Aston Villa – Liverpool | 19-02-25 | Premier League

Aktualności Mecze
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Przed pierwszym w tym sezonie meczem z Liverpoolem mieliśmy zjazd formy. Od The Reds dostaliśmy metodycznie w czapkę 2:0 na Anfield i nasza forma powoli zaczęła się stabilizować. Zresztą nawet tytuł ocen pomeczowych “Zero radości z gry” idealnie opisywał podejście naszych zawodników do tamtego meczu.

Aston Villa – Liverpool | H2H

Źródło: msn.com / Getty Images

Ku mojemu zaskoczeniu liderujący zarówno w tabeli Premier League, jak i Ligi Mistrzów Liverpool nie ma za sobą najlepszego okresu. Być może wynika to z próby zarządzania zmęczeniem – piłkarze Liverpoolu trochę odpuścili, wiedząc, że nie ryzykują utraty żółtej koszulki lidera. Jak przedstawiają się lutowe dokonania naszych rywali?

W Premier League Liverpool pokonał w ostatniej kolejce Wolverhampton (2-1), wcześniej zremisował w meczu derbowym z Evertonem (2-2), a miesiąc rozpoczął od wygranej nad Bournemouth (0-2). W innych rozgrywkach: zdecydowana wygrana nad Tottenhamem (4-0) i awans do finału Carabao Cup oraz zaskakująca porażka w 4. rundzie Pucharu Anglii, kiedy to The Reds w rezerwowym składzie nie sprostali Plymouth Argyle.

Ostatnie spotkanie obu zespołów, to tak jak wspominałem we wstępniaku – porażka The Villans na Anfield. Było to pewne zwycięstwo gospodarzy – wynik spotkania otworzył Nunez w 20. minucie, a przypieczętował Mo Salah w 84.

Aston Villa – Liverpool | Sytuacja kadrowa

Źródło: msn.com / Getty Images

Ligowa pozycja The Reds w dużej mierze jest pochodną ich dobrego zarządzania zdrowiem i formą fizyczną piłkarzy. Arne Slot ma do swojej dyspozycji w meczu z Aston Villą praktycznie cały zespół, pomijając jedynie Codiego Gakpo oraz Joe Gomeza. O ile Holender może być uznawany za sporą stratę – w bieżących rozgrywkach meldował się bowiem na placu gry aż 36 razy, zaliczając przy tym 16 trafień i 5 asyst, tak Joe Gomez odgrywał znacznie mniejszą rolę – we wszystkich rozgrywkach zebrał łącznie 17 występów, w tym 9 w Premier League.

Kontuzje Aston Villi… No, to jest materiał na porządny dreszczowiec… Co w tym temacie ma do powiedzenia Chat GPT? Czy już mógłby zastąpić redaktorów AVFC.PL?

Przed nadchodzącym meczem z Liverpoolem, Aston Villa zmaga się z licznymi kontuzjami, które mogą wpłynąć na skład drużyny. Chociaż dokładna lista kontuzjowanych zawodników nie została publicznie ujawniona, wiadomo, że zespół boryka się z poważnymi problemami kadrowymi.

W obliczu tych trudności, Aston Villa będzie musiała polegać na dostępnych zawodnikach, aby stawić czoła silnemu Liverpoolowi. Mimo to, zespół pod wodzą Unai Emery’ego ma doświadczenie w radzeniu sobie z takimi wyzwaniami.

Dla porównania, Liverpool również zmaga się z kontuzjami. Cody Gakpo i Joe Gomez nie będą dostępni na to spotkanie z powodu urazów.

Mimo tych trudności, obie drużyny mają silne składy i z pewnością dostarczą emocjonującego widowiska.

Prawdę powiedziawszy, nie dowiedziałem się niczego nowego. No, cóż, zróbmy to więc po staremu:

  • Boubacar Kamara – kontuzja mięśniowa w meczu z Ipswich
  • Ezri Konsa – kontuzja mięśniowa w meczu z Tottenhamem
  • Matty Cash – kontuzja mięśniowa w meczu z Celtikiem
  • Pau Torres – kontuzja kości śródstopia w meczu z Brighton
  • Ross Barkley – kontuzja mięśniowa w meczu z West Hamem
  • Amadou Onana – odnowiła mu się kontuzja mięśniowa z meczu z Arsenalem
  • Leon Bailey – występ pod znakiem zapytania

Aston Villa – Liverpool | Reakcja Emerego

Jesteśmy podekscytowani meczem z Liverpoolem. Są na szczycie tabeli w Premier League, na szczycie tabeli w Lidze Mistrzów. Będzie bardzo ciężko, ale naszym zadaniem będzie przeciwstawić im nasze mocne strony, próbując zachować wiarę w siebie.

Będziemy przygotowywać się do każdego meczu w najlepszy możliwy sposób: dbając o jedzenie, o sen, o odpoczynek i wystawiać do gry piłkarzy, którzy będą w najlepszej dyspozycji.

Staram się być wymagający: w stosunku do piłkarzy, ale też w stosunku do siebie. Nie tylko dbając o strukturę zespołu, ale też o piłkarzy z osobna – o to, czy są wypoczęci, czy nie grają z drobnymi urazami.

Jutro postaramy się zagrać na 100%, z wiarą i pełną energią.

Aston Villa – Liverpool | Ciekawostki

Źródło: msn.com / Getty Images
  • Unai Emery doskonale wspomina swoje pierwsze spotkanie z Liverpoolem – miało to miejsce w 2016 r. w finale rozgrywek Ligi Europy. Wówczas Sevilla Emerego pewnie pokonała The Reds 3-1.
  • … ale od tamtej pory nie jest już tak kolorowo: po pamiętnym meczu w Lidze Europy Emery mierzył się z Liverpoolem 11 razy i ani jednego z tych spotkań nie wygrał (4 remisy, 7 porażek).
  • Ostatnie zwycięstwo Aston Villi nad Liverpoolem miało miejsce w 2020 r., kiedy przy pustych trybunach wygrywaliśmy na Villa Park 7-2.
  • Ollie Watkins jest najlepszym strzelcem AV przeciwko Liverpoolowi w historii Premier League. Ma on na swoim koncie 5 trafień przeciwko The Reds w 9 występach. Myślicie, że wieczorem wyśrubuje rekord?
  • W ostatnich 7 spotkaniach pomiędzy Aston Villą i Liverpoolem na Villa Park padły łącznie 33 bramki – to średnio aż 4.7 na mecz! 20 z tych trafień było autorstwa Liverpoolu, a 13 strzelali piłkarze The Villans.

Aston Villa – Liverpool
Czas: 19.02.2024, 7:30 GMT / 20:30 UTC+1
Miejsce: Villa Park
Sędzia główny: Craig Pawson
VAR: Alex Chilowicz

Mecz z olbrzymim ciężarem gatunkowym – na Villa Park przyjeżdża lider Premier League, lider Ligi Mistrzów – znakomicie dysponowany w tym sezonie Liverpool. Arne Slot maksymalnie wyciska z piłkarzy The Reds, to co mają najlepszego do zaoferowania, a z drugiej strony – Aston Villa jest pogrążona w poważnym kryzysie – zarówno jeśli chodzi o formę, jak i dostępność piłkarzy. Czy nowe nabytki natchną nas do niespodziewanego zwycięstwa?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *