Aston Villa 2-0 Crystal Palace | Oceny pomeczowe

Mecze
Czas potrzebny na przeczytanie: 4 minut(y)

No i zaczynamy liczyć. Przeglądać terminarze naszych rywali. Trzymać kciuki za innych. W, być może, najważniejszym meczu sezonu, po przekonującym występie, pokonujemy Crystal Palace. Palace, które jest zespołem bardzo solidnym, ale na Villa Park wyglądało blado. Czy na tle naszych, którzy walczyli o każde źdźbło trawy, czy po prostu Orły miały gorszy dzień? Czy to w ogóle ważne? Zanim zwariujemy przed meczem z Evertonem, zapraszam Państwa na oceny po spotkaniu Aston Villa – Crystal Palace.

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest średnią wyciągniętą z ocen wszystkich redaktorów. W ostatnim głosowaniu wygrał Luiz, ale zainteresowanie było tak niewielkie, że nawet nie chce mi się tutaj sondy umieszczać.


Pepe Reina 7,5

Pewny, niezawodny, nie miał wiele okazji, aby się wykazać, ale zawsze stał na posterunku. Bardzo podobało mi się, jak zarządzał linią obrony co rusz pokrzykiwał i przestawiał swoich kolegów, pomagając im lepiej przygotowywać się na ataki Palace.

Ahmed Elmohamady 8,0

Elmo jest jednym z tych piłkarzy, do których nabrałem dużego szacunku. To nie maestro, nie artysta, ale solidny wyrobnik. Egipcjanin należy do grupy sportowców, którzy dzięki swojemu profesjonalizmowi nie tracą, a zyskują z wiekiem. Jego doświadczenie bardzo wiele wniosło do naszej defensywy, wprowadzenie Elmo pozwoliło również, by Konsacz znalazł miejsce na środku.

Ezri Konsa 7,3

Smith z pasją ustawiał go ostatnio na prawej flance, a mecz z Palace tylko potwierdził, że Konsacz to nie boczny obrońca. Zaliczył bardzo dobre spotkanie, był aktywny, pewny w odbiorach i po tym spotkaniu wielu kibiców zauważało, że Ezri powinien w przyszłym sezonie być naszym podstawowym CB… Bez znaczenia, w której lidze zagramy.

Tyrone Mings 6,5

Zaskakująco satysfakcjonujący jest fakt, że stosunkowo niskie oceny piłkarzy takich jak Mings, McGinn, czy Grealish po prostu cieszą przy zwycięstwach. Już spieszę z wyjaśnieniem asy takie jak Tyrone po prostu nie schodzą poniżej pewnego poziomu, a kiedy ich koledzy wespną się na wyżyny… Zwykle mamy dobry wynik. Albo chociaż udany mecz. Tak było tym razem. Mings nie zagrał idealnie widzieliśmy jego lepsze występy, był trochę rozkojarzony. Ale gdyby jego koledzy z defensywy zawsze grali tak pewnie, mielibyśmy znacznie mniej straconych bramek na koncie.

Neil Taylor 7,0

W PRZECIWIEŃSTWIE DO REDAKTORA MACIEJA, JA TO NAWET LUBIĘ TAYLORA I ZAWSZE MI GO SZKODA, BO MOIM ZDANIEM MA CHŁOP SPORO PECHA.

Ale tym razem zagrał super, a zadanie miał nie za łatwe kto by chciał pilnować podrażnionego rasistowskimi tweetami Zahę? No, ja to akurat nie bardzo, ale nie jestem lewym obrońcą. Taylor ze swoim zadaniem radził sobie bardzo dobrze. Zresztą naklejenie plastra gwiazdorowi Palace było chyba jego głównym zadaniem, bo raz nawet na prawą flankę się za nim zapędził. Zaskakująco dobrze współpracował z Grealishem, niestety nie dograł spotkania do końca.

Douglas Luiz 8,0

Zacytuję tu Filipa, bo mnie rozbawił komentarzem pomeczowym:

Luiz jest król środka pola jak lew jest król dżungli! Popełnia błędy ale potrafi je szybko naprawiać, zasuwa za dwóch.

O lwach za dużo nie wiem, podobno są leniwe i całą robotę za nie odwalają lwie typiareczki, ale Luiz faktycznie zaiwaniał w środku pola jak mały samochodzik. Żeby było spójnie zasuwał jak Seat Leon w sportowej wersji. Bardzo mi się podobał i, kolejny raz, zrobił na mnie wrażenie. Staje się jednym z tych piłkarzy, których chciałbym zachować bardziej niż innych.

John McGinn 6,0

Szału nie ma, ale podobnie jak u Mingsa kiedy McGinn ma zły dzień, inny piłkarz nazwałby to całkiem udanym dniem. Filip podpowiada, że choć Jasiek był tym razem bardziej aktywny i waleczny, to wciąż jednak bardziej mamy do czynienia z GoodJohnMcGinn niż SuperJohnMcGinn. Prawda.

Conor Hourihane 7,3

Za to Conor był super. I nie chodzi tu nawet o to, że ja jestem jego fanem, że urzekła mnie jego historia ciągłego podnoszenia poprzeczki i zasuwania na treningach, kiedy inni już są po prysznicu i grają na plejce. Przy dobrym dniu, oprócz perfekcyjnie bitych stałych fragmentów, Conor wnosi do składu meczowego coś, co tylko taki irlandzki zakapior mógłby do niego wnieść nie mówię o piersiówce whiskey zacięcie, pazur i maksymalne wsparcie kolegów. No dobra, mówię jak fanboj, ale to był naprawdę udany mecz Irlandczyka. W dodatku okraszony asystą, para-asystą i świetnym uderzeniem z wolnego.

Trzezeguet 8,01 MOTM ✪

Drugi mecz z rzędu!? Naprawdę? To Trez będzie bohaterem, który uratuje nas przed spadkiem? Lepszej historii byśmy chyba nie wymyślili. Egipcjanin jest bardzo aktywny, jego zaangażowanie bardzo nam się podoba, a finisz przy pierwszej bramce… No, no, ręce same składają się do oklasków. Kropla dziegciu pojawiły się plotki łączące Egipcjanina z Fenerbahce, więc można potraktować jego strzał formy i zaangażowania jako prężenie muskułów przed potencjalnym nowym pracodawcą. I właśnie za to Maciej nie napisał mu “t” na grafice z MOTM.

Jack Grealish 7,0

Jack gra na skrzydle fani krzyczą “Barabasza!”. Nie, wróć, nie o to chodziło. Jeszcze raz.

Jack gra na skrzydle fani krzyczą “daj go na środek!”, Jack Gra na środku fani krzyczą “daj go na skrzydło!”. W ostatnim czasie nasz playmaker wygląda znacznie lepiej, kiedy ma więcej przestrzeni a więc na skrzydle. Chimeryczny AEG ma tu też niebanalne znaczenie. Po prostu, kiedy Grealish gra w środku, skrzydła są słabiej obsadzone. Z Palace wyglądał bardzo dobrze, faulowany niezliczoną ilość razy, miał niezły wpływ na obraz gry, notując kilka kluczowych zagrań.

Ally Samatta 6,3

Tanzańczyk wciąż szuka formy. Tym razem było jakby lepiej, ale to wciąż za mało, żeby pomóc nam w walce o utrzymanie. Zagubiony w polu karnym, a w dodatku to po jego faulu Palace zdobyło nieuznaną bramkę z rzutu wolnego.

Rezerwowi:

Matt Targett (36′) 6,3

A może to jest główna przyczyna, dla której tak wysoko oceniliśmy występ Taylora? Po prostu zagrał za krótko, żeby popełnić babola. A Targett? Jak to Targett, lepiej w ofensywie, gorzej w obronie, ale i tak było to bardzo solidne wejście z ławki. I… W idealnym momencie się wykurował, bo nie chcę nawet myśleć, że finalną fazę sezonu mielibyśmy rozegrać bez nominalnego LB…

Keinan Davis (79′) 6,3

Co mi się podobało? Gra ciałem, bez kompleksów. Davis jest silny jak tur i chyba sam zaczyna to zauważać. Co mi się nie podobało? Że instynktu drapieżnika jest w nim tyleż, co w rzeczonym turze. Zagrożenie pod bramką stanowi znikome i chyba nie do końca nadaje się, aby być osamotnionym napastnikiem.

Nakamba (59′) 5,8

Jego wejście przywitałem lekkim wstrzymaniem oddechu. Wiem, że miał dodać trochę stali na sam koniec spotkania, ale moim zdaniem to wciąż bardzo elektryczny zawodnik. Podczas swojego krótkiego występu zaliczył może z cztery, pięć podań. Bez większych baboli.

AEG (87′) b/o

Głównym założeniem tej zmiany było chyba ugrać trochę czasu. El Ghazi miał znikomy wpływ na przebieg rozgrywki, ale mógł wyjść z jedną ładną kontrą. Niestety pogubił się w końcowej fazie akcji.

Ze wszystkich sił trzymam kciuki, aby udało się przenieść jakość z tego spotkania na mecz z Evertonem. Jeśli tak się stanie, nie wszystko jeszcze stracone. UTV.

2 razy skomentowano “Aston Villa 2-0 Crystal Palace | Oceny pomeczowe

Dodaj komentarz