Arsenal – Aston Villa – 31-08-22

Aktualności Premier League

Za nami najłatwiejszy początek sezonu od lat. Nie mierzyliśmy się z nikim z TOP6, a spotkaliśmy beniaminka, dwie drużyny w kryzysie i jednego przeciętniaka. Przed sezonem wieszczyłem dziesięć punktów. Wywalczyliśmy trzy. Teraz czeka nas starcie z drużyną, która wygrała wszystkie swoje mecze. Co może pójść nie tak?

Chciałbym żeby ktoś zrobił z naszych chłopców mężczyzn. Tak jak Arteta z dzieciaków zrobił liderów ligi.
źródło: Studio Accantus

Aston Villa – Arsenal | H2H

Z Arsenalem wygraliśmy 69 spotkań, 45 zremisowaliśmy i przegraliśmy aż 85 pojedynków. Przypomnijmy, że pierwszą bramkę na otwarcie Emirates Stadium nie strzelił żaden Kanonier, a Olof Mellberg! Nasz najlepszy okres mieliśmy natomiast między lipcem 2020 a lutym 2021, kiedy to wygraliśmy trze mecze z rzędu! W zeszłym sezonie oba przegraliśmy.

Tak niedawno, a jednak dawno.
PS: Barkley do wzięcia za darmo.

Arsenal jest pierwszy. Wszystko w tej drużynie działa. Odegaard odpalił i jest świetnym kapitanem Kanonierów. Nabytki w postaci Gabriela Jesusa i Oleksandra Zinchenki bezproblemowo wpasowały się do drużyny Mikela Artety. The Gunners wygrali wszystkie mecze, a mierzyli się z dwoma drużynami, które nas pokonały bez litości, czyli Bournemouth i Crystal Palace. Do tego zagramy w trzecim komplecie strojów, czyli w żałobnie czarnych trykotach, dlatego każdy inny wynik niż porażka będzie sukcesem.

Sytuacja kadrowa

Wśród Kanonierów może zabraknąć Thomasa Parteya i Oleksandra Zinchenki. Na pewno nie zagra Reiss Nelson.

Diego Carlos wciąż poza składem – prędko się to nie zmieni. Do składu po rzekomej chorobie może wrócić Dr Mings.


Arsenal – Aston Villa
Czas: 30.08.2022, 19:30 GMT/ 20:30 UTC+1
Miejsce: Emirates Stadium
Sędzia główny: Robert Jones
VAR: Darren England

Ploty, Plotki i Ploteczki

Co by nie było tak smutno i depresyjnie warto się rozejrzeć po plotkach, bo okres robi się gorący przed deadlinem.

Zacząć jednak należy od niepokojących plotek, jakoby część obsługi miała zostać zwolniona. Rzekomo prace stracił fizjoterapeuta, lekarz klubowy i asystent od koszulek. Dzisiaj pojawiła się informacja, że i obsługa utrzymania zieleni również straciła pracę. Nie wiadomo, ile w tym prawdy, ale przypominając wcześniejsze kary za brak klapek pod prysznicem, to nie można ich na ten moment wykluczyć.

Wracając do transferów – Leon Bailey ma dostać propozycję z Ajaxu. Jamajczyk ewidentnie nie odnalazł wspólnego języka z kolegami, ale czy Gerrard zdecyduje się pozbawić się alternatywy? W Ajaxie ma zastąpić Anthonego, który ma trafić do Manchesteru United za 100 milionów.

Anwar El Ghazi, wbrew szyderczym plotkom, nie zastąpi ekipy od utrzymania trawy na Villa Park i odejdzie za jedyne dwa miliony do PSV. Szkoda, że nie dostał szansy od Gerrarda.

Douglasa Luiza chce kilka drużyn. Zainteresowane są Manchester United, Tottenham i Juventus. Z tym ostatnim jest łączony od dłuższego czasu. Zobaczymy ile są gotowi za niego zapłacić.

Po tym jak się nie udało sprowadzić Ismaila Sarra, szukamy dalej skrzydłowego. Podobno Otavio z Porto. Podobno Kent z Glasgow Rangers. A teraz obserwujemy możliwość sprowadzenia gwiazdy Championship – Bena Breretona. Wyceniany jest na 20 milionów. Ostatnio na naszej grupie Bartek zauważył, że w sezonie 2015/16 też sprowadziliśmy gwiazdę Blackburn – Rudego Gestede. Wiadomo jak to się skończyło.

Szukamy również obrońcę. Mówiło się o Janie Bednarku. Teraz mówi się o Craigu Dawsonie. Zobaczymy.

A może wy słyszeliście jakieś ciekawe plotki?

5 razy skomentowano “Arsenal – Aston Villa – 31-08-22

  1. Będzie wpierdziel jak ta lala od Arsenalu.

    Szkoda El Ghaziego. Może nie był mocarzem na Premier League, ale krzywdy nam nie robił. Bailey ma potencjał i umiejętności, ale na skrzydło, nie gra na swojej pozycji więc szału nie ma + ojciec się burzy, co nie pomaga i jest co najmniej dziwne. Można go opchnąć, ale niech będzie za niego jakaś sensowna alternatywa, bo w Kencie absolutnie takiej nie widzę.

  2. Caleta-Car jest do wzięcia z Marsylii, która wypycha wszystkich. Nawet Milika do Juventusu.
    ElGazi strzelił w naszym najtrudniejszym sezonie 9 bramek, ale nawet za Deana tracił miejsce.
    Barkleya bym wziął, patrząc na biedę w pomocy.

Dodaj komentarz