60 punktów na liczniku | Oceny pomeczowe Aston Villa 1:0 Fulham

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Choć mogłoby wydawać się, że ten mecz był spacerkiem, ponieważ Fulham tak naprawdę nie zdołało zagrozić naszej bramce, moim zdaniem taki stan rzeczy wynikał z tytanicznej pracy wykonanej przez nasz zespół na całej długości i szerokości boiska. Zapraszam na oceny!

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Emi Martinez 7.5

Pewny w interwencjach, skupiony przez cały mecz – takiego Emiego Martineza lubimy najbardziej. Kilka razy musiał wyskoczyć przed pole karne i interweniować na wysokości 17–20 metra przed bramką, ale w ani jednej z tych sytuacji tak naprawdę nie było nerwowo.

Matty Cash 7

Choć zdawało się, że ma problemy z grą kombinacyjną z kolegami z drużyny, był bardzo aktywny na połowie Fulham i przepalił miliony kalorii na liczne powroty pod nasze pole karne. Wulkan energii.

Źródło: avfc.co.uk

Ezri Konsa 7

Konsa dziś zagrał praktycznie bezbłędnie, chociaż irytowało mnie, kiedy zamiast wracać za akcją po przerwaniu jej przez Fulham, wolał machać łapami do sędziego i oczekiwać gwizdka, który przerwałby grę.

Pau Torres – 7

Niezły mecz Hiszpana i można zrozumieć, czemu zdecydował się na jego wystawienie w wyjściowej jedenastce. Główne zagrożenie ze strony Fulham nie wynikało z gry środkiem boiska, a z jego boków, które zabezpieczali Cash, Maatsen i Digne. Torres bardzo fajnie piłki rozgrywał i zapewnił nam sporo spokoju, kiedy rozprowadzał ją za plecami Tielemansa.

Ian Maatsen (do 71′) 7.5

Świetny mecz Holendra. Podobnie jak Cash, kursował od jednego pola karnego do drugiego, ale w przeciwieństwie do reprezentanta Polski, lepiej dogadywał się z kolegami z ataku.

Boubacar Kamara 6.5

Kamara miał niewdzięczne zajęcie polegające głównie na nieustannym przecinaniu akcji rywali w środkowej strefie boiska. Niewiele się z niej wychylał, niewiele też miał swobody w rozegraniu. Pojawiał się niczym duch, odbierał piłkę i odgrywał do bezpiecznie ustawionego kolegi. Nie było w tym finezji, ale była to niezwykle ważna praca dla zapewnienia większej swobody McGinnowi i Tielemansowi oraz do zmuszenia gości do oddawania piłki na skrzydło.

Youri Tielemans ( do 83′) – 9 ✪

źródło: avfc.co.uk

Fenomenalny występ Belga! Cóż za klasa, finezja i pewność w rozgrywaniu. Dziś Tielemans był prawdziwym maestro środka pola i nawet pomimo źle bitych stałych fragmentów nie zamierzam obniżać jego oceny. Do tego świetna bramka zdobyta głową po dośrodkowaniu Jaśka z rzutu rożnego. Tielemans był czołową postacią tego meczu i nic dziwnego, że Unai Emery do samego końca zwlekał ze zdjęciem go z placu boju. Jednogłośnie wybrany zawodnikiem spotkania w głosowaniu na FB.

John McGinn (do 61′) 8

Waleczny, energiczny i skuteczny. Takie trzy przymiotniki przychodzą mi na myśl, kiedy robię w głowie przegląd akcji Szkota z dzisiejszego popołudnia. Jego energia pozwoliła nam przejąć kontrolę nad meczem i zmusić Londyńczyków do przyjęcia gry na naszych regułach, ograniczając kreację do pojedynczych szarpnięć.

Marco Asensio (do 61′) 6.5

Z pozoru niewidoczny, ale kiedy piłka trafiała pod jego nogi, doskonale wiedział, co z nią zrobić z największą korzyścią dla zespołu.

Morgan Rogers 6

Nie do końca podobały mi się jego decyzje. Patrząc na reakcje Unaia Emerego w niektórych momentach – nie byłem w mojej dezaprobacie odosobniony. Na pochwałę zasługuje łatwość, z jaką Rogers mijał zawodników Fulham – wyglądało to trochę, jak w starych grach komputerowych po wpisaniu noclip, czyli popularnego kodu na przenikanie przez ściany.

Ollie Watkins (do 71′) 5.5

Źródło: avfc.co.uk

Anglik z pewnością nie był zadowolony ze swojego występu. Nie, żeby był on szczególnie zły. Po prostu Watkins miał swoje duże szanse i ich nie wykorzystał. W jednej minął się z piłką, w drugiej fenomenalnie interweniował Leno.


Rezerwowi:

Jacob Ramsey (od 61′) – 6.5

Dał dobrą zmianę, ale ostatecznie trochę zabrakło do wyższej oceny. Ramsey potrafił podciągnąć z piłką przy nodze i zaskoczyć rywali sprytnym podaniem, ale na zbyt długie fragmenty meczu znikał z pola widzenia, aby odcisnąć swoje piętno na wyniku.

Amadou Onana (od 61′) – 6.5

Onana mi się podobał. Zaliczył kilka ważnych interwencji, potrafił się sprytnie zastawić, wywalczyć rzut wolny, ustrzegł się też poważniejszych błędów.

Donyell Malen (od 71′) – 6

Ależ huknął w poprzeczkę! Milimetry dzieliły go od przepięknej bramki. Nie miał wielu okazji, aby popisać się talentem, ale to, co pokazał podczas niespełna 30-minutowego występu, mogło się podobać. Niestety bez przełożenia na wynik.

Lucas Digne (od 71′) – 7

Zmienił zmęczonego Maatsena i dopilnował, aby do samego końca spotkania lewa strona boiska była zabezpieczona przed atakami Fulham. Nie miał łatwego zadania, ponieważ trener gości wystawił w drugiej połowie do gry żądnego krwi Adamę Traore.

Ross Barkley (od 83′) – b/o

Nie pokazał się z dobrej strony, ale spektakularnej wtopy też nie zaliczył. Wejście w buty Tielemansa było poza jego możliwościami.

Ocena Unaia Emery’ego – 8

Źródło: avfc.co.uk

Bardzo dobry plan gry. Środek pola gości został całkowicie zneutralizowany, a ataki bokami nieskuteczne z uwagi na dobrą dyspozycję i energię naszych bocznych obrońców. Spokojne tempo rozgrywania mogło trochę drażnić, ale ostatecznie – koncepcji Baska broni wynik meczu. Zresztą – Unai dokładnie wiedział, co robi. To jego 7. zwycięstwo w 7 meczach przeciwko Fulham w Premier League.

Czekamy na ważne dla nas wyniki spotkań Chelsea z Liverpoolem oraz Forest z Crystal Palace.

Trzy mecze do końca, bariera 60 punktów przełamana. W zeszłym sezonie 66 punktów dawało 5. lokatę, ale wydaje się, że w tym może być to za mało. Następne spotkanie i okazja do poprawienia naszego dorobku za tydzień, kiedy na wyjeździe mierzyć się będziemy z Bournemouth.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *