6. wygrana z rzędu | Oceny pomeczowe Brighton 0:3 Aston Villa

Aktualności Mecze Premier League
Czas potrzebny na przeczytanie: 3 minut(y)

Wzięli nas z zaskoczenia! Na szczęście przeciwników także zaskoczyli, dlatego możemy cieszyć się 6. wygraną z rzędu. Zapraszam!

Oceniamy w skali 1-10. Ocena danego zawodnika jest wyłącznie subiektywnym odbiorem redakcji.


Emi Martinez 7

Popełnił jeden błąd, ale nieistotny, bo Mitoma przyjmował sobie piłkę ręką. Poza tym pewnie wychodził do dośrodkowań, obronił kilka strzałów i zanotował asystę drugiego stopnia. To jego trzecie czyste konto z rzędu. Ogólnie Villa nie straciła bramki od czterech spotkań, ale bohaterem z Brentford był Robin Olsen.

Matty Cash (do 81′) 6

Matty miał problemy z Mitomą, Gomezem, Estupinianem. Właściwie z każdym, kto się zapuścił pod nasze pole karne. W ataku wyglądało to odrobinę lepiej, bo celnie dośrodkowywał i raz nieźle strzelił, ale więcej niż 6 za ten występ dać nie możemy.

Ezri Konsa 7.5

Solidny występ Konsy, jedna strata bez konsekwencji. Jeden strzał z główki, też bez konsekwencji.

Pau Torres– 8

Wrócił Torres i jakoś tak obrona wygląda bardziej stabilnie. Oczywiście były momenty, kiedy Brighton naciskał na obrońców, ale nic groźnego z tego nie wyszło.

Lucas Digne 7.5

Zamknął lewą stronę i właściwie większość ataków szła prawą stroną. Do tego chętnie brał udział w atakach.

John McGinn 7

Był waleczny jak zawsze, ale rywali już powoli uczą się jego obrotowych zastawek i coraz częściej nie dają się na nie nabrać i dwukrotnie w ten sposób tracił piłkę. Na plus jego asysta drugiego stopnia przy bramce Malena.

Youri Tielemans (do 65′)– 6.5

Wszystko dobrze działało do ok. 15 minuty, kiedy Brighton podeszło wyżej i zaczęły się problemy z wyjściem spod naszej bramki. Szczególnie dotyczyło to Tielemansa, który nawet wizualnie rzadko pokazywał się do gry.

Boubacar Kamara 7.5

W trudnych chwilach bloku defensywnego po piłkę wracał Kamara, pokazywał się do gry i rozgrywał dalej. Zapisał się świetnym przerzutem.

Morgan Rogers (do 88′) 8

Rogers nawet jak gra kiepsko to daje asysty!
źródło: avfc.co.uk na x.com

Generalnie nie podobał mi się w tym meczu. Momentami był gdzieś schowany i mało pokazywał w akcjach ofensywnych. Natomiast zanotował dwie asysty. Pierwsza to genialne diagonalne podanie. Druga zaczęła się od czterdziestometrowego sprintu i wykiwania bocznego obrońcy Brighton.

Jacob Ramsey (do 65′) 7

W przeciwieństwie do Rogersa, w trudnych chwilach Ramsey był aktywny i szukał gry. Po jego akcji powinien zostać podyktowany rzut karny. Życie jednak jest przewrotne i to Rogers schodził z boiska z dwoma asystami, a Ramsey z niczym.

Marcus Rashford (do 65′) 8

Rashford w naszym głosowaniu na piłkarza meczu przegrał jednym głosem z Asensio
źródło: avfc.co.uk via x.com

100% celnych podań i zero strat. Do tego w trudnych momentach brał na siebie rozegranie. Świetnie zrozumiał się z Rogersem i pobiegł co sił w nogach, wyprzedzając dwóch obrońców Brighton i strzelając dość koślawą, ale jednak bramkę.


Rezerwowi:

Ollie Watkins (od 65′) – 7

Mało aktywny, ale jego fala czy też Neo z Matrixa przy bramce Asensio bardzo mi zaimponowała.

Amadou Onana (od 65′) – 7

Wyglądał pewnie w rozegraniu. Wciąż przypomina mi Kamarę i co mi zrobicie?

Marco Asensio (od 65′) – 9 ✪

Wygrał głosowanie na naszym fanpage’u na zawodnika meczu. Zanotował gola i asystę, ale w obu przypadkach przyszło mu to bardzo łatwo. A jeśli coś wygląda pozornie łatwo i przynosi efekty, to kryje się za tym kunszt.

Axel Disasi (od 81′) – 7

Niewiele grał, ale na jego tle piłkarze Brighton już tak nie błyszczeli, jak za Casha.

Dyonell Malen (od 88′) – 7.5

Po raz pierwszy w ocenach pojawia się zdjęcie Malena
Źródło: avfc.co.uk

Wreszcie strzelił bramkę dla Villi. Potrzebował do tego dziesięciu strzałów, ale wreszcie się przełamał.

Ocena Unaia Emery’ego – 7

Czy to radość czy gniew? I can’t tell!
Źródło: avfc.co.uk via x.com

Na początku graliśmy nieźle, potem średnio, momentami słabo, ale w drugiej połowie coś drgnęło i prowadziliśmy, choć Brighton wciąż przeważało. Na szczęście Unai skompletował tak mocną ławkę rezerwowych, że pod koniec Mewy nie były w stanie nic wskórać, a Villa raz po raz skutecznie atakowała. Nie ma przypadku w szóstym wygranym meczu z rzędu.

W sobotę czas na rewanż z Nottingham Forest. Jeśli wygramy, zniwelujemy przewagę do sześciu punktów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *