postecoglou. Szczególnie, że moim zdaniem zmiana trenera nie rozwiąże problemów Spurs…
A tych nie brakuje. Doskonałym przykładem niemocy Kogutów może być spotkanie trzeciej rundy Pucharu FA, w którym londyńczycy mierzyli się z Tamworth FC. Ekipa z Tamworth występuje na co dzień w National League (5. poziom rozgrywkowy), ale nie przeszkodziło jej to w postawieniu trudnych warunkó wyżej notowanemu rywalowi. Do wywalczenia awansu Tottenham potrzebował dogrywki (w czasie podstawowym padł wynik 0:0), a pomimo dominacji w ilości podań i posiadaniu piłki, bilans sytuacji strzeleckich wynosił 13-17 na korzyść Tottenhamu.
Ange Postecoglou mierzy się z plagą kontuzji – co prawdopodobnie jest głównym powodem kiepskiej dyspozycji jego zespołu. Ale o tym będzie dalej w tekście.
W 2025 r. (a przypomnijmy – kończy się pierwszy tydzień lutego) Tottenham rozegrał już 9 meczów. Dyspozycja Kogutów była kiepska:
- W tym czasie Tottenham wygrał 5 meczów (1-0 vs Liverpool w Carbao Cup, 0-3 po dogrywce vs Tamworth w FA Cup, 2-3 vs Hoffenheim i 3-0 vs Elfsborg w Lidze Europy i zaledwie raz, 0-2 z Brentford w Premier League;
- Wygrana z Liverpoolem w półfinale Carabao Cup na początku stycznia okazała się bez znaczenia. W rewanżu The Reds rozmaślili Tottenham na planszy, wygrywając aż 4-0 i awansując do finału rozgrywek;
- W tym czasie w Premier League Koguty mierzyły się z Newcastle, Arsenalem, Evertonem i Leicester – we wszystkich tych meczach piłkarze Postecoglou musieli uznać wyższość rywali.
W analogicznym okresie Aston Villa rozegrała jedno spotkanie mniej. Za nami osiem meczów w 2025 roku:
- 4 zwycięstwa (2-1 vs Leicester, 2-1 vs West Ham (FA Cup), 0-1 vs Everton, 4-2 vs Celtic);
- 2 remisy (2-2 Arsenal, 1-1 West Ham (Premier League);
- 2 porażki (0-1 AS Monaco, 0-2 Wolves).
Forma naszego zespołu nie zachwyca, ale wobec plagi kontuzji i gry dwójką środkowych pomocników na środku obrony… Myślę, że powyższy bilans jest do zaakceptowania. Przed nami – mimo kiepskiej formy Tottenhamu – trudny przeciwnik. Historycznie to Koguty mają więcej zwycięstw (79 do 60). Od czasu naszego powrotu do Premier League zespoły mierzyły się 11 razy: 4 razy wygrywała Aston Villa przy 7 zwycięstwach londyńczyków. Co ciekawe, w meczach między tymi drużynami rzadko padają remisy – w ujęciu historycznym mamy ich zaledwie 36, a ostatni “przydarzył się” w 2012 roku. Nasze poprzednie starcie w Pucharze Anglii miało miejsce w 2017 r. – wówczas Tottenham wygrał 2-0 po bramkach z końcówki spotkania (Ben Davies, Son).
Aston Villa – Tottenham Hotspur | FA Cup | sytuacja kadrowa

Wspominałem wcześniej, że w obu klubach nie jest wesoło pod względem dostępności piłkarzy. I tak, lista niedysponowanych zawodników wygląda następująco:
- Dominic Solanke (uszkodzone kolanke), powrót ok. 22.02.2025
- Cristian Romero (udo), powrót ok. 22.02.2025
- Wilson Odobert (udo), powrót ok. 16.02.2025
- James Maddison (łydka, piszczel, stopa), powrót ok. 10.02.2025
- Destiny Udogie (udo), powrót ok. 10.02.2025
- Guglielmo Vicario (kostka, stopa), powrót ok. 10.02.2025
- Timo Werner (udo), powrót ok. 10.02.2025
- Brennan Johnson (łydka, piszczel, stopa), powrót ok. 10.02.2025
- Radu Dragusin (kolano), data powrotu nieznana
- Micky van de Ven (uraz), data powrotu nieznana
- Richarlison (łydka/staw skokowy), data powrotu nieznana
Można więc faktycznie przytaknąć Ange narzekającemu na plagę kontuzji, a jednocześnie – liczyć, że damy radę uporać się z osłabionym zespołem Tottenhamu, który w dodatku ostatni mecz okupił utratą napastnika – to w przegranym spotkaniu z Liverpoolem w półfinale Carabao Cup boisko opuścił, utykając, Richarlison.
Pomyślelibyście, że wobec takiego kryzysu Daniel Levy zajrzy głębiej do portfela i spróbuje wesprzeć swój zespół, inwestując w nowych graczy. Cóż, zerkając w zestawienie styczniowych transferów Kogutów, próżno doszukiwać się tam wielkich nazwisk.

Jeśli chodzi o nasz zespół, to na konferencji prasowej Unai wymienił, na których piłkarzy nie będzie mógł liczyć w meczu z Tottenhamem. Są nimi: Matty Cash, Pau Torres, Tyrone Mings i… niestety Ollie Watkins. Najgorszy możliwy scenariusz stał się rzeczywistością i zaledwie godziny po ogłoszeniu transferu Durana, Ollie zszedł z boiska z powodu urazu. Na szczęście problem nie wykluczy go z gry na dłużej i na kolejny mecz Premier League (vs Ipswich Town, 15.02.2025) Anglik powinien być już gotowy do gry. Czy mamy kim go zastąpić? Otóż Marcus Rashford, który choć był w składzie na mecz trzeciej rundy FA Cup Manchesteru United, na boisku w meczu z Arsenalem się nie pojawił, co oznacza, że jest szansa na jego debiut w barwach Aston Villi w meczu z Tottenhamem. Również Marco Asensio będzie gotowy do gry, nie ma za to szans na występ Disiasiego, który już występował w Pucharze Anglii w koszulce Chelsea.
Aston Villa – Tottenham Hotspur | FA Cup | ciekawostki o kogutach
Co warto wiedzieć poza tym? Podrzucam kilka ciekawostek:
- W języku angielskim do określenia dorosłego samca kury używa się słowa “rooster”. Dawniej używano słowa “cock”, ale z czasem nabrało ono negatywnych konotacji i raczkiem wycofano się z nazywania kogutów kutasami.
- Skoro już w faliczne klimaty weszliśmy, to jedziemy dalej, a co tam. Wiecie, że kuta… koguty nie mają kuta… penisów?
- Nazwa zespołu pochodzi od nazwy dzielnicy Tottenham oraz klubu krykietowego Hotspur, w którym należy szukać początków klubu piłkarskiego Tottenham Hotspur. Swoją drogą spur to nic innego jak ostroga, a więc przeciwstawny pazur, który mają wszystkie koguty.
- Podczas meczu nie będzie używany system VAR. W Pucharze Anglii znajduje on zastosowanie od 5. rundy w górę.
- Daniel Levy rozporządza londyńskim klubem od 2001 r. Od tamtej pory Aston Villa miała trzech właścicieli: Randy Lerner, Tony Xia oraz Sawiris & Edens.
- Sędzią spotkania będzie Anthony Taylor – który w tym sezonie zdążył już zabłysnąć, wyrzucając Jhona Durana z boiska w meczu z Newcastle w Boxing Day.
Aston Villa – Tottenham
Czas: 09.02.2025, 17:35 GMT/ 18:35 UTC+1
Miejsce: Villa Park
Sędzia główny: Anthony TaylorVAR: